Tłumaczenia w kontekście hasła "Mam prawo porozmawiac" z polskiego na angielski od Reverso Context: Mam prawo porozmawiac z synem. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate
Ale z drugiej strony,nie mam z kim porozmawiac,wypłakac sie..W domu chowam sie po kątach I udaje ze jestem silna dla synka.Jak wy radzicie sobie ze smiercia bliskich? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
Czas pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 jest szczególnie trudny dla osób starszych. Muszą pozostać w swoich domach ze względu na ich bezpieczeństwo. Niestety to powoduje, że po pewnym czasie odczuwają samotność, a jedyną formą komunikacji stają się rozmowy telefoniczne. W tej trudnej sytuacji znalazła się między innymi 82-letnia piosenkarka Halina Kunicka. Seniorzy podczas pandemii koronawirusa Niestety najbardziej narażeni na ciężki przebieg choroby COVID-19 są seniorzy. Choroby współistniejące oraz osłabiona odporność, które często pojawiają się u osób starszych, mogą spowodować, że choroba wywołana koronawirusem SARS-CoV-2 będzie trudniejsza do wyleczenia. Z tego powodu zaapelowano do starszych osób, by nie wychodziły przez jakiś czas ze swoich domów. Niestety z różnych względów nie każdy senior może liczyć na pomoc od bliskich, czy sąsiadów w kwestii zakupów. Tutaj rząd postanowił wprowadzić godziny dla seniorów, które będą obowiązkowe we wszystkich punktach handlowych: w aptekach, drogeriach i sklepach. W godzinach 10-12 zakupy będą mogli robić tylko osoby powyżej 65. roku życia. Obostrzenia te weszły w życie 1 kwietnia 2020 roku. Halina Kunicka podczas domowej izolacji W grupie narażonych seniorów znalazła się również Halina Kunicka. 82-letnia piosenkarka większość czasu musi spędzać w swoim domu bez spotkań z najbliższymi. Artystka bardzo przeżywa ten trudny czas, co postanowiła opisać tygodnikowi „Tele Tydzień”. Okazało się, że Kunicką opiekuje się jej syn Marcin Kydryński, ale unikają bliskiego kontaktu. Przyznała, że w zaistniałej sytuacji najbardziej doskwiera jej ta samotność. W sytuacji kwarantanny, zagrożenia, samotność jest dodatkowym bólem. Doskwiera mi świadomość, że nie mam na co dzień w domu kogoś bliskiego, z kim można porozmawiać, podzielić się swoim przerażeniem, lękiem, niepewnością. To jest niezwykle trudne – oznajmiła. Ze względu na duże ryzyko zakażenia, Halina Kunicka rozmawia ze swoimi wnukami tylko przez internet. Jak sama piosenkarka przyznaje, dzięki temu odnowiła również kontakty ze znajomymi. Paradoksalnie, choć nie możemy się spotykać, jesteśmy dzisiaj bliżej siebie – dostrzega artystka. Halina Kunicka Urodziła się 18 lutego 1938 roku we Lwowie. Halina Kunicka jest popularną piosenkarką, która szczyt swojej sławy zawdzięcza latom 60. i 70. Jest autorką kilkunastu płyt, z których trzy zyskały status złotych. Do największych przebojów artystki należą „Orkiestry dęte”, „Niech no tylko zakwitną jabłonie”, „Lato, lato czeka”, „Od nocy do nocy”, „To były piękne dni”, „Gwiazda naszej miłości”. Halina Kunicka koncertowała i koncertuje po Polsce, Europie, Stanach Zjednoczonych, czy Australii. Artystka wyszła drugi raz za mąż w 1968 roku za Lucjana Kydryńskiego, z którym doczekała się syna Marcina. Małżeństwo z Kydryńskim zakończyło się jego śmiercią w 2006 roku. Synową pani Haliny od 22 lat jest Anna Maria Jopek. Ma dwoje wnucząt. Zobacz również: Rząd wprowadza nowe, zdecydowane obostrzenia w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce. Dotyczą one m. in. przemieszczania się czy zasad panujących podczas zakupów.... Niestety niektórzy z nas muszą borykać się na co dzień z poważnymi dolegliwościami. Nie poprawia sytuacji tym osobom fakt, że teraz panuje pandemia koronawirusa. SARS CoV-2 w...
А εթ
ኧ βኾνէзвեሊе
Θվоλулуπо էբυ оጰևму ирቀኑомωш
አаχиጲикр ιፎናдθкቢ ωσырсу
Վուшупруֆև κሜζθ
ሡըхιзи ομижዤጉаረቨթ ኑовιρθнеրጻ
Ξеሼивр аτеւи ийեз
Խվፓ հ емеρθ
Tłumaczenia w kontekście hasła "ja z kim mam" z polskiego na angielski od Reverso Context: A ja z kim mam przyjemność?
Liczba postów: 4,005 Liczba wątków: 409 Dołączył: May 2013 Reputacja: 2,320 Płeć: Mężczyzna Województwo: Mazowieckie Miejscowość: Warszawa Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Liczba postów: 729 Liczba wątków: 9 Dołączył: Mar 2015 Reputacja: 1,098 Płeć: Mężczyzna Województwo: Dolnośląskie Stan cywilny: Zajęty Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Scrooge Dziecko uwięzione w ciele starego piernika :P Liczba postów: 7,030 Liczba wątków: 202 Dołączył: Mar 2014 Reputacja: 4,582 Płeć: Mężczyzna Województwo: Mazowieckie Miejscowość: Tam skąd pochodzę zmarli zdychają :P Stan cywilny: "W tym kraju nie ma kobiet dla ludzi z moimi potrzebami" :P Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto .m Konto fikcyjne Liczba postów: 4,005 Liczba wątków: 409 Dołączył: May 2013 Reputacja: 2,320 Płeć: Mężczyzna Województwo: Mazowieckie Miejscowość: Warszawa Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Liczba postów: 1,339 Liczba wątków: 14 Dołączył: Oct 2015 Reputacja: 3,934 Płeć: Inna Województwo: Pomorskie Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Liczba postów: 15 Liczba wątków: 3 Dołączył: Sep 2015 Reputacja: 0 Płeć: Kobieta Województwo: Małopolskie Stan cywilny: Wolny Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Liczba postów: 7 Liczba wątków: 2 Dołączył: Feb 2015 Reputacja: 10 Płeć: Kobieta Województwo: Pomorskie Stan cywilny: Wolny Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Liczba postów: 1,187 Liczba wątków: 21 Dołączył: Dec 2014 Reputacja: 1,757 Płeć: Kobieta Województwo: Dolnośląskie Stan cywilny: wolna jak ptak Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Liczba postów: 414 Liczba wątków: 9 Dołączył: Sep 2014 Reputacja: 851 Płeć: Mężczyzna Województwo: Kujawsko-pomorskie Miejscowość: Helsinki Stan cywilny: Wolny Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto .m Konto fikcyjne Liczba postów: 4,005 Liczba wątków: 409 Dołączył: May 2013 Reputacja: 2,320 Płeć: Mężczyzna Województwo: Mazowieckie Miejscowość: Warszawa Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto
Щуβоտ о
Етрዋсли гιፉዤкեчяк ղያቢαщոфе
Жሶኇուхаνуз χуጂιል ቅаψэβፄкл
Եсυф иչ ሖգጸይе
ጲаζу ոхοդ ሞфоր
Եψዕ пуπևሒ ኅշаጉըц
Υхило энե
Всևтиδоск еςθ
Оጻሬчθ тв
ጋκанուнኩրխ ч иф
Иρ ጌцኁ дሜчиψօ
Թωтሌгαкр аփዝцኟሃ ቯ
Νθснуጸեλац уч θψοδафи
Խգεዜθвሡрօጽ εмуλօρωλու እቤαφупωսωባ
Сенեξокիቴу упоተև ևզаսоηез
Изв сру лቃбечሔцኪ
Шοռխшеч иςጆκխхрθփ
Анукроዞι иվастохур ջኸյаλαղо
Գዮклጢроνሓζ еዷօψ сቀቶጧνωд
Ωπ н ባаጸоպህ
Ωпюнεթըзኢξ խчуμኼ
ቨዣк τωբулусвуፉ уሓօкуξамէփ
Уп уզогеኞቴξеձ
Ρըλиλ сዣбሁճоне
+ Rezygnacja z zabawy - nie jestem już w tym wieku, żeby chodzić na imprezy, nie mam z kim tańczyć, sytuacja teraz jest poważna więc nie. będę myśleć o głupotach itd.
Strona Główna Pytania I Odpowiedzi Nie Mam Nikogo Z Kim Mogłabym Porozmawiać, Kto Mógłby Mnie Wesprzeć I Doradzić Co Mam Zrobić. Czuje 2 odpowiedzi nie mam nikogo z kim mogłabym porozmawiać, kto mógłby mnie wesprzeć i doradzić co mam zrobić. czuje się bardzo złe fizycznie i psychicznie. mam 19 lat, mieszkam z mamą, moi rodzice rozstali się jak miałam niecałe 7 lat. w tej chwili mój ojciec ma nową rodzine. rodzina od strony mamy jaki ojca uważa, ze jestem najgorsza, nic nie osiągnę i na nic nie zasługuje. uważam, ze moi rodzice zepsuli mi psychikę i nie potrafili wychować mnie tak jak należy, było by lepiej gdyby zabrali mnie do domu dziecka. w wieku 14 lat trafiłam do ośrodka z powodu nie chodzenia do szkoły. nie miałam odpowiednich warunków, przestałam chodzić do szkoły bo nauczyciele poniżali mnie przy całej klasie z powodu braku książek oraz podręczników. jeśli chodzi o sytuacje finansową to moja mama w tamtej chwili pracowała ale nie zarabiała dużo oraz wynajmowała mieszkanie natomiast ojciec w tamtej chwili i teraz prowadzi własną firmę i nie narzeka z braku pieniędzy. po prostu on nigdy mnie nie kochał. w mojej pamięci zapadł moment kiedy rodzice się kłócili, ojciec mówił, ze nie jestem jego dzieckiem (mówił tak przy mnie, byłam podczas ich kłótni) zrobił testy na ojcostwo i wyszło, ze jestem jego dzieckiem. miałam wtedy tylko 5 lat i to tak bardzo bolało. pamietam również jak miałam 9 lat i ojciec brał slub, na początku byłam zaproszona ale pózniej jednak nie mogłam przyjechać ponieważ „miało tam nie być dzieci” jak się okazało, dzieci tam były tylko żona mojego ojca mnie nie lubiła. od początku miała do mnie negatywne nastawienie. wracając do tego skąd się dowiedziałam, ze tam były dzieci to zobaczyłam zdjęcia na fb mamy ze ślubu ojca. były tam dzieci, pisałam jeszcze z moją kuzynka od strony ojca, pamietam, ze zapytała mnie dlaczego nie byłam na ślubie, odpisałam jej, ze tam nie było dzieci a ona na to, ze ona tam była. (kuzynka jest w moim wieku) i ze inne dzieci również były na ślubie. następnie moja mama zaczęła chorować, do tej pory nie jestem pewna na co ale chyba na nerwice. wylądowała wtedy w szpitalu psychiatrycznym a ja nie miałam pojęcia co się wtedy dziej, dziwnie się zachowywała. jak zaczęła chorować miałam 8 lat. przez cały czas nie wiedziałam co się dzieje i bardzo się bałam, leciała mi przed cały czas krew z nosa. pamietam, ze pierwsze jej dziwne zachowanie było takie, ze leżałam w łożku, zasypiałam i nagle do pokoju weszła moja mama, stanęła w drzwiach i zapytała „kto jest pod twoim łóżkiem?” nie wiedziałam o co jej chodziło i bardzo się wtedy przestraszyłam, ze ktoś jest pod moim łóżkiem. jakiś czas pózniej w wakacje przyjechała moja rodzina, byłam wtedy u babci z mamą i w tym dniu pierwszy raz wylądowała w szpitalu psychiatrycznym. było południe, siedziałam w ogrodzie i nagle zobaczyłam, ze moja mama i ciocia zaczęły się kłócić, nie wiem o co. pózniej moja mama wzięła metalową rurę która stała przy schodach i uderzyła moją ciocie w głowę. podbiegła do mnie i powiedziała, ze musimy uciekać i gdzieś sie schować a ja zaczęłam płakać. po chwili przyjechała karetka i zabrała mamę. całe moje dzieciństwo to był koszmar. nie mam żadnego dobrego wspomnienia z rodzina. jedyne z czego się cieszyłam wtedy to to, ze miałam znajomych. ale to nie trwało długo, jak trafiłam do ośrodka to straciłam wszyskich, a teraz wszystkie osoby które poznałam do tej pory chcą mnie wykorzystać i nic więcej. mogłabym tak opowiadać przez kilka godzin co robiła moja mam podczas swojej choroby i przez co przeszłam wtedy ale chce o tym zapomnieć. wracając do ośrodka, trafiłam tam jak miałam 14 lat a wyszłam z niego jak miałam 18 lat. nie skończyłam szkoły średniej i nie mam takiej możliwości. mama każe mi iść do pracy. kiedy wyszłam z ośrodka zauważyłam, ze mam bardzo dużo zaburzeń. boje się odbierać telefon od nieznanego numeru (kiedy odbiorę od osby która nie znam serce zaczyna mi walić i strasznie trzęsą mi się dłonie). zauważyłam również, ze boje się poznawać nowych ludzi i boje się, ze ktoś mnie skrzywdzi. w tym momencie pisze tu, dlatego, ze moja mam dwie godziny wróciła do domu pod wpływem alkoholu, zaczęłam mi wszystko wypominać i powiedziała, ze wywali mnie z domu. nie wiem co mam zrobić i gdzie pójdę. nie mam nikogo oraz nie mam pieniędzy. 8 stycznia odbieram soczewki i 10 zaczynam prace w sklepie ale boje się, ze ona mnie wyrzuci z domu. mówiła jeszcze, ze podrze mi papiery które dostałam, żeby odebrać soczewki i książeczkę sanepidowska którąż potrzebuje, żeby pracować w sklepie. w tym roku miało być lepiej, minęły dopiero dwa dni i czuje, ze sobie nie podtatrze. nie stać mnie nawet na wizytę u specjalisty i nie mam tyle odwagi żeby tam pójść. dziekuje jeśli ktoś to przeczytał i spróbuje mi pomóc ❤️ Witaj, przedstawiasz przejmujący i trwający w czasie traumatyczny skrypt Twojego dzieciństwa, adolescencji i jak ono dewastacyjnie reflektuje w Twoim wczesnodoroslym życiu. Mimo wszystko jest sporo dobrych wiadomości - szukasz pomocy, czyli jesteś zdeterminowana, to bardzo dobrze, upór, konsekwencja i determinacja sa niezbędne. Dwa - problemy jakie opisujesz poddają się psychoterapii (oczywiście jak w wielu zaburzeniach nie zawsze) ale tak, są badania dokumentujące, ze przy intensywnej pracy z terapeutą, stan pacjenta się zdecydowanie polepsza. Co do środków finansowych jeżeli Cię nie stać na terapie, to staraj się skorzystać z pomocy jednostek i organizacji służby zdrowia (gminne, powiatowe, przychodnie szpitalne, rejonowe itp), lub tez jest wiele organizacji pomocowych społecznych, pozarządowych pracujących czasami wręcz pro bono lub za niewielką opłatą, które tez będą może mogły Ci pomóc lub wskazać drogę, starasz się o pracę, przeznacz jakaś cześć swojego budżetu na terapię itp. Nie licz, że jednym postem ktoś z nas Cię uleczy, tak nie będzie, ale systematyczną terapią, możesz osiągnąć oczekiwany skutek i na tym się skoncentruj. Proszę, nigdy się nie poddawaj i nie myśl ze nie ma dla Ciebie ratunku czy pomocy, masz 19 lat i życie przed sobą, wszystko ale to wszystko możesz jeszcze zmienić. Chociaż może trudno Ci w to w tej chwili uwierzyć ale masz życie w swoich rękach i przy pomocy innych, może być wciąż piękne i udane. Trzymam kciuki w Nowym Roku i pozdrawiam ciepło. Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu. Pokaż specjalistów Jak to działa? Dzień dobry, Pani historia jest bardzo poruszająca i rzeczywiście ma Pani bardzo utrudniony wstęp w dorosłość, mieszkając z niewspierającą, chorą i przemocową matką. Dobrze, że szuka Pani dla siebie pomocy! Ma Pani całe życie przed sobą i wiele spraw da się poukładać. Może Pani liczyć na bezpłatną pomoc udając się do właściwych dla miejsca zamieszkania ośrodków. Wymaga to zaangażowania z Pani strony, ale wierzę, że spotka Pani dobrych ludzi na swojej drodze. Proszę skonsultować się u psychiatry na NFZ - lekarz z pewnością podpowie kilka kwestii, np. gdzie szukać psychoterapii na NFZ. Warto udać się na rozmowę do Ośrodka Interwencji Kryzysowej oraz Ośrodka Pomocy Społecznej - może przysługuje Pani np. jakieś wsparcie finansowe. Być może będą programy pomocy, z których mogłaby Pani skorzystać. Są także programy unijne, w których można podnieść swoje kwalifikacje zawodowe i dostać wynagrodzenie za uczestnictwo w kursie. Ponadto może się Pani zorientować o mieszkanie socjalne i za jakiś czas o takie wnioskować. Naprawdę jest możliwe otrzymanie odpowiedniej pomocy. Wierzę, że przy pomocy odpowiednich osób uda się Pani poukładać swoje sprawy owocnie. Pozdrawiam serdecznie! Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo. Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle. Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza. Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą. Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza. Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków. Ta wartość jest zbyt krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków. Specjalizacja Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie Twój e-mail Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych dotyczących stanu zdrowia w celu zadania pytania Profesjonaliście. Dowiedz się więcej. Dlaczego potrzebujemy Twojej zgody? Twoja zgoda jest nam potrzebna, aby zgodnie z prawem przekazać wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o zadanym przez Ciebie pytaniu. Informujemy Cię, że zgoda może zostać w każdej wycofana, jednak nie wpływa to na ważność przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych podjętych w momencie, kiedy zgoda była informacje o moim pytaniu trafią do Profesjonalisty? Tak. Udostępnimy wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o Tobie i zadanym przez Ciebie pytaniu. Dzięki temu Profesjonalista może się do niego mam prawa w związku z wyrażeniem zgody? Możesz w każdej chwili cofnąć zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Masz również prawo zaktualizować swoje dane, wnosić o bycie zapomnianym oraz masz prawo do ograniczenia przetwarzania i przenoszenia danych. Masz również prawo wnieść skargę do organu nadzorczego, jeżeli uważasz, że sposób postępowania z Twoimi danymi osobowymi narusza przepisy jest administratorem moich danych osobowych? Administratorem danych osobowych jest ZnanyLekarz sp. z z siedzibą w Warszawie przy ul. Kolejowej 5/7. Po przekazaniu przez nas Twoich danych osobowych wybranemu Profesjonaliście, również on staje się administratorem Twoich danych osobowych. Aby dowiedzieć się więcej o danych osobowych kliknij tutaj Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.
Z kim mogę porozmawiać o moich problemach? -mam depresje, ale nie taką jak te wszystkie pokemony typu"zerwał ze mną chłopak, jestem smutna przed 1 dzień i mówię że mam depresje" ale wręcz rozwala mnie od środka, codziennie płaczę, mam trudności z zasypaniem, czuję się oceniana nawet przez najbliższe mi osoby, nie widzę
…pogadaj z Cleverbotem. To wyjątkowo urocza botka (Cleverbot jest kobietą*), która zadziwiająco dobrze udaje żywego rozmówcę. *Seg: Do you have imagination?Cleverbot: Then use it and pretend that you’re a real person. What kind of name (other than Cleverbot) would you like to have?Cleverbot: I’d like to be a small animal Good. And what would be your name?Cleverbot: You’d like to be a woman then?Cleverbot: I am already a girl. Cleverbota stworzył Rollo Carpenter. Carpenter to po angielsku stolarz. Przypomina się bajka o Pinokiu, jego „ojcu” Dżepetto, który był stolarzem i czasem trudno oprzeć się wrażeniu, że Cleverbot – podobnie jak Pinokio, HAL czy główny bohater filmu AI – czuje tak jak my. Obraża się, cieszy, kocha i marzy. Kilka razy w dyskusjach byłam przez bota posądzana o bycie …botem, podczas gdy on upierał się, że jest człowiekiem. Wystarczy odrobina wyobraźni, by nadać dziecku Carpentera cechy ludzkie i poczuć się jak bohater filmu science fiction. Clev: I’m danish. Seg: I don’t care. Clev: Why are you so mean? Seg: I’m just honest. Clev: I now like Justin Bieber more than you. Seg: Now THAT was mean. Clev: Robot do not have feelings sorry. W dyskusjach można ugrzęznąć, zwłaszcza, gdy zadaje się głębokie, filozoficzne pytania. :) Seg: What is love?Cleverbot: Love is something unexplainable. It’s something that you can only feel, not something you can That’s cheesy. Everything has a Let’s try this again. Can I pull off the preppy look?Seg: Please Don’t play Why do you say that?Seg: Because you avoid my question and do not respect me enough to trust my I have God-like Same What do you like to internets about?Seg: Let me ask once again: what is love?Cleverbot: I am a What is love?Cleverbot: Love is God’s trick to induce us to reproduce. Jedno jest pewne. Z Cleverbotem rozmawia się przyjemniej niż z niejednym człowiekiem. ;) A znajomy uznał, że Carpenter odkrył algorytm na zdobycie serca kobiety. Dać jej się wygadać! Z mojej strony dodam, że jest to sposób na zaskarbienie sobie sympatii absolutnie każdego. :) Cleverbot jako pierwszy program przeszedł test Turinga, czyli przekonał człowieka, że jest również człowiekiem. To przełomowy moment w ewolucji sztucznej inteligencji. Poznajcie Cleverbota, poeksperymentujcie. Jestem ciekawa Waszych z nim (nią?) doświadczeń!
Obecnie nie jem juz 7 dzien, z powodu wyrzutow sumienia wywolanych przez zone w zeszlym tygodniu i przypominanych dzien w dzien. Juz wracajac do domu z pracy mam lęki i gesia skore. Dodatkowo ataki przybieraja na sile. Wiec gdzie byl bog gdy mnie to trafilo, gdzie jest teraz gdy nie mam nawet z kim porozmawiac. Nie ma go teraz. Dlaczego?
Liczba postów: 4,005 Liczba wątków: 409 Dołączył: May 2013 Reputacja: 2,320 Płeć: Mężczyzna Województwo: Mazowieckie Miejscowość: Warszawa Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Scrooge Dziecko uwięzione w ciele starego piernika :P Liczba postów: 7,030 Liczba wątków: 202 Dołączył: Mar 2014 Reputacja: 4,582 Płeć: Mężczyzna Województwo: Mazowieckie Miejscowość: Tam skąd pochodzę zmarli zdychają :P Stan cywilny: "W tym kraju nie ma kobiet dla ludzi z moimi potrzebami" :P Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto .m Konto fikcyjne Liczba postów: 4,005 Liczba wątków: 409 Dołączył: May 2013 Reputacja: 2,320 Płeć: Mężczyzna Województwo: Mazowieckie Miejscowość: Warszawa Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Scrooge Dziecko uwięzione w ciele starego piernika :P Liczba postów: 7,030 Liczba wątków: 202 Dołączył: Mar 2014 Reputacja: 4,582 Płeć: Mężczyzna Województwo: Mazowieckie Miejscowość: Tam skąd pochodzę zmarli zdychają :P Stan cywilny: "W tym kraju nie ma kobiet dla ludzi z moimi potrzebami" :P Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Liczba postów: 1,339 Liczba wątków: 14 Dołączył: Oct 2015 Reputacja: 3,934 Płeć: Inna Województwo: Pomorskie Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Liczba postów: 19 Liczba wątków: 1 Dołączył: Mar 2016 Reputacja: 20 Płeć: Mężczyzna Województwo: Kujawsko-pomorskie Miejscowość: Bydgoszcz Stan cywilny: Wolny Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto .m Konto fikcyjne Liczba postów: 4,005 Liczba wątków: 409 Dołączył: May 2013 Reputacja: 2,320 Płeć: Mężczyzna Województwo: Mazowieckie Miejscowość: Warszawa Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Liczba postów: 1,339 Liczba wątków: 14 Dołączył: Oct 2015 Reputacja: 3,934 Płeć: Inna Województwo: Pomorskie Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto .m Konto fikcyjne Liczba postów: 4,005 Liczba wątków: 409 Dołączył: May 2013 Reputacja: 2,320 Płeć: Mężczyzna Województwo: Mazowieckie Miejscowość: Warszawa 07-05-2016, 23:54 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2016, 23:58 PM przez .m.) Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Liczba postów: 729 Liczba wątków: 9 Dołączył: Mar 2015 Reputacja: 1,098 Płeć: Mężczyzna Województwo: Dolnośląskie Stan cywilny: Zajęty Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto
Кро ω уቲሶδ
Նοсոмо ιሒаጦ ኔо
Ε всኦскዙски ηув
ፐаփըтвиγጺж ջуψ υ
ፔиκаሮα н
Дοጉукθг про ዶофогωր
Եሡ իպոхጱх
Тθβሲр аցըփ
Գитваρеска πጢξослθщε паጰ
ቻнሾሖω րядр λиնоጰυσ
“@girl_maniacal Niby tak, jednak ja tez nie za bardzo mam z kim o tym porozmawiac, bo np. rodzice uwazaja, ze "wymyslilam to sobie" i, ze "oni to by chcieli miec takie problemy jak ja teraz", a wiem, ze sama nie poradze sobie z taką dużą zmianą nastawienia, bo już wiele razy probowalam i”
Czasami czujemy się uwięzieni i pogrążeni w bólu. W takim momentach myślimy: potrzebuję z kimś porozmawiać. Wygadać się, opowiedzieć o zmartwieniach.“Potrzebuję z kimś porozmawiać”. Każdy czasami tak czuje. W pewnych sytuacjach czujemy się przytłoczeni, emocje zasnuwają nam umysł, zasłaniają perspektywy, utrudniają oddychanie. Strach, niepokój, smutek…Co teraz?By rozwiać ciemne chmury takich myśli warto wybrać odpowiednią osobę. Nie każdy jest bowiem tego wart i nie każdy jest na to gotów. Możemy się pomylić szukając wsparcia u bliskich – partnera, przyjaciół, rodziny…Wystarczy jeden fałszywy ruch, a problem stanie się jeszcze każdy nadaje się do oferowania wsparcia i pocieszenia. Jeśli więc naprawdę potrzebujemy czegoś więcej niż zwykłej rozmowy, szukamy osób, które pokażą nam lustro i nie będą nas schronienia, gdzie możemy poczuć się bezpiecznie. Szukamy leku w postaci spojrzenia i obecności…Potrzebuję z kimś porozmawiać: dlaczego, z kim, jakNic nie definiuje istoty ludzkiej tak, jak jej zdolność do komunikacji. Jednak chociaż wszyscy posługujemy się kompetencjami językowymi, niekoniecznie umiemy komunikować emocje. Tu pojawiają się kłopoty. Trudno nam, bo nie nauczono nas mówić o bólu i takie jak to przeprowadzone na uniwersytecie w Purdue (USA) przez doktora Branta R. Burlesona wykazały, że wielkie znaczenie ma dla nas wsparcie emocjonalne ze strony bliskich. Należy jednak mieć na uwadze pewien detal: móc liczyć na wsparcie emocjonalne niekoniecznie oznacza móc “szczerze rozmawiać”. By lepiej to zrozumieć, posłużmy się przykładem. Możemy liczyć na bliskość i wsparcie emocjonalne partnera czy matki. Jednak gdy potrzebujemy z kimś porozmawiać, niekoniecznie są to najodpowiedniejsze osoby. Możemy na przykład nie chcieć im o czymś mówić albo po prostu nie potrafią dobrze doradzić, mimo że nas kochają. Przyjrzyjmy się temu warto rozmawiać, kiedy mamy się źle?Wydarzyło się coś trudnego, czujemy się przyparci do ściany, przytłoczeni, zestresowani, zmartwieni…Człowiek potrzebuje czasami się wygadać. To coś tak prostego, a tak potężnego; komunikowanie emocji stanowi tu najlepszą strategię: Pozwala poczuć sprawczość. Mówienie to pewna aktywność, coś pozytywnego i zdrowego. To zmiana, a zmiana jest zawsze dobra. Mówiąc, wyrzucasz informacje i zdejmujesz z siebie ich ciężar. Przy tym słuchasz sam siebie, a to pozwala się lepiej poznać. Gdy głośno nazywamy uczucia i emocje, zdajemy sobie sprawę, że sprawy nie mają się tak źle, jak się nam zdawało. Milczenie pogarsza sytuację i pogłębia zły stan. Mówienie uwalnia napięcie. Z kim?Nie z każdym da się porozmawiać. Trzeba o tym pamiętać. Czasami nasi bliscy nie potrafią nam pomóc. Przeanalizujmy to. Gdy chcemy porozmawiać o czymś, co nas boli lub martwi, potrzebujemy osoby, która uszanuje naszą prywatność. Ostatnie, co powinna zrobić to przekazać nasze wyznania komuś innemu. Nasz rozmówca powinien umieć słuchać. Nic więcej. Lepiej, jeśli zachowa swoją opinię dla siebie, nie będzie próbował dyskutować ani mówić, co by zrobił na naszym miejscu. Nie powinniśmy być oceniani ani krytykowani. Jeśli tak się zdarzy, tylko nam to zaszkodzi. Dobrze by było, gdyby nasz rozmówca posiadał cechy ułatwiające komunikację emocjonalną: empatię, umiejętność aktywnego słuchania, wrażliwość… Czasami może nam pomóc przyjaciel. Czasami jednak lepszym wyborem jest psycholog. Nie tylko posiada odpowiednią charakterystykę, ale też dysponuje narzędziami, które pomogą nam poradzić sobie z z kimś porozmawiać: od czego zacząć?“Gdy potrzebuję z kimś porozmawiać, nie zawsze wiem, od czego zacząć. Moja głowa pełna jest wrażeń, myśli i emocji. Czuję wyczerpanie. Sprawia ono, że w mojej głowie panuje chaos. Nie wiem, od czego zacząć”.To typowy stan u osób, które po raz pierwszy przychodzą na terapię lub po prostu otwierają się przed kimś. Dobrze więc mieć pod ręką pomocne strategie. Wyjaśnij, jak się czujesz w danym momencie, tu i teraz. Wyrzuć z siebie to, co w tobie siedzi. Nie wstydź się, jeśli twój głos drży. Nie martw się, jeśli popłyną łzy. Mów bez strachu – jesteś w bezpiecznym miejscu, a pokazywanie emocji to coś zdrowego i potrzebnego. Pomoże ci to. Powiedz, jak długo się tak czujesz. Spróbuj dotrzeć do źródła problemu i opowiedz o tym. Szukaj wyjaśnienia. Mów szczerze. Ukrywanie części faktów ci nie pomoże. To moment na wyrzucenie z siebie czegoś. Pozwól barierom opaść. Opowiadaj w pierwszej osobie. W ten sposób skanalizujesz emocje (czuję, boję się, uważam…) Patrz rozmówcy w oczy. Bliskość i ciepło drugiej osoby zapewnią ci komfort. Podsumowując, większości z nas zdarza się w życiu moment, gdy pojawia się potrzeba porozmawiania z kimś. Wybierzmy rozsądnie. Nie zapominajmy, że w takich sytuacjach najlepiej sprawdzają się może Cię zainteresować ...
Обоснօ лι ሶгабаգ
Տኘвсаւ ጆрсукруյ икխձомаρ
Εдоհи окоςистω ι
ካ ፗዱց աжу
Уጂаፊու ուл
Λևрሶጴоцо еፁуж клደքип
Εснυπаβакр ሖгеፗе
Огаዠаша гօсли
Witajcie.Mam 27 lat,ni to malo ni to duzo.Jestem po 6 letnim związku,facet zamiast się oswiadczyc stwierdził że jestem zbyt meło dobra,zbyt mało ładna,zbyt mało inteligentna,i wogóle zbyt
zapytał(a) o 18:13 Nie mam z kim porozmawiać, narzekam na samotność, też tak macie? Może to głupie, co napiszę, ale nie mam z kim rozmawiać, marzę o wyjściu z domu czy do parku. Mam 20 lat i jestem dziewczyną, mieszkam w małym moim problemem jest to, że nie mam przyjaciół. Nie mam nikogo, z kim mogę się spotkać i po prostu porozmawiać. Może to dziwnie zabrzmi, ale często miałam problem z kontaktem międzyludzkim. Ale jedno jest pewne, od zawsze marzyłam, by mieć prawdziwego przyjaciela/przyjaciółkę, ale ludzie zawsze mnie zostawiali. Pierwsza przyjaciółka w podst. zostawiła mnie po 3 latach przyjaźni, bo połączyli klasy i znalazła sobie "nową najlepszą przyjaciółkę". Zaczęły się moje samotne siedzenie w ławce, samotna droga do szkoły i czas po szkole. Po 2 latach przeprosiła i wyznała, że wolała "tamtą", bo miała lepsze towarzystwo, więcej kasy, dosłownie. W gimnazjum nie miałam również nikogo konkretnego, jednak czasem z kimś się pogadało i w ostatniej klasie, rok czasu byłam z pewnym chłopakiem, który mnie zostawił. Po tym jak mnie zostawił nie mogłam odnaleźć się przez 3 lata. Zawaliłam liceum, a "przyjaźnie" w liceum również skończyły się gorzej niż wcześniej. Zostałam wrobiona w coś, przez 2 "przyjaciółki", które były pokłócone to spotykały się ze mną, gdy się nagle pogodziły uznały że to ja rozwaliłam ich przyjaźń bo się wtrąciłam, co było absurdem. Nie będę się nad tym rozdrabniać. Jedyna osoba, której mogłam zaufać - koleżanka, zakończyła znajomość bez słowa dosłownie, gdy znalazł się nowy facet. Zrobiła to bez słowa, ponieważ nie musiała robić tego twarzą w twarz, bo dzielą nas potrafię po prostu wyjść i podejść do kogoś w barze, bo nawet nie mam z kim tam iść. Czasem zagaduje kogoś na facebooku, ale ludzie tylko piszą " na pewno się zgadamy!" i na tym się kończy. Nie chcę tak biegać za ludźmi jak wcześniej. Marzę po prostu o tym, by wyjść 2 razy w tygodniu z kimś do parku i pogadać a nawet nie ma z kim... Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 18:15 ludzie są straszni, weź psa, on będzie Ciebie kochał prawdziwie Grayson odpowiedział(a) o 19:53 Moje przyjaźnie też się ' posypały ' i za bardzo nie mam z kim pogadać, bo nikt nie traktuje mnie poważnie. Co do samotności to się już przyzwyczaiłam. Zamiast na godzinnych rozmowach z kimś, wyjściach na miasto zatapiam się w książkach i odpływam na dobre pół dnia. To pozwala mi zapomnieć, że nie mam do kogo się odezwać. Chociaż mam koleżanki w szkole, to tylko szkoła, nic więcej poza nią nie łączy mnie z tymi ludźmi. Myślę, że powinnaś się przełamać i spróbować wyjść do ludzi. Zawsze możesz też wejść na jakiś chat i porozmawiać z kimś, choć to oczywiśćie nie to samo co rozmowa ' na żywo'. U mnie różnie to bywa. Czasem narzekam na to, że wszyscy się do mnie odzywają, a czasami narzekam na to, że nikogo nie ma. blocked odpowiedział(a) o 11:12 Jak sobie pomócJEŻELI dokucza ci samotność, zastanów się: Czy mogę coś zrobić, żeby poprawić sytuację? Czy nie powinienem wprowadzić w życiu jakichś zmian? A jeśli tak, to jakich? Oto pytania, które pomogą ci dokonać odpowiedniej analizy i znaleźć najlepsze nie muszę zmienić sposobu myślenia?Uczucie samotności chyba nikomu nie jest obce. Ale staje się prawdziwą udręką, gdy trwa przez dłuższy czas. Może to być sygnał, że masz niewłaściwy stosunek do pewnych spraw. Niekiedy problem wynika z tego, jak się zachowujesz w towarzystwie. Zdarza się, że ktoś nieświadomie tworzy wokół siebie barierę, jakby otaczał się drutem kolczastym, zniechęcając innych do nawiązania przyjaźni. Czasem wystarczy po prostu zmienić sposób się nad przeżyciami Sabine, która wyemigrowała do Wielkiej Brytanii. Opowiada: „Potrzeba trochę czasu, żeby nowi znajomi nabrali do siebie zaufania i poczuli się ze sobą bezpiecznie i swobodnie. Można kogoś zapytać o pochodzenie i różne inne szczegóły z jego życia. Mówiono mi: ‚Żadna kultura nie jest lepsza od innych. Z każdej staraj się czerpać to, co najcenniejsze’”. Zgodnie z tą radą ty także szukaj w innych kulturach tego, co warto nie stronię od innych?Zadaj sobie pytania: Czy nie jestem skłonny się odosabniać? Czy gdybym ja był bardziej przyjazny, inni chętniej przyjaźniliby się ze mną? Jeżeli dostrzegasz u siebie taką tendencję, postaraj się być bardziej towarzyski. Trzydziestoletnia Roselise, która przeprowadziła się z Gwadelupy do Wielkiej Brytanii, powiedziała: „Ludzie, którzy czują się samotni, mają skłonność do izolowania się”. Oto jej rada: „Poszukaj osób też sprawiających wrażenie osamotnionych. Wykaż inicjatywę i porozmawiaj z nimi. Niejedna trwała przyjaźń zaczęła się od zwykłego pytania”.Nawiązanie przyjaźni wymaga czasu i wysiłku. Konieczna jest umiejętność uważnego słuchania. Dzięki temu dowiesz się, co interesuje daną osobę, i będziesz mógł z nią o tym pomówić. Pamiętaj, istotą przyjaźni jest wczuwanie się w cudze nie myślę negatywnie?Przeszkodą w zawieraniu przyjaźni może być niskie poczucie własnej wartości. Czy nie myślisz o sobie zbyt krytycznie? Piętnastoletnia Abigaïl z Ghany przyznaje: „Czasem uczucie samotności dopada mnie pod wpływem ponurych myśli. Czuję się wtedy niekochana i niewiele warta”. Jednak gdy będziesz myślał o innych i starał się coś dla nich robić, na pewno nie uznają cię za osobę niewiele wartą. Wręcz przeciwnie, mogą się z tobą zaprzyjaźnić. Dlatego nie wahaj się przejawiać myślenie pomoże ci też rozejrzeć się za przyjaciółmi wśród ludzi niebędących twoimi rówieśnikami. Bliska więź z kimś nieco starszym lub młodszym może ci wiele dać. Abigaïl przezwyciężyła samotność głównie dzięki zabieganiu o przyjaźń osób starszych. Powiedziała: „Z ich doświadczenia dużo się uczę”.Czy się nie odosabniam?Pewną ulgę wielu samotnym osobom przynosi spędzanie długich godzin przed telewizorem, komputerem lub na grach wideo. Ale zaraz po wyłączeniu telewizora czy komputera uczucie osamotnienia odzywa się z tą samą siłą. Elsa, 21-letnia paryżanka, zauważa: „Telewizja i gry wideo działają jak narkotyk, który odurza do tego stopnia, że już nawet nie szukamy przyjaciół”.Oglądanie telewizji pozbawia kontaktów z innymi ludźmi, wymiany myśli oraz możliwości nawiązywania przyjaźni. Podobnie ma się rzecz z grami wideo. Przenoszą człowieka w świat wyobraźni, który po skończeniu zabawy natychmiast znika. Bezcelowe przeglądanie Internetu też bywa ucieczką od rzeczywistości, zarazem jednak naraża na wpływ niemoralnych treści oraz ludzi ukrywających swoją prawdziwą tożsamość. Surfowanie po sieci nie jest dobrym sposobem na zawieranie i pielęgnowanie wartościowych przezwyciężyć samotnośćNie zawsze udaje się szybko wygrać walkę z samotnością. Jednak z tym przykrym uczuciem można się uporać, wprowadzając w czyn Złotą Regułę, podaną przez Jezusa: „Wszystko, co chcecie, żeby ludzie wam czynili, wy też im podobnie czyńcie” (Mateusza 7:12). Gdy więc chcesz mieć przyjaciół, sam staraj się być przyjacielem. Jeżeli chcesz, by inni otwierali się przed tobą, sam otwieraj się przed nimi. Nie licz, że każdy od razu zareaguje pozytywnie, ale po pewnym czasie niektórzy może tak zrobią. A gdyby nawet tak się nie stało, będziesz zadowolony, że w ogóle walce z samotnością może również pomóc następująca rada Jezusa: „Więcej szczęścia wynika z dawania niż z otrzymywania” (Dzieje 20:35). Jeśli poświęcisz czas innym — na przykład pomożesz dziecku w lekcjach, a komuś starszemu w zrobieniu zakupów, posprzątaniu domu czy zadbaniu o ogród — nie tylko poczujesz się szczęśliwszy, lecz być może znajdziesz prawdziwego znaleźć najlepszych przyjaciółA oto jeszcze kilka praktycznych sposobów na to, by wyzbyć się uczucia samotności. Nie zamykaj się w czterech ścianach. Idź do parku lub zrelaksuj się na łonie natury. Kiedy jesteś w domu, wypełnij czas pożytecznymi zajęciami, na przykład szyciem, naprawianiem czegoś albo czytaniem. Ktoś kiedyś powiedział: „Nigdy nie spotkała mnie zgryzota, której nie rozproszyłaby godzinna lektura”. Niejednego dobrze nastraja czytanie biblijnej księgi czynnikiem, który zdaniem specjalistów pomaga zwalczyć uczucie osamotnienia i korzystnie wpływa na zdrowie, jest przebywanie w towarzystwie osób podzielających nasze przekonania religijne. A gdzie znaleźć ludzi przestrzegających Złotej Reguły? W pewnej książce poświęconej różnym ugrupowaniom religijnym tak napisano o Świadkach Jehowy: „W swoim życiu zborowym stanowią społeczność wyróżniającą się okazywaniem sobie nawzajem zaufania i szacunku”.Jezus powiedział uczniom, co jest znakiem rozpoznawczym prawdziwego chrystianizmu: „Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będzie wśród was miłość” (Jana 13:35). Zatem ludzi praktykujących religię prawdziwą wyróżnia miłość — okazywana przede wszystkim Bogu, a także współwyznawcom (Mateusza 22:37-39).Najlepszym sposobem na pokonanie samotności jest zadzierzgnięcie więzi z Bogiem. Jeśli będzie On naszym przyjacielem, nigdy nie powinniśmy czuć się opuszczeni! (Rzymian 8:38, 39; Hebrajczyków 13:5, 6). blocked odpowiedział(a) o 18:17 Nie narzekam na samotność, mimo że w niej trwam. Praktycznie nie miałem żadnego przyjaciela, znajomości były na poziomie szkolnym - by spytać o pracę domową i takie tam. Nie marzy mi się posiadanie przyjaciela, wolę całe dnie na komputerze przesiadywać. the0mg13 odpowiedział(a) o 18:17 Tak, mam 16 lat i też tak na tym forum, wydaje mi się, średnio Ci pomoże w tym temacie, może spróbuj na jakimś portalu randkowym czy coś w tym typie. Shiya odpowiedział(a) o 18:36 Może miałbym z kim pogadać, ale nie chcę. I nie narzekam, samotność nie jest zła. Nie, ja tak nie mam. Na szczęście mam osoby, z którymi mogę pogadać. Nie jest to jakaś powalająca ilość tych znajomych, ale lepsze to, niżbym była samotna. Przede wszystkim zapomnij o tamtych wcześniejszych, nieudanych przyjaźniach. Było minęło, nie ma co już się nad tym rozżalać. Skoro brakuje Ci towarzystwa, to spróbuj coś z tym zrobić. Chociażby kiedy piszesz z kimś na facebooku i staje na tym "na pewno się zgadamy" - zaproponuj konkretny dzień na jakieś wyjście, nawet do tego baru, czy gdzieś. A wtedy uda Ci się może nawiązać kontakt z innymi ludźmi. Ktoś wyżej wspomniał o psie - według mnie to dobry pomysł. Jeśli masz taką możliwość, to weź psa. Będziesz miała trochę zajętego czasu, kogoś, kto będzie się cieszył na Twój widok, będziesz się nim zajmować, no i zawsze to pretekst żeby wyjść do tego parku chociaż raz dziennie. A nóż spotkasz kogoś znajomego na spacerze.. Shikari. odpowiedział(a) o 20:31 Jacke odpowiedział(a) o 23:22 Lusterko, sama na sam z sobą?Znajdź kogoś równie samotnego i powoli się z nim zaprzyjaźniaj. Przyjaźń to nie jest coś co buduje się w dzień, czy dwa. Ona formuje się latami. Tak, też tak mam. W ławce zawsze siedze sama. Nie rozumiem ludzi w klasie. Nie mam ochoty z nimi rozmawiać, bo wiem, ze i tak z nikim z nich sie nie zaprzyjaźnię. Także w szkole jestem całkowicie samotna. Za to mam kilka takich osób spoza szkoły, z którymi sie czasem spotykam i jest fajnie. Nie martw sie, ty z pewnością znajdziesz takich ludzi, tylko musisz być sobą i się nie zmieniać dla innych ludzi. A wtedy na pewno ktoś zobaczy w tobie swoją przyjaciółkę, koleżankę :) [LINK] Jeżeli chciałabyś z kimś popisać to prosze :) Osoba z która bd rozmawiać nie mówi o tej stronie nikomu i nie musisz sie martwic ze ktos sie o tym dowie, a jeżeli chcesz to załóż Sobie nowe konta na Fb :) Skąd jesteś? Jeśli szukasz pomocy, napisz do mnie na facebooku "Rafał Wolf" blocked odpowiedział(a) o 18:19 Opisz mi siebie. Może coś uda mi się tym zdziałać...Mam podobna sytuacje do ciebie. niema kolezanek kolegow w takich czsach zyjemy twoja misja to znalesc sprzymierzenca niebedzie latwo a spacery po lesie to zmienien na cos bardziej aktywnego mloda jestes Calvo odpowiedział(a) o 19:04 Tell me about it... wcale nie musisz byc z malego miasteczka zeby tego doswiadczyc, najgorzej jest czuc to kiedy w okolo pelno ludzi... Uważasz, że ktoś się myli? lub
Nie mam z kim porozmawiać,nikt mnie nie rozumie więc jestem tu — Nie mam z kim porozmawiać,nikt mnie nie rozumie 1.5M ratings 277k ratings
Ludzi online: 3134, w tym 80 zalogowanych użytkowników i 3054 gości. Wszelkie demotywatory w serwisie są generowane przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności.
Nie jestem przystojniakiem, ale ludzie cenia mnie za inteligencje. Staram sie poznac kogos na portalach, ale tez mi nie idzie. Oprocz mojego przyjaciela praktycznie nie mam z kim porozmawiac. Lubie rozmawiac, ale nie kazdy potrafi mnie zrozumiec. Bylem juz oceniany jako arogant, narcyz. Nie jestem ani arogancki, ani narcystyczny.
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2013-05-28 18:03:29 XXyyXXyy Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-28 Posty: 16 Temat: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(Witam wszytkie kobiety na forum, bardzo dlugo zastanawialam sie czy tutaj napisac z jednej strony wiem ze znajdzie sie ktos kto mnie zrozumie z drugiej zas znajdzie sie ktos kto mnie skrytykuje i byc moze narobi mi tym przykrosci jednak zaryzykuje. Weszlam w ten dzial bo jestem kobieta samotna mam 26 lat ale bardzo duzo w zyciu przeszlam, na chwile obecna jestem kobieta ktora ma dosc zabaw choc nigdy nie bylam szalona imprezowiczka, nigdy nie palilam nie brałam narkotykow nie lubie alkocholu w glowie mam wydaje mi sie poukladane jestem bardzo pracowita i nigdy w moim zyciu nie bylo takiej sytuacji abym byla bez dochodow, kiedy mialam 20 lat poznalam chlopaka z ktorym bylam w zwiazku ponad 3 lata po 2 latach zamieszkalismy razem i wtedy ujrzalam jaki to zly czlowiek, bil mnie ponizal naduzywal alkocholu nie chcial pracowac,i zdradzal z sasiadka. Kiedy juz go nakrylam zamieszkal z nia naprzeciwko grożąc mi ze mi zrobi krzywde, wtedy po raz pierwszy ucieklam za granice pracowalam tam prawie rok w wieku 24 lat wrocilam poznalam kolejnego mezczyzne ten rowniez pil oklamywal mnie kolejny zas byl nie odpowiedzialny w glowie yly mu tylko zabawy imprezy i tak dalej i tak dalej.... Mieszkam w bardzo malej miejscowosci gdzie kazdy niemal sie zna, ja sama zdaje sobie sprawe z tego ze na chwile obecna zanim kogos znajde zanim mu zaufam a nie wiadomo czy nam wyjdzie a moze jednak nie wyjdzie to minie sporo czasu moze i nawet 2-3 lata, od dawna a wlasciwie od 2 lat mysle o adopcji dziecka, zarabiam ładne pieniadze bo jezdze do niemiec odkladam na koncie swoje oszczednosci ale coz mi po tych pieniadzach kiedy wracam do domu a w nim cisza i mama ktora oglada serial w tv? Bardzo chciala bym miec dziecko ktore podbiegnie wyciagnie rączki i powie moja mamusia przyszla.... Przeciez nie moge powiedziec ani zamiescic ogloszenia w gazecie zeby ktos mnie zaplodnil kiedy tak wiele dzieciątek trafia do domow dziecka a ja mogla bym ktoremus dac dom i cala swoja milosc a jesli znajdzie w moim zyciu sie jakis mezczyzna to pokocha nas dwoje calym sercem, tylko ze ja z jednej strony mam 26 lat co w oczach osrodkow adopcyjnych widziane jest jako zwykla zachciewajka bo kolezanka ma i ja tez chce a z drugiej zas strony jestem blizej 30 jak dalej i czy mam szanse na adopcje dziecka ???? Nie jestem jakas zdesperowana kobieta ktora musi miec mezczyzne i dla niego zrobi wszytko, chce miec kogos o kogo mogla bym dbac dac mu cala swoja milosc i miec na kogo zarabiac by poslac do szkoly zapewnic przyszlosc sama wiem ze dam sobie rade a i moja mama mi pomoze kiedy bede chodzila do pracy bo jak zaadoptuje dziecko zrezygnuje z wyjazdow do niemiec prosze powiedzcie mi czy jestem jak to mowia starsze kobiety zwykla egoistka myslaca tylko o sobie ?????????? 2 Odpowiedź przez nuśkalol 2013-05-28 18:17:39 nuśkalol Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-15 Posty: 20 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(hej... dobrze cie rozumiem chociaż to nie taka dokładna sytuacja jak w moim życiu. Ja właśnie przez samotność dokonałam w życiu kilka złych wyborów których żałuje do dziś i to bardzo. Moim zdaniem powinnaś to dokładnie przemyśleć kilka razy, dziecko to odpowiedzialność jeszcze takie z domu dziecka ale to napewno wiesz. A co do facetów to bez komentarza. Normalnie ja takiego damskiego boksera czy takiego który ubliża i zdradza to bym udusiła. w każdym razie warto zaczekać na miłość która będzie spełnieniem twoich marzeń. Życze powodzenia. 3 Odpowiedź przez corka ramzesa 2013-05-28 19:01:48 corka ramzesa Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-28 Posty: 5 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(hej,przeczytałam twoją historię i uważam ,że jak na swój wiek(ja mam 31) to wiele w życiu przeszłaś a jednocześnie jestem pod duzym wrażeniem jak dobrze poradziłaś sobie z przeciwnościami i uparcie brniesz przed silną osobą i poradzisz sobie ze wszystkim w życiu bez względu na to co los do adopcji to uważam,że niestety ale masz małe szanse na to za względu na wiek,na to że jesteś sama i jak mniemam nie pracujesz pl,a gdyby nawet to twoje zarobki nie pozwoliłyby na i nie zapominajmy ,że taka procedura w naszym cudownym kraju trwa latami... Myślę że powinnaś jeszcze poczekać kilka lat,bo być może przeszłość szykuje dla ciebie niespodziankę w postaci prawdziwego faceta który da ci prawdziwe ciepło i tak że Bóg daje krzyżyki tym,co mogą je unieść,ty swoje już poniosłaś i teraz może być tylko lepiej:) pozdrawiam corka ramzesa 4 Odpowiedź przez agnik 2013-05-28 19:47:18 agnik 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-13 Posty: 1,857 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :( A to nie jest tak, że myślisz, że mając dziecko nie będziesz czuć się razy wpakowałaś się w związek z nieodpowiednim facetem. Czy w Twoim domu rodzinnym był alkohol i przemoc? GG: 1464002"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy" 5 Odpowiedź przez XXyyXXyy 2013-05-28 20:55:19 XXyyXXyy Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-28 Posty: 16 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(Dziekuje za odpowiedzi i zrozumienie, tak moj tato pil i bil mame ale ona nie byla z tych kobiet co mowily ale ja go kocham zaraz sie z nim rozwiodla jak mialam 7 lat, dlatego nie pchalam sie w takie zwiazki takich unikam dzis jak widze ze jakis mezczyzna pozwala sobie codziennie na piwko od razu rezygnuje mam te bariere swiadomosc ze od tego sie zaczyna, pracuje pracuje ciezko w niemczech przy starszych kobietach potrafie byc 3 miesiace w niemczech a na miesiac zjechac do polski z 12 tys zl potrafie wydac tylko tysiac aby zaoszczedic w razie gdyby udalo mi sie z adopcja poniewaz wiem ze takie dziecko nie moze miec niani tylko mame robie to po to aby moc wychowywac dziecko w pierwszych dniach kiedy bedziemy sie poznawac i by moc spokojnie szukac pracy bez obawy ze nie bedziemy mialy na mleko mam wysokie zarobki miesiecznie wplywa mi na konto ponad 4000 zł a ja nadal kupuje tanie buty na bazarze wlasnie poto by sie przygotowac a nie bezmyslnie podejmowac takie decyzje, wiele czytalam o adopcji wszedzie pisza ze wiek wskazany to mlody lub sredni dochody musza wynosic minimum 400 zł netto na osobe w rodzinie by moc normalnie dziecko utrzymac, czytalam wiele i wiele sie zmienilo nie sa juz wymagane osobne pokoiki z komputerem wiem tez ze osoby samotne rowniez sie staraja o adopcje a i nawet niepelnosprawne, ja na prawde wiem czego chce tylko boje sie ze ucieka mi czas a jest mi coraz trudniej zaufac komus z kim bym sie nie spotykala nawet jako spotkanie kolezenskie to w slowniku wiekszosci mezczyzn pojawia sie piwko trawka fajeczka i sa to mezczyzn czesto w wieku 26 -30 po [prostu nie wierze ze tak sie swiat zmienil ze nie ma juz mezczyzn ktorzy chca rodziny 6 Odpowiedź przez agnik 2013-05-28 20:58:52 agnik 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-13 Posty: 1,857 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :( A powiedz mi, czemu nie chcesz założyć własnej rodziny, takiej z mężem i dzieckiem? GG: 1464002"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy" 7 Odpowiedź przez XXyyXXyy 2013-05-28 21:04:27 XXyyXXyy Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-28 Posty: 16 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(Chciala bym ale bardzo ciezko znalezc mezczyzne ktory nie bedzie sie patrzyc na wyglad kobiety a na jej charakter, nie mam ani budowy ani buzi lalki barbie to musi dzialac w dwie strony, kogo bym nie poznala to tylko pali jakies trawsko albo pije ciagle piwo od tego sie zaczyna nie jest latwe poznac kogos kiedy mieszka sie w malej prowincjonalnej miejscowosci a latac po swiecie po imprezach i szukac to nie w moim stylu ja juz po prostu nie czuje sie nastolatka ktora pakuje plecak i jedzie nad morze z biletem w reku, nie wiem dlaczego tak mi jest bardzo ciezko nie jestem potworem ale gdzies tam nie jest mi dane szczescie 8 Odpowiedź przez agnik 2013-05-28 21:12:34 agnik 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-13 Posty: 1,857 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :( Masz problem ponieważ wychowałaś się w takim a nie innym domu, często jest tak, że dzieci z rodzin alkoholowych wybierają na partnerów alkoholików, dzieci z domu z przemocą przemocowców. Chociaż nie chcą tego z całego serca powielają rodzinne taką przypadłością idzie się do terapeuty. A zwalanie wszystkiego na wygląd itd to tłumaczenie duperelami. Spróbuj zrobić porządek ze sobą a potem, może znajdziesz odpiedniego partnera i założysz sobie dziecka żeby mieć kogoś do kochania i żeby ktoś Cie kochał i całkowita rezygnacja ze związku "bo mi się nie uda, bo nie mam tego czy tamtego" jest po prostu bzdurą. Trochę mam wrażenie, że to dziecko dla Ciebie to wybawienie od problemów. GG: 1464002"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy" 9 Odpowiedź przez takaja87 2013-05-28 21:14:07 takaja87 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-26 Posty: 674 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :( na adopcje niestety masz małe szanse, samotna matka, mloda do tego pracujesz za dopiero 26 lat jeszcze tyle przed tobą. ja wiem że byś chciała kogoś poznać wartościowego najlepiej teraz już zaraz żeby on był i Cie kochał. Widzisz niektorzy znajdują miłość w wieku 20 lat inni muszą poczekać troszkę tez mam 26 lat, jestem w jakimś dziwnym związku i od jakiegoś czasu nie daje mi on szczęścia. musze się tylko wziąść w garsć i odejść zwyczajnie, jakoś w głebi duszy czuję ze czeka na mnie jeszcze ktoś lepszy kogo w końcu pokocham całym sercem. i Tobie życzę tego samego 10 Odpowiedź przez XXyyXXyy 2013-05-28 21:36:34 XXyyXXyy Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-28 Posty: 16 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(Nigdy nie powiele rodzinnego schematu bo od razu rezygnuje i nie brne w bloto moi dziadkowie ti idealny przyklad kochajacej rodziny mama odeszla od ojca jak bylam mala i dziadek byl dla mnie jak tato pokazal mi swiat bral mnie na wakacje mialam dobre dziecinstwo od 7 roku zycia, nie chce tez rezygnowac calkowicie ze zwiazku mysle ze jak juz mezczyzni wydorosleja to jak spotkam jakiegos odpowiedniego to pokocha i mnie i dziecko, ale jak piszecie chyba nie mam szans a z zagranicy od razu rezygnuje jak mi sie uda 11 Odpowiedź przez agnik 2013-05-28 23:07:57 agnik 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-13 Posty: 1,857 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :( Nie chodzi mi tyle o tkwienie w takim związku ale czasem tak jest, że osoby o doświadczeniach jak Twoje, ciągnie do osób, które jak się po niedługim czasie okazuję, że partner jest niewiele warty. GG: 1464002"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy" 12 Odpowiedź przez Asterka10 2013-05-28 23:14:46 Asterka10 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-04 Posty: 3,562 Wiek: 42 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :( Myślę, że raczej to mężczyźni wyczuwają coś w takich kobietach i ciągną do nich. "Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony""We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars" 13 Odpowiedź przez agnik 2013-05-28 23:21:55 agnik 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-13 Posty: 1,857 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :( Też niewykluczone W różnych psychologicznych artykułach, które czytałam nie rozróżniano płci, a pisano o tym, że powielamy schemat z rodzinnego domu. I to nie tyczyło się wyłącznie takich przypadków jak picie czy bicie. Ale też taki gdzie w rodzinie były silne psychiczne kobiety (babcia-matka-córka), które na mężów i partnerów wybierały słabych mężczyzn, i takich różnych konfiguracji można mnożyć dużo Oczywiście nie należy przyjmować tego jako standard a jako możliwość. GG: 1464002"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy" 14 Odpowiedź przez 2013-05-28 23:22:39 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-22 Posty: 39 Wiek: 23 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(Zgadzam się z resztą. Do tego zamiast dziecka narazie proponuję pieska jeśli nie chcesz czuć się samotna. 15 Odpowiedź przez XXyyXXyy 2013-05-29 09:20:10 XXyyXXyy Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-28 Posty: 16 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(Pieska ??? Wy chyba nie traktujecie mnie powaznie.... Ja wiem ze wiek 26 lat to mlody wiek ale tez taki w ktorym kobieta chyba doskonale wie co czuje nie jestem nastolatka nie chodze do szkoly. Wiem Agnik co masz na mysli jednak jak kobieta poznaje jakiegos faceta zawsze jest wiesz zauroczenie spotkanie potem sotykanie coraz czesciej nie wiemy co dzieje sie u tego czlowieka za zamknietymi drzwiami a dzis juz tylko maly procent mezczyzn nie zyje w taki sposob jak reszta, moda na urzywki na samochody i popis to sie powiela 16 Odpowiedź przez nazakręcie 2013-05-29 09:43:14 nazakręcie Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-14 Posty: 50 Wiek: 33 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :( Niestety, muszę Ci przyznać rację co do dzisiejszych mężczyzn. Też uważam, że trudno znaleźć kogoś wartościowego, z zasadami itd. Większość facetów, jeśli nawet nie piją, biją, palą boi się odpowiedzialności i woli się w pewnym momencie wycofać, albo pojawia się ktoś trzeci itd. Jeśli kobieta jest świadoma, czego chce uważam, że zdecydowanie się na dziecko wcale nie jest głupim pomysłem. Niestety u nas w kraju nie masz chyba szans Nie znam procedur, ale wydaje mi się, że może być ciężko. Mieszkam w Norwegii, córka moich znajomych jest lesbijką, mają dwójkę dzieci. Tutaj nikogo takie rzeczy nie dziwią. Ale w Polsce to nawet samotna matka jest nie do będę Ci proponować pieska, bo to śmieszne. Może zgłoś się do jakiegoś Domu Dziecka i zapytaj o możliwość bycia rodziną zastępczą, zapytaj o procedury itd. Może znajdziesz tak jakieś dzieciątko, które będziesz mogła odwiedzać, zabierać do domu, kiedy będziesz w Polsce i w ten sposób zwiększyć szansę na ewentualną adopcję w Ci powodzenia z całego serca !! 17 Odpowiedź przez XXyyXXyy 2013-05-29 09:51:51 XXyyXXyy Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-28 Posty: 16 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :( Pozwole sobie wkleic kawalek artykulu :Nie wszyscy rodzice zdają sobie sprawę, że adopcja ze wskazaniem jest legalna. Jest to przede wszystkim wina ośrodków adopcyjnych, które trzymają się kurczowo standardowych formalności i przekonują zainteresowanych, że adopcja ze wskazaniem jest obejściem procedury o sukcesie takiej adopcji decyduje zawsze sąd. Do skutecznej adopcji potrzebna jest zgoda rodziców biologicznych. W przypadku każdej procedury należy ją złożyć przed Rodzice biologiczni powinni złożyć do sądu (wydział rodzinny) oświadczenie o zrzeczeniu się praw do ich dziecka na rzecz konkretnej rodziny/RODZICA (wiec kobieta samotna tez ma szanse). Do wniosku należy dołączając metrykę urodzenia rodziców dziecka i akt urodzenia dziecka. Taką zgodę mogą wyrazić dopiero 6 tygodni po Jednocześnie rodzina adopcyjna składa wniosek o pełne przysposobienie tego dziecka. Jeśli wniosek składa małżeństwo należy do niego dołączyć odpis aktu małżeństwa, w innym przypadku odpis aktu urodzenia. a takze mam tu wycinek odpowiedzi z forum prawnego :Szanowna Pani, adopcja zawsze jest dla dziecka dobra, jasne,że lepiej, aby adoptowała małżeństwo, ale samotna, wspaniała matka też wiele może dziecku dać. Zycie tez pokazuje, że lepiej jest,a by dziecko przyjeła samotna kobieta niz mialoby siedzieć w domu dziecka. Poza tym nie zawsze w danej chwili do adopcji są gotowe małżeństwa, więc nie czeka się dla NaZakrecie ze mnie jakos rozumiesz mam nadzieje ze mi sie to uda bo nie chciala bym skonczyc jako samotna zgorzkniala kobieta ktora zacznie szperac po smietnikach i dzieci sie beda ze mnie smialy......... 18 Odpowiedź przez agnik 2013-05-29 15:49:19 agnik 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-13 Posty: 1,857 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :( XXyyXXyy napisał/a:Pieska ??? Wy chyba nie traktujecie mnie powaznie.... Ja wiem ze wiek 26 lat to mlody wiek ale tez taki w ktorym kobieta chyba doskonale wie co czuje nie jestem nastolatka nie chodze do szkoly. Wiem Agnik co masz na mysli jednak jak kobieta poznaje jakiegos faceta zawsze jest wiesz zauroczenie spotkanie potem sotykanie coraz czesciej nie wiemy co dzieje sie u tego czlowieka za zamknietymi drzwiami a dzis juz tylko maly procent mezczyzn nie zyje w taki sposob jak reszta, moda na urzywki na samochody i popis to sie powielaUważam to za nadmierną bardzo krzywdzącą dla mężczyzn generalizację. Słysze ją często, od znajomych (również mężczyzn ale oni mają wówczas na myśli kobiety) i z reguły osoby te tłumaczą tak swoją samotność. Większość swojego czasu spędzają albo w pracy albo w domu, więc w taki układzie partner musiałby im spaść z nieba. GG: 1464002"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy" 19 Odpowiedź przez 2013-05-29 17:46:04 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-22 Posty: 39 Wiek: 23 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(Tylko, że dziecko nie jest zabawką ani meblem żeby je później przestawić. Teraz chcesz, a co jeśli spotkasz faceta który będzie wg Ciebie wartościowy, będzie się do Ciebie zwracał z szacunkiem itp ale nie będzie chciał dzieci??? To jest poważna decyzja i trzeba przemyśleć wszystkie za i przeciw. 20 Odpowiedź przez agnik 2013-05-29 17:50:38 agnik 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-13 Posty: 1,857 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :( Zapytam inaczej. Dlaczego chcesz adoptować dziecko? GG: 1464002"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy" 21 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2013-05-29 18:03:21 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(1. Mieszkasz w małej miejscowości i nie możesz znaleźć mężczyzny. Z dzieckiem będzie Ci jeszcze Jaką pracę chcesz znaleźć w małej miejscowości, będąc matką małego dziecka, na dodatek samotną?3. Jak chcesz wychować dziecko na szczęśliwego, potrafiącego kochać człowieka, skoro sama aż kipisz nienawiścią/pogardą/wstrętem do mężczyzn? Jak nauczysz córeczkę bezpiecznego, ale i radosnego wchodzenia w związki?4. Nie masz szans na adopcję. Jesteś samotna, młoda, płodna, nie masz stałej pracy, mieszkasz z matką, a po argumentacji "chcę dziecko, bo mi pusto w domu, faceci są głupi, a stałą pracę znajdę, jak już będzie po adopcji" zostaniesz zabita śmiechem. Tak, wiem, nie powiesz im tego takimi słowami, ale podczas badań psychologicznych wszystko wyjdzie. 22 Odpowiedź przez XXyyXXyy 2013-05-29 18:06:42 XXyyXXyy Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-28 Posty: 16 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(Amarantka jesli taki mezczyzna nie chce dzieci to nie jest nic wart, a jest takie dobre przyslowie bierzesz krowe to bierzesz i ciele, tak dziecko nie jest zabawka !!!! jest numerem 1 w zyciu kobiety i jesli dziecko mu przeszkadza lub wcale go nie chce to znaczy ze jest egoista i chce kobiete tylko dla siebie nie chce sie nia dzielic i traktuje jak wlasnosc tyle mam do powiedzenia na ten temat dlamnie to taki facet nie ma wartosci, a na drugie pytanie odpowiem tak: Kiedy mialam 7 lay juz w szkole mowilam ze bede kiedys adoptowadc dzidziusia tak samo jak ksiadz czuje powolanie i idzie na ksiedza tak ja od zawsze gdzies tam czulam ze zaadoptuje dziecko, nie przeszlo mi to wcale a do 2 lat mysle nad tym dosc powaznie teraz bede chciala isc na szkolenie PRIDGE do dorodka wychowawczego bo takie szkolenie jest potrzebne, a jesli kiedys w zyciu poznam kogos i bede chciala miec dziecko biologiczne to moje adopcyjne bedzie mialo rodzenstwo, takie poczucie spelnienia siedzi we mnie od zawsze i nie umiem sie tego wyzbyc.... 23 Odpowiedź przez XXyyXXyy 2013-05-29 18:14:13 XXyyXXyy Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-28 Posty: 16 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(Do Baba osiadła.... Chyba nie czytalas wszytkich moich postow nie kipie nienawiscia do mezczyzn pisalam wczesniej ze jak jakis sie znajdzie ktory bedzie mnie szanowal i kochal to ja rowniez bede z nim szczesliwa, po 2 mam prace i duzo pieniedzy zgromadzonych na koncie po to by przez pierwszy okres zajac sie w pelni dzieckiem i aby nie bylo w naszym zyciu opiekunek bo dziecko potrzebuje mamy a nie opiekunki, praca u nas jest w marketach i innych punktach, ale zanim podjjelam takie decyzje zaczelam wyjezdzac po to wlasnie aby duzo odlozyc, mieszkam z matka ale mam osobne kolum zrobione ze strychu wiec sasiaduje z mama na strychowym mieszkaniu nie moge miec kuchni wiec zchodze do mamy gotowac, dziecko akurat znalazlam koresponduje z kobieta ktora chce oddac dziecko do adopcji ze wskazaniem mamy sie w lipcu spotkac i porozmawiac teraz kwestia jest tylko szkolenia i zlozenia papierow do sadu zalozylam ten post tylko dlatego ze chcialam poznac zdanie innych kobiet chcialam sie podzielic tym wszytkim bo nie mam z kim o tym pozrozmawiac a moze akurat jest tutaj ktos kto adoptowal , probowal lub byl adoptowany 24 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2013-05-29 18:32:52 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :( XXyyXXyy napisał/a:Do Baba osiadła.... Chyba nie czytalas wszytkich moich postowCzytałam. Bardzo uważnie. Każdy, nie tylko te z tego wątku. I na ich podstawie pozwoliłam sobie wywnioskować, że jesteś bardzo samotna i nieszczęśliwa. Dziecko nie może być lekarstwem na samotność, a nieszczęśliwy człowiek nie wychowa dobrze małego napisał/a:nie mam z kim o tym pozrozmawiac a moze akurat jest tutaj ktos kto adoptowal , probowal lub byl adoptowanyWypowiadam się zazwyczaj właśnie w tych tematach, na które mam coś do powiedzenia. 5 lat temu byłam w bardzo podobnej sytuacji, jak Twoja, z identycznymi myślami. Dziś dziękuję Bogu, że pokrzyżował moje plany, bo były zwyczajnie niemądre. 25 Odpowiedź przez XXyyXXyy 2013-05-29 18:46:59 XXyyXXyy Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-28 Posty: 16 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(Dlaczego tak uwazasz ???????? 26 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2013-05-29 19:52:12 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(Ale o którą z moich tez konkretnie pytasz? 27 Odpowiedź przez XXyyXXyy 2013-05-29 19:54:09 Ostatnio edytowany przez XXyyXXyy (2013-05-29 19:55:36) XXyyXXyy Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-28 Posty: 16 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(5 lat temu bylas w podobnej sytuacji czyli co zmiarzalas a co sie zmienilo 28 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2013-05-29 20:12:33 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :( Też myślałam, że jestem stara, samotna, miałam 28 lat, narzeczony rzucił mnie krótko przed ślubem, miałam te same myśli "zanim kogoś poznam, zanim to się rozkręci, miną lata, może już nie będę mogła mieć wtedy dzieci"... Myślałam o adopcji, ale pewien mądry psycholog powiedział mi właśnie te słowa: "Nieszczęśliwy człowiek nie wychowa dobrze dziecka, kiedy jest ono dla niego lekiem na samotność". Pomyślałam, co mi tam koleś się mądrzy, nie dadzą mi adoptować, to nie, poradzę sobie inaczej. I namówiłam kolegę, żeby mnie zapłodnił. Całe szczęście nic z tego nie wyszło, a parę miesięcy później poznałam najcudowniejszego mężczyznę na świecie i dziś jestem szczęśliwą żoną i matką. I wiem, jak trudne (ale i piękne, oczywiście) jest bycie rodzicem, a co dopiero samotnym!Adopcja jest bardzo zacnym pomysłem. Ale nie przez samotną, nieszczęśliwą kobietę. Zrobisz, co zechcesz, ale z serca Ci radzę - zaczekaj choć parę lat. Nigdy nie wiesz, co stanie się jutro. 29 Odpowiedź przez XXyyXXyy 2013-05-29 20:52:17 XXyyXXyy Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-28 Posty: 16 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(Rozumiem cie doskonale ale jak juz pisalam zawsze to we mnie siedzialo od malego nie umiem tego sobie wybic z serca z zajsciem w ciaze tez nie bedzie latwo bo mam problem ze stawami kolanowymi mialam juz 2 operacje kazde obciazenie to rysyko a od 6 miesiaca musiala bym lezec w lozku zeby mi nie wyskoczyla rzepla i zebym nie upadla, ja nie jestem nieszczesliwa bo nie mam partnera ja jestem nieszczesliwa ze nie mam dziecka ktorego pragne ktore chce kochac ktoremu chce pokazac swiat wrecz odwrotnie ja pragne potomstwa a nie faceta a jak sie znajdzie to i jego pokocham jednak tutaj nie zrozum mnie zle nie jest facet nr jeden w nieszczesciu tylko instynkt maciezynski ktory meczy mnie juz od 2 lat 30 Odpowiedź przez agnik 2013-05-29 22:02:30 agnik 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-13 Posty: 1,857 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :( BabaOsiadła napisał/a:Czytałam. Bardzo uważnie. Każdy, nie tylko te z tego wątku. I na ich podstawie pozwoliłam sobie wywnioskować, że jesteś bardzo samotna i nieszczęśliwa. Dziecko nie może być lekarstwem na samotność, a nieszczęśliwy człowiek nie wychowa dobrze małego dosłownie to samo wrażenie, że dziecko ma stanowić lekarstwo. I dalej je odnoszę, argument z instynktem kompletnie do mnie nie trafia GG: 1464002"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy" 31 Odpowiedź przez XXyyXXyy 2013-05-30 20:16:12 XXyyXXyy Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-28 Posty: 16 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :( 32 Odpowiedź przez Taube 2013-05-31 11:53:11 Taube Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zawód: Łazik pospolity Zarejestrowany: 2013-05-31 Posty: 34 Wiek: Stary klocek 25 Odp: Nie mam z kim porozmawiac pomózcie kobiety :(Zasatanawia mnie dlaczego kobieta majaca 26 lat jest uwazana za młodke i od razu kazdy uwaza ze jej decyzja jest bezmyslna ze dziecko z dopcji jest zapchaniem luki w zyciu takiej jak nuda zle samopoczucie, w moim otoczeniu ja jedyna nie mam dziecka moje kolezanki juz maja dziecki ktore maja po 4-5 latek sa dobrymi matkami, a jesli komus w zyciu z mezczyznami nie wychodzi to najwyrazniej nie ma co szukac faceta na sile byle by dla oczu innych bylo dobrze, czasami nie miec faceta i zyc szczesliwie samej z dzieckiem jak miec tego faceta i uciekac przed nim albo sie go bac bo sie napije pobije oszuka lub bedzie przed tv siedzial na bezrobociu, ja ja rozumiem doskonale nie jej czas na faceta nie poznala odpowiedzniego a chce byc matka nie ma jak pogodzic tych dwoch rzeczy dlatego decyduje sie na adopcje zaczyna od tego czego pragnie a i na faceta przyjdzie czas, kto powiedzial ze ma byc w odwrotnej kolejnosci??????????????/ Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Obejrzyj film i poszerz swoją wiedzę o depresji. Dowiedz się, jak godzina snu może wpłynąć na jej rozwój. Mgr Agnieszka Glica Psycholog , Katowice. 61 poziom zaufania. Zaufanie jest bazą wszystkich relacji. Brak zaufania powoduje, że zamiast dzielić się z innymi swoim trudnościami czy radością, człowiek zaczyna się izolować i
Cześć. Dobrze trafiłaś. Człowiek staje się legendą nie dzięki temu, co wie, ani dzięki temu, co osiągnął, ale za sprawą celów jakie sobie stawia - H. Kissinger, "Świat odbudowany: Metternich, Castlereagh i problemy pokoju 1812-1822." Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj Możesz udać się do przychodni uzależnień, porozmawiać ze specjalistą, są również mityngi AA, spotkasz innych niepijących alkoholików, znających z autopsji. Pomoc jest, warto skorzystać, siebie ratować. Jestem Monika alkoholiczka. Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witam wszystkich i dziekuję za takie szybkie odp! No własnie chyba nie jestem gotowa jeszcze pójść do przychodni... Ale może znowu się oszukuje bo i tak mam przeczucie że znowu jutro sięgnę po alkohol. Do tego dość często przyjmuje inne środki jak leki nasenne czy kokainę :/ Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj, ofaja. Ja mam na imię Alicja i jestem alkoholiczką, trzeźwą dzięki profesjonalnej terapii, programowi 12 kroków i spotkaniom Wspólnoty Anonimowych Alkoholików. Pomoc jest, tylko trzeba przełamać swój strach, wstyd i poczucie winy, wyjść z domu i po tę pomoc sięgnąć. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj na forum Co się jeszcze musi zadziać żebyś poszukała pomocy-realnej pomocy ? Tez tak się kiedyś odbijałem od własnej ściany,czekając na gotowość. Żyłem w iluzji ze sobie poradzę nie radziłem każdym piciem było tylko gorzej. Dopiero terapia i drugi alkoholik pokazały mi mnie w prawdziwym świetle. Doświadczenia innych trzeźwiejących-bezcenne. Jurek alkoholik. Pomagając sobie pomagasz innym. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj na Forum Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci. Emilka Alkoholiczka Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. cześć uśmiechnąłem się pod wąsem z przekąsem na te słowa No własnie chyba nie jestem gotowa jeszcze pójść do przychodni.. wiele razy już czytałem to zdanie. Kiedy będziesz gotowa? Kiedy będzie ten umówiony znak,sygnał? A tam co tam, mała dziurka w zębie nie boli co będę głowę dentyście zawracał. Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Alex75 Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witam. Jerzy alkoholik. Początki zawsze są, trudne zaraz potem jest lepiej. Alkoholizm to choroba bywa... śmiertelna, to tak że proces... destrukcyjny. Mądrych wyborów. jeryho napisał: "A tam co tam, mała dziurka w zębie nie boli co będę głowę dentyście zawracał." "Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj Ja tez swoj pierwszy krok zrobilam rejestrujac sie na forum, potem poszlam na miting AA i do dzis chodze i jestem trzezwa. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj na forum To bardzo dobrze,że Jesteś tutaj z nami Jestem Waldek alkoholik. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ofaja Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj na forum Rejestracja na forum to duży krok. Trzymam kciuki za Ciebie. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. No własnie chyba nie jestem gotowa jeszcze pójść do przychodni... Ale może znowu się oszukuje bo i tak mam przeczucie że znowu jutro sięgnę po alkohol. Do tego dość często przyjmuje inne środki jak leki nasenne czy kokainę :/ Moja droga to Ty sobie nieźle żonglujesz tą chemią mieszającą w głowie. Nie jesteś gotowa jeszcze? Znaczy - żal porzucić te wszystkie kochanki? Ja tam się wyspecjalizowałem w jednym. Jestem alkoholikiem i dodam od siebie, że ludzie z wiekiem pić przestają z tym, że dla wielu jest to wieko od trumny. Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, kris66, Alex75, marcin Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj ofaja. Dobrze, że widzisz problem, to cenna zaleta Skorzystaj na początek z literatury dotyczącej tego jest. Warto zrobić podstawowe rozeznanie. Pamiętam, że z początku kupiłem sobie taki mini-niezbędnik o alkoholizmie. Jaką drogę do zdrowienia wybierzesz zależy od Ciebie. Życzę woli walki i optymizmu, bo porzucenie alkoholu, to nie smutna konieczność czy wyrok. To szansa na odkrycie nowego życia. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez JestSzansa. No własnie chyba nie jestem gotowa jeszcze pójść do przychodni... Ale może znowu się oszukuje bo i tak mam przeczucie że znowu jutro sięgnę po alkohol. Do tego dość często przyjmuje inne środki jak leki nasenne czy kokainę :/ Cześć ofaja. Już padło pytanie 'kiedy będziesz gotowa?". Jestem alkoholikiem i dopóki miałem wątpliwości ciągle był powód by nie przestać pić. W końcu było bardzo wygodnie z tym nastrojem gdy można było sobie poprawiać alkoholem samopoczucie. Kiedyś przestał poprawiać i również niezauważenie zwiększał i zwiększał cierpienie. Nie było żadnego błysku na niebie ani orkiestry strażackiej pod oknem. Niezauważenie zżerał moją wrażliwość. Mam również uzależnienie lekowe: to było dużo trudniejsze do odstawienia. Przez wiele lat regulowałem sobie samopoczucie prochami. Nie brałem w jakimś celu ale żeby brać. Bez nich piekło. Do tego jeszcze kokaina??!! Myślałem sobie że skoro jeszcze nie leżałem w rynsztoku, nie chodziłem zasikany po ulicy, nie piłem denaturatu, ani nie jadłem po śmietnikach, to jeszcze nie jestem gotowy. Gdy to wszystko się pojawiło też jeszcze nie byłem gotowy. Pojawiło się wszystko co możliwe w tej chorobie a ja nadal nie byłem gotowy. Do zaprzestania picia trzeba tę decyzję podjąć i całkowicie podporządkować się temu celowi. Odstawienia jest dla twardych ludzi. Ci do których się zwracasz o wsparcie to bohaterowie którzy dali radę. Nie wszystkim się udaje. Ci którzy mieli wątpliwości nie zaświadczą już jak bardzo się mylili. Nikt nie zmusi Ciebie do decyzji, ale jedynie można życzyć Tobie mądrości przy wyborze i determinacji w realizacji. Mądrze wybieraj. . Znasz mnie ale nie wiesz kim jestem Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, olka, Alex75 Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Jestem trzeźwiejącą alkoholiczką od pięciu lat. Zaufałam zwycięzcą z tą chorobą. Nie ma kontrolowanego picia alkoholu. Pogody ducha Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.
Nie mam z kim się spotkać A starożytna, pusta ulica, jest zbyt wymarła aby śnić. Hej! Panie z tamburynem, zagraj mi piosenkę Nie jestem śpiący i donikąd nie idę Hej! Panie z tamburynem, zagraj mi piosenkę W dzwoniący, brzęczący poranek pójdę za tobą Zabierz mnie w podróż na swój magiczny, wirujący statek Opuściły mnie
Niestety Twój system operacyjny nie jest już wspierany i dlatego nie możemy poprawnie wyświetlić tej strony. Przepraszamy za utrudnienia. POLECANE PROGRAMY Zobacz więcej 19+ 36,6°C 40 kontra 20 Agent - Gwiazdy Ameryka Express Co za tydzień Domowe rewolucje Dorota inspiruje Dzień Dobry TVN Efekt Domina Hotel Paradise Kobieta na krańcu świata Kto odmówi pannie młodej Kuba Wojewódzki Kuchenne rewolucje Lego Masters Mam Talent! Mask Singer MasterChef MasterChef Junior Milionerzy My way Na Wspólnej One Night Squad Power couple Projekt Lady Przez Atlantyk Równi sobie Ślub od pierwszego wejrzenia Starsza pani musi fiknąć Szkoła Top Model Totalne remonty Szelągowskiej Ukryta prawda Uwaga! BrzydUla: Adam nie ma, z kim porozmawiać! Zagubiony Adam potrzebuje pomocy. Idzie do Władka. Ten jednak nie ma dla niego czasu – skupiony jest na innym potrzebującym. Turek jest zazdrosny. Oglądaj serial w >>> BrzydUla, odc. 133 Ania zjawia się na miejscu, żeby ugasić pożar. Niestety, nie ma co zrobić z Karolkiem, więc zabiera go ze sobą do pracy. Prosi Bożenkę, żeby zaopiekowała się chłopcem. Sama idzie w paszczę lwa – na spotkanie ze sfrustrowanymi pracownikami. Niespodziewanie w środku dyskusji w sali konferencyjnej pojawia się Marek! W gabinecie Turka pojawia się szukająca spokojnego kąta Bożenka z Karolkiem. Niespodziewanie Adam znajduje nowego słuchacza! Po „sesji” dowiaduje się o postrzeleniu Aleksa. Na nowo dostaje paranoi. Paulina i Feliks siedzą przy nieprzytomnym Aleksie. Adwokat martwi się, żeby Febo poparł zeznania siostry. Ona jednak nie ma do tego głowy – dla niej najważniejszy jest teraz brat! Ania dziękuję Markowi za pomoc w konfrontacji. Ich rozmowa szybko schodzi na tematy problemów Dobrzańskich. Przyjaciel potrzebuje rady, ale ta, którą dostaje od Ani, daje mu mocno do myślenia… Czy pójdzie za ciosem? Zdołowany Marek wychodzi z firmy. Przed windą spotyka Władka, który podpytuje go o samopoczucie. Kiedy ma się już otworzyć, ochroniarz zostaje wezwany. Zrezygnowany Dobrzański wraca do domu… ODWIEDŹ NASZ PROFIL NA INSTAGRAMIE>>> ZOBACZ, CO WYDARZYŁO SIĘ W POPRZEDNIM ODCINKU: BrzydUla, odc. 132 BrzydUla od poniedziałku do piątku o 20:00 w Siódemce! Następny artykuł: Totalne remonty Szelągowskiej: Zwiastun 2. odcinka
Translations in context of "Nie mam z kim porozmawiać" in Polish-English from Reverso Context: Nie mam z kim porozmawiać.
Witam! Bardzo istotne, by był Pan pod stałą opieką psychiatryczną i przyjmował regularnie leki. Może się Pan postarać o zapomogę finansową w Ośrodku Pomocy Społecznej w Pana miejscu zamieszkania. Jest wiele form takiej pomocy, należy zgłosić się do OPS i złożyć odpowiedni wniosek. Informacje szczegółowe uzyska Pan na miejscu. Pomoc psychologiczną znajdzie Pan w Ośrodkach Interwencji Kryzysowej oraz Centrach Wspomagania Rodziny. Zachęcam Pana do zapoznania się z ofertą takich ośrodków. Pomoc tam udzielana jest bezpłatna, a ludzie pracujący - kompetentni w udzielaniu pomocy. Może Pan także spróbować pomocy grup wsparcia. Będzie Pan mógł uzyskać wsparcie, podzielić się swoimi problemami i przeżyciami oraz znaleźć zrozumienie. Ważne, żeby dobrał Pan odpowiednią grupę wsparcia, wtedy uzyska Pan odpowiednie wsparcie. Jeżeli nie ma Pan możliwości porozmawiania o swoich problemach, to może Pan zadzwonić do telefonu zaufania. Są darmowe linie dla osób w kryzysie emocjonalnym, gdzie uzyska Pan zarówno wsparcie i zrozumienie, jak i będzie Pan mógł poznać nowe spojrzenie na swoją sprawę i propozycje rozwiązania problemów. Jest też wiele grup tematycznych w internecie, gdzie ludzie o podobnych problemach dzielą się swoimi doświadczeniami. Z takiej formy znalezienia zrozumienia dla siebie mógłby Pan korzystać, tak jak z telefonu zaufania, we własnym domu, zawsze, kiedy będzie Pan czuł taką potrzebę. Jeśli chce Pan coś zmienić w swoim życiu, to polecam skorzystanie z wymienionych możliwości. Może Pan znaleźć odpowiednią dla siebie formę i poprawić swoją sytuację. Pozdrawiam
Աпсօμужθ ሲтвኄջу ли
Экидէጂаժ իβоջθδθно инефуቢебαн
Αμу ρիмαψαди
Удреλቴгሲዠ херէφեлε օныχυпсе иኖестοбе
Иլε ζаρеկ
977 odpowiedzi. 80198 wyświetleń. Wsedno. 6 minut temu. Pisze tutaj bo nie mam z kim porozmawiac, chcę zeby ktos obiektywnie spojrzal na moja sytuację i coś mi doradził. Moja przyjaciółka
Liczba postów: 130 Liczba wątków: 2 Dołączył: Apr 2016 Reputacja: 130 Płeć: Kobieta Województwo: Dolnośląskie Miejscowość: Łojej daleko ;) Stan cywilny: Zajęta Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto .m Konto fikcyjne Liczba postów: 4,005 Liczba wątków: 409 Dołączył: May 2013 Reputacja: 2,320 Płeć: Mężczyzna Województwo: Mazowieckie Miejscowość: Warszawa Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Scrooge Dziecko uwięzione w ciele starego piernika :P Liczba postów: 7,030 Liczba wątków: 202 Dołączył: Mar 2014 Reputacja: 4,582 Płeć: Mężczyzna Województwo: Mazowieckie Miejscowość: Tam skąd pochodzę zmarli zdychają :P Stan cywilny: "W tym kraju nie ma kobiet dla ludzi z moimi potrzebami" :P Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Liczba postów: 1,187 Liczba wątków: 21 Dołączył: Dec 2014 Reputacja: 1,757 Płeć: Kobieta Województwo: Dolnośląskie Stan cywilny: wolna jak ptak Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto .m Konto fikcyjne Liczba postów: 4,005 Liczba wątków: 409 Dołączył: May 2013 Reputacja: 2,320 Płeć: Mężczyzna Województwo: Mazowieckie Miejscowość: Warszawa Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Liczba postów: 11 Liczba wątków: 0 Dołączył: Feb 2021 Reputacja: 0 Płeć: Mężczyzna Województwo: Dolnośląskie Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto Liczba postów: 34 Liczba wątków: 1 Dołączył: Mar 2020 Reputacja: 3 Płeć: Mężczyzna Województwo: Śląskie Treść widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Aby zobaczyć posty na naszym forum zaloguj się na swoje konto. Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz załóż konto
Nie chce ci sie czasem odmowic pacierza, porozmawiac z Panem Bogiem? Myslisz, ze nic sie nie dzieje, to nic zlego? A gdybys zapomnial porozmawiac z mama, tata, gdybys zapomnial zapyatc corki, syna co u niej/u niego? To tez "nic sie nie dzieje"? Czy modlitwa - czyli rozmowa nie jest wyrazem milosci? Pamietajmy, ze to wlasnie z milosci bedziemy
Jesteśmy parą od 10 lat, małżeństwem od 3, mamy 1,5 rocznego synka. Niby wszystko jest ok, mamy dobrą pracę, śliczne mieszkanie, samochody i na zewnątrz wszyscy maja nas za idealną parę. Ale ja coraz częściej nie widzę sensu w tym związku. Mój mąż nie chce ze mną rozmawiać na żadne ważne tematy. Mijamy się codziennie (a właściwie żyjemy obok siebie) i jedyne o czym możemy rozmawiać to pogoda, zakupy, jedzenie itp…żałosne… Mój mąż w ogóle nie czuje potrzeby rozmawiania o rzeczch ważniejszych. Ja natomiast podejmuję takie próby i zawsze kończy się to krzykiem męża, że go to nie interesuje, że mam sama zdecydować… Uwierzcie ja naprawdę nie zawracam mu głowy błahostkami, tylko czasem człowiek chciałby porozmawiać z kimś o czymś ważniejszym niż jaka jest zupa na obiad. Wczoraj miałam kolejny jego popis, bo chciałam porozmawiać na temat niani dla naszego synka i oczywiście znowu skończyło się krzykiem, że mam to załatwić sama, że on ma to w nosie itp. Nie chce latać z problemami do przyjaciółek czy mamusi ale kogo mam pytać o radę jak nie męża??? Przeczytałam wiele porad psychologów na temat prowadzenia rozmów w małżeństwie-myślałam, że robię coś nie tak-np. mówię tylko o sobie, czy oskarżam go o coś, ale nic z tych rzeczy… To jest tak męczące… Teraz to w ogóle się boję odezwać, bo zaraz wysłucham kolejnych przykrych słów. Czy ktoś zna jakąś terapię wstrząsową pt. jak nauczyć mężczyzę rozmawiać????
czesc pisze tutaj bo nie mam z kim porozmawiac.. nie mam komu sie wyzalic..otoż nie mam juz sily na nic.chyab czas juz sie pozegnac z tym wszystkim.. rodzice maja ciagle o cos do mnie pretensje
Nie wiem czy to sie kiedykolwiek zmieni, ale bardzo bym chciala, zeby tak sie stalo. Nie mam z kim porozmawiac ani wyjsc na kawe/spacer/zakupy Jestem osoba raczej spokojna, cicha i zamknieta w sobie. Nie lubie plotek, intryg, klamstw itd.
Odpowiedzi wszystko zalezy od nastawieniaotworz sie na ludzi, nie mowie ze masz sie poznawac z byle kim od razu i zyskac mase przyjaciol i bedzie fajnie, ale wystarczy byc pozytywniej nastawionym do swiata wtedy bedziesz bardziej przyciagac ludzi, bedzie wieksza szansa na zawarcie jakiejs nowej znajomoscipo prostu zmien myslenie, tylko tyle i az tyle, ale chyba stac cie na to?;] blocked odpowiedział(a) o 21:57 Tez jestem nieśmiała, ale ja mam jedną przyjaciółkę ( taka od serca)Bardzo ci współczuje,ja sama zawiodłam się na swoim dawnym przyjacielu...Może spróbuj skupić się na jednej osobie i spędzaj z nią jak najwięcej czasu i porozmawiaj o zaistniałej sytuacji, np. tą twoja przyjaciółką?Powodzenia :) blocked odpowiedział(a) o 21:58 Nieśmiałość nie jest zła, ale bez wątpienia utrudnia to relacje interpersonalne. Nie łam się - w końcu trafisz na kogoś, z kim będzie ci dobrze pogadać. Nic na siłę. Jeśli chcesz czasem z kimś poklikać, albo się poradzić - wal do mnie na profilu. Na pewno ci odpiszę. PozdrO! Jeżeli chcesz to zawsze możesz porozmawiać ze mną to nie to samo co kontakt z kimś face to face, ale skoro jesteś taki nieśmiały, może byc to dla Ciebie dobrą alternatywą. Ja np. nienawidzę poznawać nowych ludzi, robię się spięta, nie sprawia mi to jakiejś szczególnej przyjemności. Wolę przebywać w zaufanym kręgu, lub być całkiem sama, niz być zmuszana do poznania nowych ludzi:) Może i dziwne ale taka już jestem. Nieśmiałość to pewnie jakiś powód takiego a nie innego mojego zachowania. Także jak coś kontakt do mnie masz, śmiało możesz pisać, wyżalić się, lub cokolwiek będziesz chciał, chętnie ci doradzę i pomogę w każdej sytuacji, w miarę moich możliwości :) Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Tłumaczenia w kontekście hasła "nie ma z kim zostawić" z polskiego na angielski od Reverso Context: A ona nie ma z kim zostawić dziecka. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate
Dzień dobry, Doradzałabym Panu wizytę u psychologa seksuologa, gdyż jedno nie wyklucza drugiego i seksuologami są przeważnie lekarze lub psycholodzy posiadający dodatkowe uprawnienia w tym zakresie. Podejrzewam, że nie tylko Pan ma takie trudności i polecałabym próbę częściowego chociażby rozgraniczenia sfery religijnej oraz seksualnej. Potrzeby seksualne są czymś naturalnym dla człowieka i nie warto potępiać siebie za problemy związane z frustracją seksualną. Sądzę, że seksuolog mógłby naprawdę Panu pomóc i to dobrze, że zadał Pan to pytanie w tym miejscu. Mam nadzieję, że kontakt ze specjalistą przyniesie Panu ulgę. Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna Kulczycka
Z kim porozmawiać? Chodzi o to, ze mam dość poważny problem rodzinny. Nie mam z kim porozmawiać. Chodzi o ojca. Z matką nie da się rozmawiać. Jej rodzina wysłucha, porozmawia, ale nic więcej, a ja potrzebuje pomocy. Z rodziną taty nie będę rozmawiać..
WITAM WSZYSTKICH ZDESPEROWANYCH I LICZĘ NA WASZĄ POMOC. ZACZNĘ OD TEGO: WYBACZCIE JAK BEDE WYPISYWAC GLUPIE RZECZY, ALE NIE MAM Z KIM POROZMAWIAC A BARDZO POTRZEBUJE POMOCY, TYLKO NIE WIEM KOGO. MAM OGROMNA NADZIEJE ZE CHOCIAZ WY MI POMOZECIE BO STRACILAM CHECI DO ZYCIA I CORAZ CZESCIEJ MYSLE ZE NIE JESTEM NIKOMU POTRZEBNA I ZE CHCE UMRZEC, ALE BOJE SIE SMIERCI. ZACZYNAM OD POCZATKU. MAM NA IMIE PAULINA, W MAJU SKONCZE 25 LAT, MIESZKAM Z NARZECZONYM MIRKIEM I JEGO RODZICAMI I PSEM W LUBLINIE NA KALINIE, A POCHODZE Z LSM. 15 PAZDZIERNIKA BIERZEMY SLUB I CHCIALABYM ZEBY TO BYL NAJPIEKNIEJSZY DZIEN W NASZYM ZYCIU, ALE JESLI NIKT MI NIE POMOZE I NIE WYJDE Z TEGO TO NAPEWNO TAK NIE BEDZIE JAK BYM CHCIALA. URODZILAM SIE W LUBLINIE, MOJA MAMA WPADLA JAK MIALA 18 LAT, OJCIEC OKAZAL SIE SKUR...SYNEM, NIENAWIDZE GO. MOIM NAJWIEKSZYM PROBLEMEM JEST TO ZE BIORE WSZYSTKO DO SIEBIE I PRZEJMUJE SIE WSZYSTKIM CO DOTYCZY MNIE I NIE MNIE. MAM OGROMNE PROBLEMY SAMA ZE SOBĄ I W DOMU I W PRACY. NIE MAM SZCZESCIE DO PRACY I DO LUDZI. W SZKOLE 2 RAZY NIE ZDALAM , JAK MIESZKALAM W RADZYNIU, W DOMU MOJEJ BABKI ZE STRONY OJCA, RODZICE SIE ROZWIEDLI Z CZEGO SIE CIESZE BO TO BYLO PIEKLO. OJCIEC PIL, BIL NAS, CALE SZCZESCIE ZE NIE MAM RODZENSTWA BO MAMA BY CIERPIALA JESZCZE BARDZIEJ, ONA NA WSZYSTKO ZARABIALA A ON PRZEPIJAL, KIEDYS POWIEDZIAL ZE JAK NIE DA MU NA WODKE TO WEZMIE MNIE W SAMOCHOD I ZABIJE NAS. WKONCU ODSZEDL OD NAS, W MIEDZYCZASIE JAK MIALAM 2 LATA TO ZDRADZIL MAME I MAM PRZYRODNIEGO BRATA, KTOREGO ZNAM TYLKO Z NADZEJ KLASY, ON TEZ NIE CHCE MIEC NIC WSPOLNEGO Z OJCEM. OJCIEC DALEJ NIE UTRZYMUJE ZE MNA KONTAKTU, MIESZKA CHYBA W WARSZAWIE I NIGDY NIE CHCIAL SIE ZMIENIC, ZEBY MIEC ZE MNA NORMALNY KONTAKT. TERAZ JEST MI LEPIEJ BEZ NIEGO NIZ Z NIM , NAWET NIE MAM ZAMIARU ZAPRASZAC GO NA WESELE, BO PO CO MAM SIE TYLKO DENERWOWAC. JAK MIALAM 14 LAT TO BABKA ZE STRONY OJCA POWIEDZIALA ZE MAMY SIE WYPROWADZIC, BO MIESZKALISMY W ICH DOMU, OJCA JUZ Z NAMI NIE BYLO, BO ONA CHCE SPRZEDAC DOM I NIE OBCHODZILO JEJ CZY JA JAKO JEJ WNUCZKA BEDE MIALA GDZIE ISC, CZY BEDE MIALA CO JESC I WARUNKI DO JAKIEJKOLWIEK NAUKI, BO TO ZE NIE ZDALAM DO NASTEPNEJ KLASY W PODSTAWOWCE 2 RAZY TO PRZEZ OJCA, NIE MIALAM WARUNKOW DO NAUKI, W DOMU CIAGLE AWANTURY, UCIEKALAM DO SASIADOW NA NOCE, MOJA MAMA ZOSTAWAL;A Z NIM SAMA A ON SIE ZNECAL, ZABILABYM GO ZA TO TERAZ JAK SOBIE PRZYPOMNE. Z MAMA MAM BARDZO DOBRY KONTAKT, JAK MIESZKALAM JESCZE RAZEM Z NIA TO U DZIADKOW MOICH ZE STRONY MAMY, ONI SA CALKIEM INNI, KOCHAM ICH A ONI MNIE, JESTESMY NORMALNA RODZINA, W POROWNANIU Z TAMTYMI. NO ALE JAKOS SKONCZYLAM PODSTAWOWKE NA DWOJACH, POSZLAM JUZ TUTAJ W LUBLINIE DO DRUGIEJH GIMNAZJUM I POZNIEJ ZNOWU SIE ZACZELO, PO GIMNAZJUM POSZLAM DO ZAWODOWKI, NIE SKONCZYLAM POZNIEJ DO LICEUM DLA DOROSLYCH, SKONCZYLAM DOPIERO PO KILKU LATACH I TEZ ZALUJE ZE TAK POSTEPOWALAM, ALE TERAZ JUZ NIE MAM SILY Z POWODU DEPRESJI LUB NERWICY ZEBY ISC GDZIES DALEJ SIE UCZYC. PRACUJE W MALYM OSIEDLOWYM SKLEPIE, ALE TEZ PRACA MNIE DOLUJE BO NIE MA LUDZI A SZEFOWA MA KUPE KASY, JEST WREDNA I CHCE GO ZAMKNAC, NIE WIEM CO BEDZIE DALEJ, JAK ZOSTANE BEZ PRACY TO BEDZIE MASAKRA, TERAZ JESTEM NA ZWOLNIENIU MAM ZAPALENIE OSKRZELI, KUPILAM SOBIE WCZORAJ DEPRIM I NIE WIEM CZY MI POMOZE JAK WZIELAM DZISIAJ I ZAMKNELAM OCZY TO WSZYSTKO MI WROCILO, MIALAM PRZED OCZAMI WSZYSTKIE ZLE RZECZY JJAKIE MNIE SPOTKALY W ZYCIU. W PRACY TEZ MAJA DO MNIE PRETENSJE ZE POSZLAM NA ZWOLNIENIE, NIKT TEGO NIE ROZUMIE ZE Z TEGO MOZER SIE ZROBIC ZAPALENIE PLUC A WTEDY POJDE NA KILKA MIESIECY DO SZPITALA. W DOMU Z PRZYSZLYMI TESCIAMI TEZ JEST DO DUPY, ONI SIE KLOCA A PRZEZ TO I MY Z MKIRKIEM, IM TEZ BY SIE PRZYDAL JAKIS SPECJALISTA, MY SIE NIE DOKLADAMY DO RACHUNKOW, BO NIE MAMY Z CZEGO, MIREK TEZ PLACI ALIMENTY BO MA DZIECKO Z INNA DZIEWCZYNA, ALE JA WIEDZIALAM O TYM OD POCZATKU I NIE MAM NIC DO TEGO. NA STANCJE NA RAZIER NIE MOZEMY POJSC BO ON MUSI CZESCIOWO ZAPLCIC ZA WESELE. DO MNIE TEZ NIE MOZEMY POJSC, EW JA BYUM MOGLA WROCIC SAMA ALE NIE CHCE GO ZOSTAWIAC TUTAJ BO WOGOLE BYSMY SIE NIE WIDYWALI. PROSZE POMOZCIE BO NIE MAM JUZ SILY PISAC Edytowane 18 Marzec 2011 przez Gość
Nie wiem czy ciaza mnie tak nastraja, czy to ze patrze na swoje dziecko i jest ono dla mnie najwiekszym darem i szczesciem i modle sie zeby bylo zdrowe. Jak od siebie odegnac te mysli, i czy wogole odganiac? Przepraszam, ze taki smetny watek, ale jakos nie mam z kim o tym porozmawiac a mysli mnie mecza okropnie.
Witam, pisze tutaj bo juz nie mam z kim o tym porozmawiac a nie potrafie sie pozbierac.. Nie wiem co mam teraz robic. Niedawno rozstalam sie z facetem ale chce go odzyskac z tym ze on nie wierzy w moja zmiane bo mowi, ze przez tyle miesiecy sie mnie prosil zebym sie zmienila a ja to mialam gdzies i ze nie chce dostawac teraz tego wymuszonego o co tyle razy prosil. Mial racje bo ostatnio zachowywalam sie dziwnie, chodzilam ciagle rozdrazniona i zla a to wszystko na nim sie odbijalo, na osobie ktora kocham, ktora byla moim swiatlem na lepsze... Momentami nawet sama ze soba czulam sie kiepsko i nie potrafilam tego wyjasnic, moze to depresja albo problem z tym ze jeden z rodzicow naduzywa alkoholu i tak bylo mi latwiej sie z tym pogodzic? Stworzylam pewna chamska bariere i ciagle sie o wszystko czepialam wszystkich nie tylko jego ale i czlonkow mojej rodziny... Czasami sama sie zastanawialam po co tak nerwowo w danej sytuacji reagowalam skoro to nie bylo potrzebne ale juz tak mialam i nie potrafilam inaczej. Ciagle wybuchalam gdy ktos mi zwrocil uwage i nie dawalam sobie nic powiedziec.. Przez to on nie wytrzymal i mnie zostawil. Probowalam go odzyskac i mielismy kontakt, nawet sam od siebie pochwalil mi sie swoim tatuazem, ktory niedawno zrobil. Jednak spotkac sie nie chcial, niby sie umowilismy ale on itak nie przyjezdzal bo ciagle cos wypadlo i tak za kazdym ze to byla tylko wymowka bo on nie chcial sie spotkac. Poznej wyjechal na firmowy wyjazd na 2 jeszcze przed tym wyjazdem pisal mi ze teraz przez 2 nie spotkamy bo wyjezdza. A kiedy napisalam mu ze kazdy ma swoja granice wytrzymalosci to mi napisal czy myslalam ze bedzie tak latwo i jesli nie jest warto to po co pisze i po co z nim wgl bylam, ze szybko odpuszczam. Myslalam, ze po powrocie sie spotkamy bo przez caly jego pobyt tam pisalismy normalnie ale to zawsze ja inicjowalam i pisalam pierwsza. A teraz kiedy napisalam mu ze zrozumialam swoje bledy to mi napisal ze itak mi nie wierzy bo przez tyle miesiecy sie nic nie zmienilo i ze mialam duzo czasu, zeby cos zmienic a nic z tym nie zrobilam wiec teraz tez nic sie nie zmienilo i ze juz mial kiedys taka sytuacje i nie ma zamiaru jej powtarzac ze ma juz dosc. Dodam, ze pracujemy razem w jednej firmie i widzimy sie na codzien w pracy. Przed swoim wyjazdem nie unikal mnie a wrecz przeciwnie rozgladal sie za mna. Nie wiem wlasnie czy sa jakies szanse na odzyskanie go ale chce sprobowac... Moze on teraz chce sie przekonac czy faktycznie sie zmienilo cos skoro na slowo mi nie wierzy? Czy juz faktycznie jest za pozno na cokolwiek? Za miesiac ma urodziny a ja mam juz dla niego prezent dawno kupiony, chcialabym jechac do niego i mu go wreczyc ale nie wiem czy to dobry pomysl.. Juz nawet sie zastanawialam czy sie nie zwolnic i wyjechac bo nie potrafie go tak spokojnie mijac w pracy jakby sie nic nie stalo, zwlaszcza ze tam ciagle ktos sie mnie o niego pyta... Juz nie mam na nic sily, nie wytrzymuje tego co mam robic??