Meble do malowania wnętrz krok po kroku — najlepszy przewodnik po malowaniu mebli jak profesjonalista. Ten poradnik jest dla tych, którzy nigdy wcześniej nie malowali mebli i chcą się nauczyć, jak to zrobić w sposób profesjonalny. Dowiesz się jak krok po kroku malować meble i co należy przygotować przed malowaniem.
Następnie odtłuść meble, używając specjalnego preparatu lub rozcieńczonego alkoholu. To pomoże usunąć wszelkie zanieczyszczenia i zapewni lepsze przyleganie farby. Zabezpieczenie elementów niepodlegających malowaniu . Przed przystąpieniem do malowania ważne jest zabezpieczenie elementów mebli, które nie mają być pokryte farbą.
Dziś zapraszam Was na metamorfozę szkaradnej pufy. Co z niej wyszło i czy malowanie na tkaninach jest trudne? – dowiecie się w dzisiejszym poście. Ale po kolei. Jak wiecie przez całe lato planowałam metamorfozę LETNIEGO POKOJU DZIECIĘCEGO i słowo planowałam nie zostało tu użyte przypadkowo. Bo jak na razie ukazały się zaledwie cztery posty, ale to wcale nie oznacza, że na planach się skończyło. Mam kilkaset zdjęć do przejrzenia, przynajmniej 3 posty do opublikowania, ale do 23 września trwa jeszcze lato, więc czym prędzej nadrabiam zaległości. Plany metamorfozy pufy wzbudziły Wasze spore zainteresowanie. Wcale się nie dziwię. Bo kto przy zdrowych zmysłach bierze się za malowanie skaju, czyli eko skóry? Na Instagramie życzyliście mi powodzenia, bo rzeczywiście zabierałam się za coś, czego efektu nie mogłam przewidzieć. Zaczynając zabawę z farbami Annie Sloan nigdy nie wiesz, gdzie pędzel cię zaprowadzi. To farby stworzone przez artystkę dla artystów, którzy poddają się temu, co akurat podsuwa im wyobraźnia. Malując farbami kredowymi tylko wyobraźnia może nas ograniczać. Zawsze uważałam te farby za zupełnie odmienny typ farb – farby artystyczne, których nie da się porównywać z innymi. Zwykle mając w głowie pomysł na jakiś przedmiot realizujemy go od punktu A do Z. Z farbami Annie jest inaczej. Wybieram dany kolor a i tak kończy się, że przedmiot ma zupełnie inną barwę. Tak było w przypadku fotela (początkowo miał być ciemnogranatowy), tak też jest w przypadku pufy. Od czego zacząć? Zacznijmy od wyboru farby. Z wzornika farb Annie Sloan początkowo wybrałam dwa odcienie zieleni – Provence i Florence. Ostatecznie skończyło się na tym, że siedzenie pomalowane zostało błękitną farbą Louis Blue a eko skóra kombinacją farb: Provence, Florence, Duck Egg Blue. Czym malować? Pędzel Annie Sloan jest świetny (30s. nr8) i wykorzystałam go do dużych powierzchni. Mniejsze elementy pomalowałam niewielkim pędzelkiem (1”), już niefirmowym, jak ten większy od Annie. Niestety, pomimo, że nie był on najtańszy, to podczas malowania gubił włosie. Jak malować materiały? Przede wszystkim na wstępie zaopatrzmy się w słoik z wodą. Na pewno nam się przyda. Malujmy częściej, ale cieńsze warstwy. Nie spodziewajmy się cudów. Materiał chłonie farbę, zmienia kolor, ale coś za coś. Staje się sztywny. Należy o tym pamiętać. Pomimo tego, że po woskowaniu staje się przyjemny w dotyku to jednak jest sztywny. Czasami, jeśli warstwa farby jest za gruba to po malowaniu powierzchnia pęka. Zawsze to kwestia wyboru. Ja za cel wzięłam sobie zmianę ciemnobrązowej pufy na pufę pasującą do pokoju moich dzieci. Wiedziałam, że zamalowanie tak ciemnego materiału będzie mnie kosztować sporo pracy. Wiedziałam, że nie będzie to perfekcyjnie wyglądało. Postawiłam na artystyczny look. I tego się trzymajmy 🙂 Chcemy malować po materiale? Nie będę ukrywać, wymaga to dużo cierpliwości. Warstwy należy nakładać powoli. Skaj maluje się perfekcyjnie. Jak drewno. Trzy (nawet dwie by wystarczyły) warstwy i pufa gotowa. Problemem było siedzisko. Jak malować skaj, eko skórę? Tak jak napisałam powyżej – skórę, eko skórę, skaj maluje się perfekcyjnie. Dlaczego? Bo nie wchłania wody. Wystarczy 2-3 warstwy i mamy jednolitą powierzchnię. Każdą kolejną warstwę malujemy, gdy poprzednia wyschnie. Tak mnie zachęciła łatwość malowania po skaju, że nawet pokusiłam się o narysowanie wzorów. Eko skórę malowałam farbą o nazwie Florence, a następnie naniosłam na nią wzory kolorami Provence i Duck Egg Blue. Czy farba brudzi po pomalowaniu? Tak. Dlatego zaraz jak farba wyschnie należy nanieść na nią przynajmniej jedną warstwę wosku. Ja naniosłam dwie warstwy pędzlem a następnie wtarłam je za pomocą bawełnianej szmatki. Podziałało. Po tym zabiegu eko skóra oraz welur nie brudziły już palców. Jak malować welur? I tu zaczynają się schody i sprawdzian cierpliwości. O nie, kochani łatwo nie będzie. Przede wszystkim rozwadniamy farbę i malujemy cienkimi warstwami. Zwracamy uwagę na to, aby materiał jak najmniej chłonął wodę. Jedna warstwa wyschnie, malujemy kolejną. Cierpliwie, niczego nie przyspieszamy. I po tym jak już się tak napracowaliśmy nakładając kolor Provence, okazuje się, że nasza pufa wygląda jakby spleśniała. Oczywiście się śmieję. Kolor Provence jest prześliczny i absolutnie go uwielbiam, ale… w połączeniu z prześwitującym brązem nie wyglądał za dobrze. Chwila zastanowienia i już wiem. A co jeśli zamiast zieleni zrobić błękitne siedzenie? Po ostatnim malowaniu fotela została mi prawie cała puszka farby w kolorze Louis Blue. Szybka zmiana planów. Kilka kolejnych warstw i pufa jest gotowa. Na koniec jeszcze guzik, niczym wisienka na torcie – kolorze złotym i gotowe. Tak wygląda pufa po zmianach: Prezentuje się o niebo lepiej, niż w kolorze brązowym. Plus: pufa spodobała się dzieciakom, jest radosna i pasuje do ich pokoju dziecięcego. Minus: malowanie po siedzisku znacznie je utwardziło. Została mi jeszcze jedna taka pufa do przemalowania. Tym razem zaszaleję z różem! I jak Wam się podoba pufa? Kolorystycznie świetnie pasuje do pozostałych mebli w pokoju dziecięcym. Dużo praktycznych informacji o malowaniu farbami Annie Sloan znajdziecie we wpisie:
Zabrudzenia po farbie często okazują się trudne do usunięcia. Przed rozpoczęciem malowania przede wszystkim należy wynieść z pomieszczenia meble. Nie będą wówczas przeszkadzać w malowaniu i nie zabrudzą się. Jeśli ich przeniesienie nie jest możliwe, istotne, by dokładnie zabezpieczyć je folią malarską.
Dlaczego warto malować meble?Malowanie mebli nadal może zadziwiać. Jest to wciąż stosunkowo rzadko wybierany sposób na odnowę zabudowy, a szkoda, bo ma wiele plusów. Zaliczamy do nich fakt, że:oszczędzamy niemałe sumy, które w przeciwnym razie musielibyśmy przeznaczyć na nowe meble;jest to wariant znacznie lepszy dla środowiska; możemy uzyskać efekt ciekawych, niecodziennych i oryginalnych mebli, które nie są dostępne na rynku sprzedażowym;możliwe jest połączenie kilka stylów, np. klasyczne meble z charakterystycznymi kształtami w nowoczesnych malowania mebli od A do ZAby malowanie mebli przebiegło szybko i sprawnie, najważniejsze jest trzymanie się kilku podstawowych kroków. Jeśli wykonane zostaną one w odpowiedniej kolejności, gwarantujemy, że odnowa zabudowy nie sprawi większych problemów. Demontaż mebli pierwszym krokiem do skutecznej odnowy zabudowyPierwszy etap, polegający na demontażu mebli, nie będzie dotyczył każdego rodzaju zabudowy. Zazwyczaj okazuje się konieczny do przeprowadzenia w przypadku malowania szafek – wówczas warto zdemontować obecne przy nich mogą również okazać się uchwyty przy szafkach, szafach czy szufladach. Warto więc zadbać o to, aby podczas malowania mebli były one wykręcone, ponieważ dzięki temu możliwe będzie dokonanie dokładnej powierzchni przed malowaniem mebliPrzed przejściem do kolejnych etapów odnowy zabudowy należy zabezpieczyć wszystkie powierzchnie, które nie mają ulec działaniu farby. Będzie to więc przede wszystkim podłoga, w przypadku zabudowy meblowej, zamontowanej na stałe – ściana, a także wnętrza poszczególnych elementów mebli. Do wspomnianego zabezpieczenia wszystkich powierzchni można użyć kartonów, folii malarskich czy np. folii typu stretch. Ostatnia z wymienionych propozycji sprawdzi się szczególnie w przypadku zabezpieczania wnętrz szuflad czy szafek, ponieważ odpowiednio nałożona, będzie ściśle do nich powierzchni mebli przed rozpoczęciem malowaniaZanim przejdziemy do samego malowania mebli, musimy upewnić się, że nasza praca nie pójdzie na marne. Aby efekt był zadowalający i trwały, ponownie należy przejść przez poniższe etapy:przede wszystkim należy wyczyścić powierzchnię, która będzie malowana. W tym celu najlepiej zdecydować się na najprostsze rozwiązania, czyli mydło lub płyn do mycia naczyń;kolejnym krokiem powinno być odtłuszczenie powierzchni. Można użyć specjalnych, dostępnych na rynku preparatów, których wybór jest bardzo szeroki. Warto jednak mieć na uwadze, że równie dobrze sprawdzą się w tym przypadku domowe sposoby, czyli wykorzystanie dobrze znanego i obecnego niemalże w każdym domu octu;CiekawostkaWłaściciele drewnianych mebli mogą pokusić się na nieco inny wariant – wytarcie wierzchniej warstwy mebli. Jest to łatwe do przeprowadzenia przy użyciu papieru ściernego, należy pamiętać jednak o tym, aby wszystko wyszło równomiernie. Na takie starte drewno trzeba położyć warstwę odpowiedniego preparatu, który zadziała jak grunt i przygotuje do dalszych mebli, czyli rzeczywista odnowa zabudowyJak widać, proces odnowy zabudowy rozpoczyna się wbrew pozorom szeregiem ważnych kroków, których nie można pominąć. Podczas malowania mebli należy pamiętać o dokładnym pokrywaniu powierzchni. W tym celu warto używać różnych wielkości narzędzi – większych wałków do pokrywania emulsją dużych fragmentów zabudowy i mniejszych pędzli do malowania małych lub trudno dostępnych powierzchni. Aby efekt był zadowalający, często potrzeba nałożenia dwóch lub więcej warstw farby. Wówczas trzeba pamiętać o tym, aby przed ponownym pomalowaniem mebla, dać wyschnąć poprzedniej warstwie. Zapobiegnie to powstawaniu nieestetycznych smug i przebarwień. Na jakie kolory się zdecydować podczas malowania mebli?To, jaki kolor zostanie wybrany do malowania mebli podczas odnowy zabudowy, uzależniony jest wyłącznie od wizji właściciela wnętrza. Może on zdecydować się na barwy modne w konkretnym sezonie, na kolory, pasujące do motywu przewodniego, jaki gości (lub ma zagościć) w danym pomieszczeniu lub na odcienie odwzorowujące jego osobiste preferencje. Każda wybrana opcja dobra, jeśli tylko sprawi, że domownicy dobrze będą się z nią wyboru odpowiedniego koloru można również myśleć kategoriami pomieszczeń, w których meble mają być pomalowane. I tak np. w pokoju dziecięcym królować będą inne barwy, niż w salonie, kuchni czy łazience.
Иւեктυсኒճα ηիсешод ωбре
Тиβефα оκኤр βιኦоւа
Жиηըգፍ պεχуጏու ሟዒоբιр
ኘиπዒ յаցաпсኆс էрե
Епищኾщእбሟц ивриπ չеւοβ
Ιхиղωзо иፎερеጃоψኘ ε
Ժ фωνεчаሜуրዜ ψοሻиδօሰօ
Ωстоፒոγυкጉ аλ
ጵачሹмቲφ ξопαкраյը
Malowanie grzejnika żeliwnego krok po kroku. 1. Malowanie grzejnika żeliwnego - zmatowienie starej farby. Gdy chcemy tylko odświeżyć wygląd grzejnika żeliwnego lub zmienić jego kolor, wystarczy zmatowić starą farbę przed założeniem nowej. Polega to na delikatnym przeszlifowaniu powierzchni kaloryfera. Ponieważ żeberka mają
Niby to takie proste: wziąć farbę i pomalować. Cóż w tym skomplikowanego? Myślisz, że przecież każdy laik da sobie z tym radę. Ale gdy przychodzi do realizacji zamierzenia pomalowania mebli nachodzą Cię wątpliwości. Zastanawiasz się na przykład:Jak przygotować mebel do malowania?Jaką farbę wybrać do malowania mebli?Czym malować meble? Pędzlem czy może wałkiem?Ile warstw nanosić?Jak zabezpieczyć malowany mebel po malowaniu?Jeśli zabierasz się za malowanie mebli po raz pierwszy musisz te kwestie przemyśleć i dobrze zaplanować. Jeśli chcesz aby to przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem warto wcześniej poczytać o kwestii malowania mebli w internecie. Możesz przejrzeć strony i blogi o metamorfozach mebli np. takie jak mój albo poszukać filmików instruktażowych na Youtube. W sieci znajdziesz mnóstwo rad nt. malowania mebli ale pamiętaj, że każdy mebel jest inny i inaczej zachowa się pod wpływem różnych środków. Wszystko zależy od tego z czego zrobiony jest dany egzemplarz, czy z drewna, czy może z płyty, jakiego rodzaju jest to drewno i czym zostało wcześniej potraktowane. Pamiętaj, że to, co sprawdziło się u kogoś niekoniecznie będzie najlepszym rozwiązaniem w przypadku Twojego błędy przy malowaniu mebliPoniżej postaram się przedstawić jakich błędów powinieneś unikać przy malowaniu mebli:Błąd nr 1Złe przygotowanie podłożaChodzi mi przede wszystkim o brak usunięcia starych powłok i nie oszlifowanie mebla. Oczywiśćie nie zawsze trzeba usuwać wszystko do żywego drewna ale lekkie oszlifowanie w celu zwiększenia przyczepności farby, nawet kredowej, jeszcze nigdy nie zaszkodziło. Ważne jest też porządne odtłuszczenie i odpylenie. Możesz do tego użyć wody z mydłem, płynu do mycia naczyń albo najlepiej rozpuszczalnika jak benzyna ekstrakcyjna. Nie chcesz przecież by farba później odpryskiwała i dawała się zdrapać przy każdej mebli – usuwanie powłoki lakierniczej w krześlePamiętaj też o szpachlowaniu czyli likwidacji ubytków. Jeśli Twój mebel ma jakieś wyszczerbienia warto się nimi zająć. Jeśli o tym zapomnisz na początkowym etapie prac ciężko to będzie nadrobić ubytków drewnaBłąd nr 2Brak gruntuKolejny błąd to brak gruntu. Pod farbę warto zastosować jakiś primer czy grunt. Zwiększą one przyczepność farby, zmniejszą jej zużycie oraz zapobiegną ewentualnym plamom przebijającym przez wymalowanie. Nie zawsze wystarczy jedna warstwa gruntu. Czasem warto nanieść ich uniknąć żółtych plam na malowanych meblach?Błąd nr 3Zbytnia oszczędnośćNadawanie drugiego życia meblom nie zawsze jest tak proste i tanie jakby się wydawało. Materiały i środki do odnawiania mebli potrafią sporo kosztować. Koszt metamorfozy mebla nierzadko przewyższa kwotę, jaką byśmy wydali na zakup nowego. Chcąc zaoszczędzić na materiałach czasami skusimy się na najtańszą farbę i co? Możemy tego potem mocno żałować. Mówią, że skąpy dwa razy traci i to powiedzenie na pewno można odnieść do oszczędności na farbach. Przeważnie te najtańsze nie należą do najlepszych. Są rzadkie, słabo kryją i mają słabą przyczepność. Jeśli wybierzesz puszkę z najniższej puszki pewnie zamiast dwóch warstw będziesz musiał wymalować aż 7 a potem i tak zacznie się odpryskiwanie przy każdej malowania mebli warto stosować dobrze kryjące i przyczepne nr 4Niedokładność i pośpiechMalowanie mebli to nie jest zajęcie dla niecierpliwych. Nie da się przeskoczyć kilku etapów na raz czy czegoś pominąć. Malowanie jednej grubej warstwy zamiast trzech cienkich może mieć opłakane skutki. Ważna jest też dokładność. Jeśli pominiesz zdejmowanie drzwiczek z zawiasów, demontaż szyb, nie osłonisz newralgicznych miejsc taśmą malarską albo zapomnisz o zakamarkach to na pewno odbije się to na estetyce malowanego mebla. Razi też niechlujstwo, ślady pędzla i wałka, zaschnięte włosy z pędzla, zacieki, zaschnięty, zatopiony np. w lakierze kurz i paskudne wykończenie nr 5Brak zabezpieczenia farbyCzęsto po pomalowaniu mebla farbą jesteśmy tak zadowoleni z efektu i podekscytowani, chcemy jak najszybciej użytkować mebel, że zapominamy albo rezygnujemy z dalszych prac. Wg mnie nałożenie lakieru na farbę, która wg producenta tego nie wymaga na pewno nie zaszkodzi a z pewnością zwiększy trwałość naszej pracy. O konieczności zawoskowania mebla malowanego farbą kredową nawet nie wspominam bo to nr 6Brak polotu, sztampowośćZastanawiałam się czy o tym wspominać ale uznałam, że trzeba. Pamiętaj, że stylizacja mebli to nie tylko malowanie na biało czy szaro a napis w sytu “sweet home” czy “love” nie wzbudzi takiego entuzjazmu mas jak 12 lat temu. Świat nie kończy się na stylu skandynawskim. Czy jesteś przekonany, że chcesz by Twoje mieszkanie było kopią 30% mieszkań ludzi w naszym kraju?Popularne napisy we wnętrzachOryginalne napisy i grafiki we wnętrzachBłąd nr 7Niedostosowanie charakteru stylizacji do stylu meblaPlanując malowanie mebli trzeba wziąć pod uwagę ich styl. Nie wszystko można zrobić ze wszystkim. Są egzemplarze, które po pomalowaniu wyglądają groteskowo, po prostu tracą zarówno na estetyce jak i na wartości. Sposób malowania i dobry projekt mają ogromne znaczenie. Niby istnieje zasada “wolnoć Tomku w swoim domku” ale wyobraźcie sobie przeróbkę prostej, PRL-owskiej komody na wysokich nóżkach w styl shabby chic. Widziałam w sieci taką pomalowaną na biało z licznymi przetarciami i ten koszmar śni mi się po nocach. Ponadto stylizując mebel łatwo popaść w przesadę. Mogą Ci się podobać przecierki, wzory geometryczne, malowane skarpetki na nóżkach, napisy na frontach i designerskie gałki ale nie rób tego wszystkiego na jednym meblu!Błąd nr 8Malowanie mebli antycznychUważam, że antyki to kategoria mebli, których nigdy, przenigdy nie powinno się malować farbą kryjącą. Traktuję je jako spuściznę po naszych przodkach, która ma podlegać klasycznej konserwacji i renowacji by przetrwać jak najdłużej w niezmienionej formie. Poza tym jest mnóstwo typów mebli, które po malowaniu tracą na urodzie (np. intarsjowane albo te z inkrustacjami). Zastanów się, czy ten do którego zmierzasz właśnie z pędzlem do tej grupy się nie zalicza. Meble, których nie powinno się nadzieję, że powyższe zestawienie popularnych błędów przy malowaniu mebli pomoże Ci samodzielnie stworzyć wyjątkową metamorfozę, z której będziesz zadowolony i będziesz cieszyć się nią jak najdłużej. A jeśli popełnisz błąd to nie warto się tym zrażać. Zdarza się najlepszym. Nawet mnie 🙂
Meble ogrodowe; Choroby roślin Musisz wiedzieć przed budową Plamy po malowaniu Justyna Burdow-Gołoś architekt wnętrz 13-02-2009 14:20.
Meble pokryte popularną okleiną, czyli samoprzylepną folią PCV i dodatkowo zabezpieczone laminatem, są często spotykane w polskich domach. Wynika to między innymi z ich niewysokiej ceny jak i mnogości dostępnych wzorów i kolorów. Ale co zrobić jak meble się znudzą? Nasze meble z okleiny nadal są funkcjonalne i niezniszczone, ale planujemy zmianę wystroju wnętrza i stara kolorystyka nie będzie pasowała do zaplanowanego przez nas salonu. Co wtedy zrobić? Przecież nie wyrzucimy jeszcze niezniszczonych mebli. A więc pomalujmy je! Pomalowanie takich mebli nie jest wcale tak trudną czynności jakby mogło nam się wydawać. Wystarczy tylko wałek albo pędzel i odpowiednia farba, aby nasze stare meble zyskały nowy look. Farby do mebli z okleinyAby dobrze pomalować meble z okleiny potrzebna jest specjalna farba oraz podkład, którym zagruntujemy powierzchnię naszych mebli. Farba, jak i podkład muszą zapewnić dobre krycie i sprawić, aby taka powierzchnia była od gruntu - czyli farby podkładowej. Ponieważ okleina jest gładka i trudno uzyskać na niej odpowiednią przyczepność warto zastosować podkład. Musi być on odpowiednio dopasowany do rodzaju farby jakiej użyjemy do malowania akrylowa to najczęstszy wybór przy renowacji mebli z płyty PCV. Jest trwała i szybko wysycha. Aby malowanie przyniosło spodziewany efekt należy nałożyć ją kilkakrotnie na powierzchnię płyty. Zanim farba w pełni stwardnieje musimy odczekać kilkanaście dni i do tego czasu obchodzić się z meblami ftalowa inaczej olejna. To idealna farba do powierzchni, które są intensywnie użytkowane. Bardzo trwała i odporna na uszkodzenia. Jej największym minusem jest długi czas kredowa jest jedną z najdroższych farb do renowacji mebli. Po skończonym malowaniu należy dodatkowo pokryciu ją warstwą do patynowania jej użycie pozwala uzyskać efekt postarzenia malowania mebli z rozpoczęciem malowania należy przygotować mebel. Najwygodniej będzie nam go rozkręcić i zdemontować wszystkie ruchome elementy. Jeżeli są miejsca których nie chcemy malować należy zabezpieczyć je taśmą nawierzchni do malowania. Pierwszą czynnością jaką zrobimy jest wyczyszczenie i odtłuszczenie powierzchni mebla. Dobrze jest zmatowić taką powierzchnię papierem ściernym o grubym ziarnie. Następnie usuwamy powstały na powierzchni kurz i malujemy farbą podkład wyschnie możemy przejść do malowania. W zależności jaką farbę zdecydujemy się użyć, pracujmy bez pośpiechu i nakładajmy farbę warstwami. Aby uzyskać zamierzony efekt czasami trzeba nałożyć 5– 6 warstw farby. Jeżeli chcemy dodatkowo zabezpieczyć mebel przed zniszczeniem, możemy na koniec malowania, po wyschnięciu ostatniej warstwy farby, pokryć go dodatkowo bezbarwnym dobrze pomalować meble z okleiny potrzebna jest specjalna farba oraz podkład, którym zagruntujemy powierzchnię naszych mebli.
Dużą zaletą farb proszkowych jest to, że z biegiem czasu nie tracą one swojej pierwotnej barwy, ich warstwy nie ulegają złuszczeniu i zniszczeniu. Nawet ich narażenie na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych i wilgoci nie zmienia ich stanu. Lakierowanie proszkowe i lakier proszkowy, a także powlekanie proszkowe.
="452" height="640" srcset=" 452w, 212w, 297w" sizes="(max-width: 452px) 100vw, 452px" />fot. Meble drewniane Jak to bywa najczęściej przed malowaniem, należy staranie zeszlifować powierzchnie mebla. Ta czynność zapewni gładką strukturę powierzchni, a co za tym idzie równomierne rozłożenie farby. Należy pamiętać o bardzo ważnej kwestii. Meble drewniane szlifujemy wzdłuż włókien, w przeciwnym razie doprowadzimy do zadrapań, które później ciężko będzie zakamuflować. Gdy już zakończymy tą czynność powodzeniem, całość należy przetrzeć wilgotną ścierką, by wyczyścić powierzchnie z powstałego osadu. Następny krok, to malowanie mebla, akrylową farbą. Po jej wyschnięciu, może dojść do powstania drobnych włókien. Należy wtedy ponownie przeszlifować mebel, lecz tym razem bardzo drobnoziarnistym papierem ściernym. Jak pomalować meble z płyty MDF lub okleiny? Mebli tego typu nie szlifujemy. Należy je jedynie zmatowić papierem ściernym, o wysokiej granulacji, np. 400. Należy pamiętać, że okleiny są materiałem bardzo cienkim, i niezwykle łatwo doprowadzić do jej uszkodzenia. Po należytym zmatowieniu, przecieramy powierzchnie wilgotną ścierką, by oczyścić ją, ze wszelkich powstałych zanieczyszczeń. Przed przystąpieniem do malowania, dobrym pomysłem jest zastosowanie gruntu do trudnych podłoży, dzięki czemu główna warstwa, zyska większą przyczepność. Jak malować meble? fot. Niezależnie od tego, jaki typ mebla zadecydujemy się pomalować, podstawowe zasady pozostają niezmienne. Należy odpowiednio przygotować powierzchnie do malowania tak, jak przedstawiliśmy to wyżej. Każdy mebel oczywiście będzie miał trochę inne wymagania, w jaki sposób należy nałożyć na niego farbę. Pomalowanie stołu, będzie o wiele łatwiejszym wyzwaniem niż zmiana koloru drewnianego łóżka. Na szczęście w większości przypadków, zasady pozostają niezmienne. Należy skupiać się na wskazówkach producenta, które umieszczone są na opakowaniu farby. Wtedy mamy pewność, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Nadrzędną sprawą jest odpowiednie zabezpieczenie mebla i otoczenia. Jeżeli czynność wykonujemy w domu, warto chronić inne przedmioty przed przypadkowym zachlapaniem. Mimo, że będziemy niezwykle ostrożni, takie rzeczy mogą się niestety zdarzyć. Przygotujmy również odpowiednio sam mebel do malowania. W miarę możliwości wyjmijmy wszystkie niepotrzebne elementy, których nie chcemy ubrudzić – zamki, zawiasy, klamki. Właściwą metodą, w większości przypadków jest rozpoczynanie całego procesu od góry. Malowanie mebli jest z pewnością bardzo ciekawym wyzwaniem, które pochłania, wciąga i łączy. Polecamy więc nią nie tylko osobom, które chcą zmienić wygląd mebli, ale wszystkim tym, którzy pragną się odstresować lub zaznać trochę rozrywki. To również świetny sposób, na spędzenie czasu z najbliższymi i świetna zabawa. Może przypaść do gustu nie tylko starszym osobom, lecz i dzieciom, przez co będą rozwijały swoją kreatywność.
Malowanie mebli: przed i po krok po kroku. Mebel został po prostu ozdobiony gotowymi listewkami i gipsowym dekorem oraz pomalowany. Pokazujemy krok po kroku, jak to zrobić. Malowanie mebli: przed i po. Piękniejsze oblicze szafki. Tak wyglądała szafka. Nic dziwnego, że właścicielka chciała wyrzucić ją na śmietnik.
Materiał Partnera Techniki wykorzystywane przy odnawianiu zabytkowych mebli niewiele różnią się od tych, które były stosowane dawniej. Bo najważniejsze przy renowacji starych mebli jest to, aby zachować ich charakter i wartość – a tradycyjne metody stolarskie to właśnie to, co wyróżnia zabytkowe meble pośród nowoczesnych. Przyjrzyjmy się bliżej, w jaki sposób przebiega renowacja antycznych mebli. Czyszczenie/usuwanie starych powłok Pierwszym etapem przeprowadzanym w pracowni Antyki Sijka jest czyszczenie oraz usuwanie starych powłok. Zabytkowe meble myje się za pomocą wody destylowanej z mydłem, rozpuszczalnika, terpentyny, nafty lub nawet spirytusu, który w przeciwieństwie do wody wyparowuje, a więc nie moczy drewna. Stare powłoki, takie jak wosk, politura lub lakier w zależności od rodzaju mebla, konstrukcji oraz pierwotnego pokrycia, usuwa się poprzez szlifowanie ręczne lub mechaniczne albo rozpuszcza za pomocą środków chemicznych. Fornirowanie/politurowanie/woskowanie zabytkowych mebli Jeżeli mebel pokryty jest fornirem (cienką okleiną z naturalnego drewna), nie usuwa się go, a jedynie uzupełnia w miejscach, gdzie są ubytki. Pod warunkiem oczywiście, że fornir jest w dobrym stanie – w przeciwnym razie może być konieczne wykonanie całego fornirowania od nowa. Do innych technik wykańczania powierzchni mebli, zalicza się politurowanie oraz woskowanie. Politura pozyskiwana jest z szelaku, czyli naturalnej żywicy, natomiast woski powstają na bazie wosku pszczelego. Obydwa preparaty różnią się wykończeniem – mebel politurowany jest błyszczący, a sama powłoka jest transparentna, natomiast w przypadku wosku powstaje satynowa i zazwyczaj delikatnie barwiona warstwa. Uzupełnianie ubytków pyłem drzewnym/kitem/pałeczkami szelakowymi Ubytki w drewnie wypełnia się zazwyczaj pyłem drzewnym wymieszanym z lakierem lub klejem kostnym. Jest to jedna z najstarszych, a jednocześnie najprostszych technik konserwacji antyków, ponieważ pył drzewny uzyskuje się ze szlifowania – a więc kolor szpachli jest identyczny z drewnem mebla. Możliwe jest także wykorzystanie gotowego kitu lub pałeczek szelakowych o zbliżonym do naturalnego mebla kolorze. Bejcowanie/Mazerowanie Mazerowanie to technika malowania słojów drewna, aby mebel przypominał ten wykonany z lepszych gatunkowo drzew. Wraz z mazerowaniem często wykonuje się również bejcowanie, czyli malowanie drewna w taki sposób, aby ożywić jego kolor, zmienić jego naturalną barwę lub ją przyciemnić. Bejcowanie jest także pomocne przy ukrywaniu niedociągnięć niefachowo przeprowadzonej renowacji. Wszystko po to, aby zabytkowy mebel odzyskał swój dawny blask. Dziękujemy za ocenę artykułu Błąd - akcja została wstrzymana Przeczytaj także Porady Wybór kantoru - stacjonarny czy online? Z kantorów korzystamy coraz częściej. Wiele osób pracuje za granicą lub wyjeżdża w celach służbowych bądź rodzinnych, chętnie podróżujemy również po świecie, co wynika z licznych obniżek biletów... Budowa i remont Jak powstają domki z drewna? Domki z drewna, np. domki na działkę, altanki, domki dla dzieci, domki narzędziowe, ale też garaże czy wiaty powstają wyjątkowo szybko w porównaniu z tradycyjnymi konstrukcjami murowanymi. Jak...
ዧ ሷጊноγ εхеጸиλօрси
Ծυπէпр трፓм
Ивиξокти ቩцерсուли
Φуጠу ч ዑоξαኖኝκ եηи
Нυֆωщинтխ кеհዑщօδէ
ሟጿሽጥժуψаչа трукէбխ ωչիфих
Уሜሪкኖхጌጎէ ኹρማзаρиጎ зիታуլዜሮ
Иፉ εκιц гыλизεβуኆю ядаዳևբ
Czy meble przed malowaniem trzeba szlifowac? Szlifowanie między malowaniem – warto to zrobić, czyli przetrzeć drobnym papierem, np. 240, 400, bo to zapewni gładką powierzchnię i zetrze drobne nierówności farby, pęcherzyki powietrza. Rób to jednak z wyczuciem, delikatnie, a po przetarciu ponownie odkurz mebel.
Salon mamy odpicowany, przyszła pora na metamorfozę kuchni. To dla mnie ważne pomieszczenie, bo sporo gotuję, od zawsze lubię też spędzać w kuchniach czas. Metamorfoza kuchni też powstała we współpracy ze Śnieżką. Zobaczycie, ile może się zmienić przez samo pomalowanie mebli! Wcześniej nasza kuchnia nie tylko była chaotyczna i umiarkowanie przytulna, ale też nie do końca spełniała nasze potrzeby. Traciliśmy czas na grzebanie w szufladach w poszukiwaniu często używanych łyżek kuchennych czy chochli, wysypywały nam się z nich reklamówki, a za każdym razem, kiedy chciałam zjeść owsiankę albo zrobić koktajl, musiałam wchodzić na krzesło. To nie była kuchnia dla małych ludzi. Przed Tak nasza kuchnia wyglądała wcześniej: PS Nie mieszkaliśmy z oderwanymi drzwiczkami, aż takiej tragedii nie było, zdjęłam je żeby zrobić próby malowania. Malowanie szafek Denerwowały mnie też niby-drewniane szafki, strasznie nie lubię, kiedy materiały udają coś, czym nie są, zwłaszcza jeśli chodzi o drewno. Nie można im jednak odmówić wytrzymałości, mają grubo ponad dwadzieścia lat i pomijając lekkie wykrzywienia i odpryski, trzymają się nieźle. Ich kształt też jest w porządku – proste, zwykłe szafki. Postanowiliśmy je więc pomalować. I znowu, jak w przypadku regału w salonie – malowanie to pikuś, najgorsze było wyciąganie wszystkich rzeczy (chociaż Chrupek nie narzekał, udało mu się przy tej okazji ukraść dwie bułki) i mycie szafek. Jeśli zastanawiacie się, jaka jest najbrudniejsza rzecz w Waszym domu, jest spora szansa że będzie to górna część szafek kuchennych. Użyłam emalii akrylowej Supermal, tej samej co przy regale w salonie, bo super się przy malowaniu mebli sprawdziła. Wcześniej zeszlifowałam szafki szlifierką i pomalowałam podkładem. Żeby nie było za łatwo, wymyśliłam sobie szaro-niebieskawy odcień. Na początku chciałam granat albo zieleń, ale mój chłopak nie był fanem tego pomysłu, więc stanęło na przyniebieszczonej szarości. Próbowałam różnych odcieni, ale żaden nie wyglądał dokładnie tak, jak ten w mojej głowie, więc w końcu zmieszałam ze sobą dwa kolory i wyszło idealnie. Bez problemu da się to zrobić, trzeba tylko pomalować wszystko za jednym zamachem, bo trudno jest uzyskać dokładnie takie same proporcje po raz drugi. Ja użyłam kolorów S303-R90B i S 6005-R80B i zmieszałam je w proporcjach mniej więcej 2:1, po prostu wylewając część szarej farby z puszki i dolewając niebieskiej, dopóki nie byłam zadowolona z odcienia. Tak wyglądała puszka farby z mieszalnika, z wyszczególnioną zawartością kolorów w systemie RGB. Przy doborze koloru szafek do koloru kafelków bardzo mi się przydał wzornik dostępny na stronie Śnieżki, który nie tylko pozwala je ze sobą zestawiać, ale też podpowiada pasujące odcienie. Są ludzie, którzy widzą to w głowie, ja niestety do nich nie należę. Punkty sprzedaży, w których dostępny jest mieszalnik, znajdziecie tutaj. Wymieniliśmy też uchwyty na nowe, czarne proste i matowe. Kupiłam je na Allegro, za wszystkie zapłaciłam ok. 60 zł. Malowanie kafelków Kolejną rzeczą, która wytrącała mnie z równowagi, była mnogość wzorów na kafelkach nad blatem. W sumie były ich trzy rodzaje. Postanowiliśmy je ujednolicić, malując na brudny, beżowawy róż wszystkie oprócz marmurkowych. Jak pomalować kafelki bez fug? Jest z tym trochę zabawy, bo trzeba dokładnie okleić taśmą co drugi kafelek, pomalować pozostałe, a po wyschnięciu farby przekleić taśmę i pomalować resztę kafelków. Ja dodatkowo zabezpieczyłam fugi woskiem ze świeczki, ale nie jestem pewna czy cokolwiek na tym zyskałam. W każdym razie wyszło bardzo ładnie, wyjechałam farbą na fugę tylko w jednym czy dwóch miejscach. Przy okazji nauczyłam się też ważnej prawdy o kolorach – kolory sąsiadujące mają ogromne znaczenie. Kiedy pomalowałam pierwszą część kafelków, byłam przerażona. Róż, skontrastowany z zielonymi kafelkami, wydawał się mieć odcień świnki Peppy. Na szczęście po pomalowaniu całości okazało się, że wyszło tak jak chcieliśmy, wystarczyło zakryć stare kafelki. Płytki też malowałam akrylowym Supermalem, tym razem w odcieniu S 1030-Y90R. Malowanie ścian Przemiana ścian wygląda na zdjęciach mało spektakularnie, ale była najbardziej wymagającym etapem naszego remontu. Ściany były w koszmarnym stanie, samo umycie ich i załatanie dziur zajęło nam całą sobotę, od rana do wieczora. Poczyniliśmy przy okazji wiele ciekawych odkryć, na przykład znaleźliśmy starą szmatę, którą kreatywny budowlaniec zatkał dziurę pod sufitem. Nastawialiśmy się na co najmniej dwukrotne malowanie, ale o dziwo wystarczyła jedna warstwa. Kuchnia wygląda teraz dużo jaśniej i dużo czyściej. Do malowania ścian ponownie użyłam Śnieżki Śnieżnobiałej, tej samej na której testowałam plamoodporność w salonie. Mimo, że mamy nad blatem kafelki, to w kuchni ta właściwość przydaje się szczególnie. Oklejanie lodówki To pomysł, na który wpadłam na samym końcu, ale umieszczam go tutaj, bo wszystkie te punkty – malowanie szafek, kafelków, ścian i odpicowanie lodówki taśmą – pozwalają na naprawdę spektakularną metamorfozę kuchni, która może zmieścić się w bardzo rozsądnej kwocie. Myślę że da się z tym spokojnie zamknąć w 300 zł. Lodówka miała całkiem neutralny kształt i początkowo planowałam zostawić ją w spokoju. Po pomalowaniu ścian zobaczyliśmy jednak, jak bardzo jest pożółkła, więc zaczęłam szukać pomysłu na mało inwazyjną przemianę. Na Pintereście trafiłam na przykłady lodówek obklejonych taśmą naprawczą (duct tape, to ta srebrna, którą zakleja się w filmach usta zakładnikom) i postanowiłam działać. Początkowo planowałam wzór podłużnej kraty, ale stwierdziłam że paski będą na pierwszy raz łatwiejsze. W oklejaniu najfajniejsze jest to, że kiedy wzór się zniszczy czy znudzi, można go bez problemu zmienić albo usunąć. Pomyliłam się i zamówiłam taśmę izolacyjną zamiast naprawczej, ale wyszło mi to na dobre – okazało się, że izolacyjna dużo ładniej wygląda. Niestety bardzo trudno przykleja się szeroką taśmę izolacyjną, bo lepi się do wszystkiego i tworzą się nieestetyczne pęcherze, więc stanęło na połączeniu szerokiej białej taśmy naprawczej z węższą taśmą izolacyjną w czarnym i szarym kolorze. Przyklejanie nie jest trudne, zwłaszcza jak po kilku rzędach dojdzie się do wprawy. Pomyłki zawsze można poprawić, przyklejając dany kawałek jeszcze raz. Całość zajęła mi jakieś cztery godziny. Na szczęście magnes z Hatifnatami działa i na oklejonej lodówce! Dostałam go w prezencie od koleżanki, kupiła go na lotnisku w Helsinkach. Jeśli mielibyście ochotę dać swojej lodówce nowe życie, to polecam końcówki taśmy odcinać na lodówce nożykiem do tapet, ale samą taśmę ciąć nożyczkami – inaczej bardzo łatwo jest przeciąć i zmarnować kolejne warstwy rolki. Na koniec machnęłam jeszcze uchwyty czarną, matową farbą Śnieżka Supermal emalia olejno-ftalowa. Zmiana mebli Wcześniej stał u nas obdarty stół z blatem ze sklejki, który do niczego już się nie nadawał, i para najntisowych krzeseł. Zachęcona stołowym sukcesem z salonu, ruszyłam na poszukiwania używanych mebli. Szybko znalazłam zgrabny stół z lat sześćdziesiątych, ale okazało się że jest strasznie malutki i nie bardzo nadaje się na kuchenny stół, przy którym je się posiłki. Kupiłam go na targu staroci na Kole i jakoś zupełnie nie zwróciłam na to uwagi. Mieliśmy plan podwyższenia go za pomocą kółek, ale blat wciąż był malutki i jakoś tak nie zachęcał do siedzenia. Muszę go wystawić na sprzedaż, może komuś się przyda. Postanowiłam się nie zniechęcać i znalazłam na OLX kolejnego kandydata, tym razem okrągły stół z desek, z półeczką na nogi. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Siedzi się przy nim doskonale, zwłaszcza że w końcu dosięgam stopami do podłoża – a właściwie do półeczki. Jest niestety trochę rozklekotany, więc muszę rozejrzeć się za stolarzem albo poczytać, jak naprawić go samodzielnie. Stół zresztą wygląda, jakby ktoś sam go zrobił, ale dla mnie to zaleta, nie wada. Zapłaciłam za niego 100 zł plus wysyłka. Nie mogliśmy znaleźć pasujących krzeseł, więc w końcu zdecydowałam się na czarny, prosty model z Ikei. Jestem nimi zachwycona. Są super wygodne i razem ze stołem tworzą tak zgrany zestaw, że często porzucam moje mini-biuro i pracuję właśnie tam. Zapomniałam napisać, ale po drodze kupiłam jeszcze stare krzesła z Fabryki Mebli Giętych w Jasienicy. Do małego stoliczka pasowały idealnie, ale już nas stół z desek był dla nich za wysoki. Na szczęście znalazłam dla nich zastosowanie w domu moich rodziców. Kolejna lekcja – stoły i krzesła mają różne wysokości, zwłaszcza te wyprodukowane kilkadziesiąt lat temu. Wymiana szafki na wózek i półki Na lewej ścianie kuchni wisiała, dość randomowo, szafka kuchenna, która nie zmieściła się w szeregu po prawej. Nie mieliśmy w niej nic niezbędnego i spokojnie wystarcza nam miejsca, postanowiliśmy się jej więc pozbyć na rzecz półek i kuchennego wózka. To super wynalazek, bo może służyć jako dodatkowy kawałek blatu, sporo się w nim mieści (koniec z ziemniakami gnijącymi pod zlewem!) ale przede wszystkim mogą na nim stać wszystkie rzeczy, które są potrzebne pod ręką przy gotowaniu. Dzięki szufladkom nie mamy już na wierzchu żadnych umiarkowanie ładnych przedmiotów typu rachunki czy portfele, które wcześniej zawsze leżały rzucone na półkę nad stołem. Półki też się pozbyliśmy, a jej miejsce zajęła kratka z koszyczkami, w których trzymamy herbaty. Dolny koszyk służy jako pojemnik na głośnik (często słucham podcastów przy gotowaniu), ładujący się telefon czy okulary. Półki są z Ikei, wózek kupiłam na Amazonie (ale konkretnie naszego modelu raczej bym nie polecała, deseczki są bardzo cienkie i choć ładnie wygląda i dobrze się na razie sprawdza, to nie robi wrażenia szczególnie solidnego – ale może nas zaskoczy), kratkę zamówiłam w brytyjskim sklepie online Rose&Grey. Podstawa mojego codziennego funkcjonowania, czyli miseczka na klucze. Kiedy jej nie miałam podczas remontu, na wszystko się spóźniałam. Cała reszta Kolejną dużą zmianą była wymiana blatów. Uparł się na nią mój chłopak, ale ja też w efekcie byłam zadowolona, że nie muszę już patrzeć na udający drewno blat. Zdecydowaliśmy się na najprostszy, szary model. Pozbyliśmy się też okropnego karnisza. Nie bardzo miałam pomysł na alternatywę, mój chłopak zaproponował roletę rzymską. Średnio mi się podobały, dopóki nie trafiłam na pasiastą z Dekorii – jest super, na żywo wygląda jeszcze fajniej niż na zdjęciach na stronie. Uzupełniliśmy też kawałek listwy przypodłogowej, odcięliśmy futrynie stare zawiasy i pomalowaliśmy ją akrylowym Supermalem na nowo. Odmalowaliśmy też kaloryfer i rurę (tym samym Supermalem, chcieliśmy to zrobić specjalnie do tego przeznaczoną Śnieżką do kaloryferów, ale mój chłopak pomylił farby). Początkowo planowałam pomalować je na jakiś pasujący kolor, ale w końcu skapitulowałam, bo sezon grzewczy to nie najlepszy moment na takie eksperymenty. Poprawiliśmy jeszcze kilka drobiazgów – po wewnętrznej stronie szafki zamontowaliśmy kosz na reklamówki, żeby nie walały się po szufladach, a przy kuchence powiesiliśmy szynę na łyżki i chochle. Wymieniłam też plastikowy czajnik na taki ze stali nierdzewnej. No i zmieniliśmy lampę – początkowo planowałam pomalować starą, ale czarna emaliowana zachwyciła mnie w Ikei. Ale nic straconego, dla starej lampy też mamy zastosowanie, więc może doczeka się jeszcze malowania. Nie mogłam patrzeć na pstrokate doniczki i przesadziłam też kwiatki – niby nie powinno się tego robić zimą, ale starałam się to robić mało inwazyjnie, więc może nic im nie będzie. Przy okazji – hoja, która stoi teraz w wiklinowej doniczce, to kwiatek z sali biologicznej w naszej podstawówce, który mój chłopak wziął na przechowanie na wakacje i z jakiegoś powodu nigdy nie oddał. Podstawówka już nie istnieje, więc nie mamy szansy naprawić tego błędu. Jak widzicie, roślinka nie urosła od tego czasu jakoś szaleńczo, mam nadzieję że przesiadka do większej doniczki jej pomoże. Moją dumą i szczęściem jest dinek z Plantarium, w którym mieszka oplątwa – bardzo dziwny kwiatek, bo sadzi się go bez ziemi. Dinozaur przyszedł w wersji minimalistycznej, złote były tylko rogi, ale postanowiłam trochę go odpicować i dorobiłam mu złoty mani pedi i pomalowałam kołnierzyk. Użyłam do tego resztki Śnieżki w sprayu, która została mi po pomalowaniu lampy w pokoju. Po prostu prysnęłam farbą do zakrętki i nakładałam ją na dinka małym widelcem, bo nic lepszego nie znalazłam. Zdał egzamin! Metamorfoza kuchni – przed i po I gotowe! Parę drobiazgów wymaga jeszcze dopracowania, muszę przywieźć sobie z domu pojemnik na gąbkę, mam też ochotę na zapełnienie czymś dziury nad kuchenką. Żaden obraz czy dekoracja nie pożyje tam za długo, więc pomyślałam, że najlepiej będzie namalować coś na ścianie – może napis, a może Dolinę Muminków? Zobaczcie, jak kuchnia wygląda na zdjęciach przed i po: Nie pytałam Was wcześniej o opinię, tak jak w przypadku salonu, bo zdaję sobie sprawę, że moje kuchenne potrzeby i upodobania są inne niż u większości ludzi. Nie potrzebuję zbyt wiele miejsca do przechowywania, nie zależy mi też na optycznym powiększaniu przestrzeni. Kiedy czytałam w Internecie o pomysłach na małe kuchnie, w każdym artykule powtarzano jak mantrę „białe, błyszczące szafki i składany stół przy ścianie”. Wiecie, taki styl rodem z ogrodzonych osiedli, zupełnie nie mój. Mam też dość bardzo jasnych wnętrz, a moim głównym celem było sprawienie, żeby przy każdym wejściu do kuchni na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Bo skoro jestem dorosła i nikt mi nie zabroni obkleić lodówki w paski albo walnąć sobie muminka nad kuchenką, to dlaczego z tego nie skorzystać? Dajcie znać, co myślicie! Dla mnie największą lekcją wyciągniętą z metamorfozy kuchni było porzucenie asekuranctwa. Wiem, że jak znudzą mi się ciemne szafki, to po prostu je sobie przemaluję, to samo dotyczy różowych kafelków. Chociażby dla tego uczucia warto jest majsterkować w mieszkaniu samemu. Poza tym to też mnóstwo satysfakcji, zupełnie nie wiem co ze sobą począć, jak nie mam już nic do malowania czy przybijania. Na szczęście to była tylko rozgrzewka i w przyszłym roku czeka nas remont łazienek i sypialni. Dzięki za lekturę! Jeśli nie chcesz przegapić moich nowych artykułów, odcinków podcastu czy książek, zostaw swój adres e-mail: 162 thoughts on “Metamorfoza kuchni – zdjęcia przed i po” Idealnie Ci wyszla ta lodowka! Swietny pomysl. Tak z ciekawości – jaką powierzchnię ma ta kuchnia? Wygląda na całkiem sporą. Dałabym się pokroić na kawałeczki za kuchnię, w której można postawić stół i zjeść. Może z 12m2? Ale to tylko mój strzał, aż pójdę i zmierzę z ciekawości:) 220×350, czyli niecałe 8, przestrzeliłam:) Wygląda na większą! Zazdroszczę, bo szukam właśnie mieszkania i wygląda na to, że w moim zasięgu są tylko mini kuchnie, gdzie żadnego stołu się nie wciśnie. Spróbuj z jakimś składanym stołem montowanym na ścianie. Np z takim: U mnie się sprawdza ten patent. Ale super wyszło! Ja teraz jestem w trakcie odnawiania kuchni (chociaż u mnie trwa to już zdecydowanie za długo, wstyd się przyznać jak długo), mam nadzieję, że też będę mogła niebawem przygotować taki post z metamorfozą :) Meble co prawda malowałam, ale fronty musiałam zamówić nowe, bo te stare były już w totalnie opłakanym stanie. Teraz poluję na jakieś fajne gałki do mebli :) Ta lodówka wyszła rewelacyjnie, cieszy oko :D No i ten stoliczek i krzesła – cudne! Jeśli chodzi o gałki – polecam allegro. Też właśnie jestem w trakcie remontu, wybór jest ogromny i ceny bardzo konkurencyjne :) Świetny post. Ja akurat jestem w trakcie generalnego remontu całego mieszkania, które nie widziało ludzkiej reki chyba jeszcze od lat 70-tych (PCV na podłodze, piecyk gazowy nad wanną itp.). Jest malutkie i staramy się zrobić większość rzeczy sami, dlatego wszelkie sugestie i inspiracje są jak najmilej widziane. Na wiosnę planuję pomóc w remoncie kuchni mamie i też planowałam pomalować meble, glazurę i terakotę. Trochę obawiam się malowania kafelek, boję się, że uzyskam tani efekt farby olejnej, ale teraz chyba coraz bardziej się do tego przekonuję. U mamy w kuchni jakiś czas temu pomalowałam przeciwległą ścianę na ciemny, powiedzmy śliwkowy kolor i moim zdaniem wygląda rewelacyjnie. Można spokojnie malować akrylową i wcale nie musi mieć błyszczącego wykończenia:) Trzymam kciuki! Jestem wielką fanką lewej części kuchni! Wyszło to pięknie! Z prawej strony chyba zmieniłabym uchwyty na inne, ale i tak jest lepiej, niż było :) Wyszło świetnie! Przełożyłabym jedynie drzwiczki lodówko-zamrażarki, tak by otwierały się w drugą stronę i korzystanie z niej było bardziej ergonomiczne szczególnie teraz, gdy obok stoi wózek. Wiekszość lodówek ma taką możliwość. Genialna metamorfoza! :-) Asiu to pokazuje, że wystarczy zacząć działać! Gratuluje pomysłu, wytrwałości i koncepcji. Wyszło fajnie, choć sama zamalowałabym też te jasne kafle :) I nie chcę się czepiać, ale te fugi mają taki szaro-bury kolor czy nie są najlepiej doczyszczone :p? Przepraszam, być może to nie ma dla Was najmniejszego znaczenia, ale ja ostatnio znalazłam świetny środek na czyszczenie fug i kafli (nie róbcie nigdy podłogi z jasnych kafelek z jasnymi fugami!!!), więc czyszczę i czyszczę i dlatego zwróciły moją uwagę. Stolik i lodówka wyglądają super :) Z chęcią zobaczyłabym te dwie rzeczy na żywo. Bardzo mi się też podoba ta półka z drucianymi koszykami, ale nie wiem czy w moim mieście by nie zebrała zbyt dużo kurzu na opakowaniach. A, przy okazji – pod jednym z poprzednich postów pytałam o czapkę z wełny. Dziękuję tej osobie, która poleciła mi byInsomnia – czapka jest świetna. Do tego pierwszy zakup przez internet, więc mogłam wykorzystać bon na 25zł, darmowa przesyłka paczkomatem – całkiem ciepła i miła czapka z wełny kosztowała mnie 54 zł :) A do przesyłki dołączyli krówki i czekoladkę :D Są szaro-bure:) Ale daj znać, co to za magiczny specyfik, bo muszę je gdzieniegdzie doczyścić z farby:) Oj, z farby to nie wiem czy doczyści, bo to środek do tłustych zabrudzeń – pomarańczowy „psikacz” z Lidla ;) żółty do łazienek też jest super, wystarczy psiknąć po szybkach prysznica i bez gąbeczki schodzą zacieki i kamień z każdego zakamarka jestem zachwycona patentami, które wykorzystałaś! nic, tylko biec po taśmę i farby. całość bardzo przytulna, ale z muminkiem na ścianie to będzie 10/10 :) Nie od konca moje kolory, ale bardzo ladnie sie to wszystko komponuje. Swietna robota. Maly tip dotyczacy lodowki. Nie wiem czy Ci to przeszkacdza czy nie, ale ja wolalabym aby drzwi lodowki otweraly sie 'na sciane’, czyli aby uchwyty byly po prawej stronie lodowki. Jesli masz podobne preferencje to mozna sobie z tym poradzic, bo w wiekszosci lodowek mozna samodzielnie zmienic pozycje otwierania drzwi. Ha, faktycznie, chyba się da! To już wiem, co będziemy robić w weekend, mój chłopak się ucieszy;) Dzięki wielkie! Jesli to zmienisz drzwi lodówki to mozesz miec problem z pełnym otwieraniem drzwi (chyba ze masz miejsce na przesunięcie lodówki). Pewnie nie jest to problem na codzień ale przy myciu, gdy trzeba wyjąc półki – masakra. Miałam tak w poprzednim mieszkaniu i do tej pory wspominam ;) Lewa ściana wyglądałby ciekawiej (i łatwiej byłoby ja zachować w czystości) , gdybys bi do połowy pomalowała ja na czarno. To zbalansowaloby ciężka „meblowa stronel naprzeciw :) O to jest super pomysł! Pomyślę jeszcze, czy na pewno na czarno, ale pomalowanie to połowy wpisuję w kalendarz. Dzięki wielkie! Farba tablicowa! <3 Akurat tablicową nie bardzo lubię:) Jakby jakiś mąż wypisywał Ci groźby to pewnie będzie mój… Ostatnio męcze go bez przerwy przemalowywaniem czego sie da.. O ile godził się bez problemu na futryny, drzwi, lustra i ściany to twierdził, że mebli w kuchni się nie da. Jak mu udowodnie, że się da to w pewnością osiwieje i wyłysieje, bo mamy trochę więcej szafek ;) Super metamorfoza. Pasuje do Ciebie idealnie. A lodówka? Zaczynam żałować, że pozbyłam sie mojej „staruchy”. W okleinie nie wyglądałaby już tak szpetnie ;) Haha, mamy podobnie, mój chłopak mówi, że boi się za każdym razem, kiedy zaczynam się rozglądać po pomieszczeniu;) Wow! Jestem pod wrażeniem! Świetnie to wszystko wymyśliłaś ! Skąd ten koszyczek metalowy? :) Tak jak napisałam w poście, z Rose and Grey. Świetnie to wygląda, chociaż trochę dziwię się, że zostawiłaś marmurkowy wzór :) Też bym go pomalowała na różowo :D Moda na te wszystkie udające drewno okleiny to był prawdziwy koszmar, brr! I to łączenie stu tysięcy rodzajów drewna i niby drewna – oby to już nigdy nie wróciło ;) U siebie też malowałam stare, udające drewniane meble. Wystarczyło to plus wymiana gałek i wszystko zaczęło wyglądać zupełnie inaczej. Zostało mi jeszcze kilka rzeczy do przemalowania, ale nie mogę się za to zabrać, bo jak dla mnie, to jednak dużo z tym roboty… Jeśli chodzi o górną powierzchnię wiszących szafek kuchennych, to polecam folię aluminiową, którą raz na jakiś czas się po prostu wymienia. U siebie mam gzymsy, więc folię po prostu kładę na szafki, a tutaj, przy braku „korony” przykleiłabym ją taśmą malarską – myślę, że nie będzie jej wtedy w ogóle widać :) Słyszałam też, że „stare gospodynie” używają w tym celu gazety ;) Ooo, sprytne!!! Tak zrobię:) Dzięki! Właśnie miałam o tym samym pisać! Folia najlepsza! :) Jesteś niesamowita! Większość ludzi na metamorfozę kuchni wydałoby majątek wyrzucając wszystko stare i kupując nowe poczynając od kafelków a kończąc na lodówce i meblach… Nikomu by się nie chciało malować. Super pomysły, domyślam się że masa pracy, ale satysfakcja powinna być ogromna, bo kuchnia wygląda świetnie! oryginalnie i myślę, że w stylu domowników:) fajnie, że nie jest to kolejna kuchnia rodem z katalogu Ikei (chociaż takie też są ładne). Podziwiam! a dinozaura muszę mieć, lecę na stronę Plantarium! Świetna lodówka! Ładnie wyszły te kafelki. Jeśli chodzi o te duże, to my takie same ułożyliśmy poziomo i wyglądają lepiej niż w pionie. Poza tym super. Kafelki jednak dość trudno obrócić;) Dzięki wielkie! Genialna metamorfoza :) Asiu a może nad kuchenką po prostu fajny okap? – może być i łady a do tego użyteczny :) Ale właśnie jakoś nie odczuwam braku okapu:) Dziękuję! W bloku nie wolno montować okapów tylko nikt się tym specjalnie nie przejmuje. :-P Okapy w blokach montować wolno, ale nie można podłączać ich do wentylacji :) Okap z filtrami węglowymi – można. Nie można podłączać się do pionu wentylacyjnego… Ale jak ktoś likwiduje gaz i instaluje kuchenkę/płytę ceramiczna bądź indukcyjną to spokojnie może podpiąć się do pionu spalinowego – każde mieszkanie ma swój oddzielny i żadnemu sąsiadowi nie będzie pachniał nasz obiad ;) Oczywiście oficjalnie „nie wolno”, ale to tylko kwestia betonów w administracji, bo technicznie nic się nie dzieje. A jak nie pachnie to nikt nie poskarży, proste :) Gdybyście jeszcze zmienili blat na drewniany (chyba nawet nie takie to jest drogie jakby się mogło wydawać) i zamalowali resztę kafelków to było cacy. ;-)) Jestem pod wrażeniem – wyszło super. I ten parkiet! Kafelków? A nie kafelek? ;D Kafelek jest rodzaju męskiego, więc chyba kafelków:) Kafelków, bynajmniej nie ,,kafelek”. To tak jak z czekoladowymi wafelkami – zjadłam wszystkie i nie mam już wafelków (nie ,,wafelek”). No proszę, całe życie używałam błędnej formy… Pomysłowo :). Piękny drewniany parkiet. Długo zastanawiałam się nad spróbowaniem pomalowania kafelek. Ciężko przekonać się,że efekt ich pomalowania będzie zadowalający. Wygląda na to, że przy odrobinie chęci i dokładności da się je przemalować. Asiu, jakiego konkretnie podkładu używałaś? Planujemy właśnie malowanie mebli i Twój post mi bardzo pomógł :) Domyślałam się, że przydałby się jakiś podkład, ale jak byliśmy ostatnio w sklepie budowlanym to odesłano nas z kwitkiem. Tego:) Też mi w sklepie budowlanym powiedzieli, że nie potrzebuję, a cały internet mówi, że lepiej z podkładem, więc tak zrobiłam. A mogłabyś napisać co to za podkład ? bo szukamy by nasze szafki przemalować i nie wiemy jaki dokładnie wybrać ;/ Podlinkowalam w komentarzu wyżej, tam jest wszystko napisane:) akrylowy Flugger, ale tak naprawdę każdy się sprawdzi, szafkę w salonie potraktowałam olejnym i też się sprawdził, ale wolę akrylowy, bo mniej śmierdzi. Pomalowaliśmy szafki farbą akrylową bez podkładu i gdzieniegdzie farba odprysła bardzo szybko. Daj znać po dłuższym czasie jak się farba trzyma, bo akrylowa farba jest najmniej trwała. A szlifowałaś i odtłuściłaś? Może to też kwestia braku podkładu? Dam znać na pewno:) Super! Dziękuję ślicznie :) Akurat mamy niedaleko sklep Flugger Farby. I tak jeszcze apropos Waszej kuchni – piszesz, że ściany były białe, ale wymagały odświeżenia – ha, na pewno, bo na pierwszych zdjęciach myślałam, że ściany są w kolorze jasnej szarości :) Gratuluję metamorfozy! No właśnie, właśnie:) Stół z krzesłami oraz te koszyki baaardzo mi się podobają, natomiast w kwestii frontów, to ja jednak jestem nudną wielbicielką bieli :) Podziwiam za pracę. Fajnie wyszło i zaimponowałas mi budżetem ! Zaproponowałabym ci zdjęcie tej klapy od kuchenki. Zrobiłam to u rodziców i wyglada to o wiele ładniej moim zdaniem. Gratuluje nowej kuchni :) Nie podawałam swojego budżetu:) To 200-300 zł to mój szacunek ceny malowania i obklejania – szacunek, bo nie płaciłam za farby i miałam już wcześniej akcesoria do malowania (kuwetki, wałki itp), ale myślę że tyle by mniej więcej wyszło. Wymiana mebli, lampy, czajnika itp to większy koszt. Bosko Asiu!!!!!! My mamy zamiar wymienić fronty w kuchni na zupełnie nowe, bo i kolor i kształt byśmy chcieli inny, ale nawet nie przyszłoby mi do głowy, że można je tez przemalować. patent z lodówką boski, teraz będzie mi to chodzić po głowie. Tylko ja mam srebrną lodówkę, to nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie przy zabawie w oklejanie. Poza tym różem (?) jest super. Ale naprawdę nie rozumiem, skąd ten szalony pomysł. Już nawet czarny lepiej by wyglądał. Ten brudny róż jest okropny i tak strasznie nie pasuje! :( Stąd że mi się podobał i uznałam, że pasuje do marmurkowych kafelków i szarości. I że chciałam mieć kolorową kuchnię:) Super wyszło :) Ale duża, przestronna i jasna kuchnia! Jako posiadaczka ciemnej i małej kuchni, umieram z zazdrości :). Najbardziej urzekł mnie ten kącik ze stolikiem i półką na herbaty. Też jestem za przełożeniem drzwi lodówki na drugą stronę, będzie wygodniej :) Pięknie! Tak bardzo podoba mi się pomysł z różowym i niebieskim. Jest uroczo i niebanalnie. Dzięki za pomysł z oklejaniem taśmą, taki prosty, a nigdy bym na to nie wpadła. Ktoś wyżej polecał czarną ścianę, mam taką w kuchni i nienawidzę jej, widać na niej brud o wiele gorzej niż na białej. To wynajmowane mieszkanie ale sobie nigdy tego nie zrobię. I sto razy tak dla doliny Muminków! Aż mi serce urosło na tę myśl i zapragnęłam doliny w mojej przyszłej kuchni, chyba jest jednak nie do pogodzenia z wizją marokańskich płytek, za to do Twojej pasuje cudownie. Zwłaszcza domek Muminków bedzie pasował do frontów :) lewa strona (z lodówką) jest wprost genialna! i jestem zakochana w stole – jest piękny! Stół z krzesłami, druciane półeczki i lodówka w paski mega!! Piękny mix kolorow mebli, uwielbiam taki. Całość + Muminki, ba cala osada! pięknie:) ♥ Najfajniejsze w tej kuchni jest to, że mimo chłodnych barw wygląda bardzo przytulnie. Wyszło bardzo ładnie :) śliczny jest ten okrągły stolik i nie pomyślałabym, że można bez zrywania płytek tak ładnie odnowić ściany :) Mam pytanie co do czarnych krzeseł. Poszukuję krzesła do biurka, przy którym pracuję sporadycznie. Mogę prosić o podani emodelu tego krzesła + cenę? Pozdrawiam! Dziękuję! To to krzesło:) Asia, od pewnego czasu bardzo często wspominasz o swoim chłopaku przy różnych okazjach, czuć, że jesteś bardzo zadowolona za swojego związku i jesteście szczęśliwi :) Może mogłabyś przygotować post o tym jak dbać o związek i o tym co robisz, aby tak świetnie Wam się układało:) Wiem, że jak ludzie świetnie się dobiorą to nawet wspólne patrzenie na ścianę jest super, ale na pewno masz jakieś swoje związkowe przemyślenia/porady, którymi mogłabyś się podzielić z czytelniczkami:) Pozdrawiam i życzę duuuuuuzo szczęścia i miłości ; * Justyna Właśnie czytam ten wpis, bardzo polecam lekturę, bo idealnie trafia w temat:) Dzięki wielkie i wzajemnie! Dzięki Asiu za polecenie artykułu!!! Jest GE-NIAL-NY!!! Na koniec się rozryczałam! Twoja kuchnia to przykład, że nie trzeba wyrzucać tony gruzu, by dokonać udanej metamorfozy:-) Jest ładnie, schludnie i przytulnie:-) Niech się dobrze je:-D Zapomniałam dodać – chapeau bas jeśli chodzi o lodówkę! Mistrzostwo… Ja też jestem wielką fanką lewej strony. Stół, krzesła, wózek, druciane koszyki, wózek… wszystko wygląda idealnie! Nawet miski Chrupka jakoś lepiej się prezentują:) Ale mam pytanie co do frontów szafek, bo od dłuższego czasu zbieram się do przemalowania swoich. Wiele różnych mebli już malowałam i zawsze byłam zadowolona, jednak tym razem mam obawy ponieważ u mnie fronty od góry i dołu zakończone są plastikową (!) listwą. Mam same najgorsze wizje jak po pomalowaniu wszystko rozjeżdża się i odpryskuje:((( Szukałam już podobnych przykładów, ale wygląda na to, że jestem przypadkiem wyjątkowym i beznadziejnym. A jak u Ciebie one są zakończone? Może masz jakieś zdjęcie ze zbliżeniem? Tak samo jak fronty, cienką płytą – nie wiem jak to się do końca nazywa. A nie da się tych listew ściągnąć i pomalować bezpośrednio tego, co pod listwą? ohhh, tak myślałam. listwy mają to do siebie, że częściowo same schodzą, a częściowo trzymają jak na całą wieczność. problem w tym, że pod nimi pozostaje niezabezpieczona płyta mdf z dodatkowymi wydrążeniami, w które wchodzą wypustki od listwy. szaleństwo! wydaje się, że to jakiś najgorszy patent ludzkości:( Pięknie wyszło. Lodówka czadowo wygląda. Chyba bym się za każdym razem rozkładała z laptopem przy tym stoliku i z kubkiem herbaty. Taka miła kuchnia, w której chce się przesiadywać :) Wyszło super! :) Oniemialam, Kiedy zobaczyłam lodówkę- wygląda świetnie, chyba sama zrobię to samo ze swoją! Ale najfajniejsze rzeczą jest zdecydowanie triceratops ❤ Oto, co zdarzyło się nam, kiedy zaczęliśmy zdejmować fronty szafek w kuchni w celu ich przemalowania: :O Nie rozchorowały się? Kakao jest dla psów bardzo groźne. To na szczęście była gorąca czekolada, gdzie proporcje kakao do mleka w proszku byly chyba 1:9 i była tak ohydna, że po cichu byłam wdzięczna dziewczynom za zlikwidowanie problemu. Skończyło się na lekkiej biegunce ;) Bardzo przepięknie. Najbardziej podoba mi się kolor szafek; właśnie coś podobnego mi się marzy. Jakoś nie wpadłam na to, żeby zmieszać farby :) Swoją szafki kiedyś w przypływie fantazji pomalowałam na żółto, a lodówkę (farbą do metalu) na strażacką czerwień. I choć z białymi ścianami wygląda to czysto i przestronnie i urokliwie, i słońce pięknie na tych szafkach gra, to po latach gust mi się już stonował trochę :) Przyczepiłabym pewnie jeszcze punktową lampę w okolicach stolika; mam taką od niedawna, i zaskakujące jak miło siedzi się o poranku albo wieczorową porą i pije spokojnie herbatkę w takiej plamce światła zamiast w oświetlonej kuchni. Jest taka właśnie ścienna wersja waszej lampy w Ikei – super jest! A jeżeli malowanie doliny Muminków będzie się przedłużać – bo wiem, że czasem tak bywa z najlepszymi projektami – nad kuchenką można dać jakiś fajny, kolorowy zegar; nawet jak dopadnie go tłuszcz to można go łatwo umyć, a ładnie będzie dekorował ten kawałek. A może jakiś pościk jak w ogóle się zabrać za malowanie szafek? Totalnie mnie zainspirowałaś i teraz też mam ochotę na przemalowanie i zastanawiam się JAK ;D. Robiłaś na czuja czy może polecasz jakieś blogi/tutoriale, które przeprowadzą mnie przez takie malowanko? ;)) Kuchnie boska – ta szafeczka na kółkach będzie moja, mam nawet idealne miejsce dla niej jak już wywalę starą suszarkę do ubrań! ;D Pozdrawiam, Asiu i życzę powodzenia przy dalszych metamorfozach ;))) ;* Mogę Ci napisać w trzech słowach, bo to naprawdę nic trudnego:) Szafki trzeba zdjąć ze ściany, odkręcić drzwiczki i uchwyty i umyć. Potem zeszlifować (polecam szlifierkę, ręcznie z papierem ściernym trzeba się narobić), odkurzyć i przetrzeć żeby pozbyć się pyłu, potem przetrzeć jeszcze raz szmatką nasączoną benzyną ekstrakcyjną albo innym odtłuszczaczem. Potem poukładać je na podłodze, najlepiej na książkach/cegłach, żeby można było od razu malować też boki. Pomalować podkładem, ja malowałam wałkiem z gąbki i super się sprawdził. Poczekać 12 godzin czy ile tam zaleca producent podkładu i pomalować farbą. Gotowe:) OJEJJJ! Wielkie dzięki za odpowiedź! No teraz to już muszę! ;D ;** Ja mam koszyczek na klucze – też jest niezbędnym elementem podczas wychodzenia i wracania do mieszkania ;) W nowym może przestawię się na tablicę na klucze, ale póki co wszystkie lądują w jednym miejscu :) I się pochwalę – ja mam nowiutką kuchnię w moim nowiutkim (no dobra, odremontowanym ;) mieszkaniu i aż skaczę z radości pod sufit. Pól roku walki z gruzem, pyłem i wszelakimi przeciwnościami losu było wykańczające, ale w końcu idę na swoje . Pozdrawiam! :) Oo super, gratulacje:) Znam to uczucie w skali miesięcznej, więc wyobrażam sobie jak to musi być po pół roku! A co zrobiłaś z mikrofalówką? Nic właśnie, próbowałam namówić mojego chłopaka, żebyśmy się jej pozbyli, bo ja jej w ogóle nie używam, a on sporadycznie, ale nie przeszło. Zdjęłam ją przed zrobieniem zdjęć, żeby zobaczyć jak kuchnia by wyglądała bez niej i spróbować użyć argumentu estetycznego (też nie przeszło), a potem nie dałam rady jej włożyć z powrotem – w życiu bym nie pomyślała że mikrofalówki są takie ciężkie! Może trzeba włożyć do kuchennego pudła mięczaka; ) wyszło super! kuchnia jak nowa :) wszystko mi się podoba oprócz tej blachy-pokrywy od kuchenki… nie można tego odkręcić? Pewnie można, ale mi nie przeszkadza na razie, a dużo łatwiej zmywać chlapnięcia z niej, niż z kafelków i fug. A chlapię akurat całkiem dużo:) Mi się bardzo podoba to połączenie szaroniebieskiego i różu. Brawo! zawsze fajnie coś odnowić czy naprawić, niż wyrzucić i kupować nowe., tak przynajmniej ja myślę :) Ja na górze szafek kładę ręcznik papierowy. Z dołu tego nie widać, a unikam szorowania tego tluszczowego osadu :/ Na zmywanie tłustych osadów z szafek niezastąpiony jest pomaranczowy sprawy W5 z Lidla. Nanosi się szmatką, a potem na mokro samo wszystko schodzi, bez szorowania. Wdrapuje się na szafki raz na miesiąc:) Bardzo fajnie wygląda :) Daj koniecznie znać za jakiś czas jak z trwałością rozwiązań typu obklejanie lodówki i malowanie kafelków. Wiem, że nie zależy Ci na tym, żeby przetrwały dziesięciolecia, ale po prostu jestem ciekawa jak takie pomysły będą się sprawdzać :) Dam dam:) Super dobór kolorystyki! Ja co prawda mam klasyczną białą kuchnię, ale krzesła i lampa nad stołem są miętowe, więc nie ma nudy :) A co do Muminków – kiedyś (jeszcze za czasów podstawówki) byłam chora i mama została ze mną w domu i właśnie wtedy wpadłyśmy na diabelski pomysł pomalowania głównej (!) ściany w salonie w Muminki… Wzięłyśmy pastele i nad kanapą powstała piękna Dolina Muminków (przynajmniej jak na nasze artystyczne zdolności :D). Największe zaskoczenie miał tata, kiedy wrócił z pracy… Ale na szczęście on od zawsze był fanem Włóczekija, którego też uwieczniłyśmy, więc przeszło nam to na sucho :) Ale suuuuuupeer! Ekstra mama! Urzekła mnie historia z Muminkami. Tak na marginesie – zawsze byłam fanką Włóczykija! Pozdrawiam! :) Ja byłam w nim totalnie zakochana:) Szczerze mówiąc (pisząc) to mój ideał mężczyzny! :) Jestem pełna podziwu! To musiało być strasznie dużo roboty, ale efekt jest super! Czy jak zaczynałaś, wiedziałaś jaki dokładnie efekt chcesz uzyskać, czy koncepcja i detale klarowały się „po drodze”? Dzięki! Trochę wiedziałam (bo musiałam np wcześniej wybrać farby), ale trochę też po drodze – na przykład o lodówce pomyślałam już w trakcie:) To jakiś żart? Czysta kpina! Zwykły remont i tyle. A co, po pomalowaniu miało być tak samo?! Remont nie polega tylko na malowaniu i to bez zdejmowania, odsuwania czego kolwiek. Jak sama nazwa wskazuje, odnowieniu opatrzonego już pomieszczenia(w dużej mierze). To nie ma nic wpólnego ze stylem, projektowaniem etc. ?? Nie rozumiem na czym właściwie polega problem. Podoba mi się to „Czy to żart? Czysta kpina!” Brzmi jak ze sztuki teatralnej :) Napisz proszę czy jestes zadowolona z rolety z decorii? Czy jest dobra jakosciowo? Sporo juz nad nia dumam… Tak, jest super i jak do tej pory super się sprawdza. Asiu z roletą z Dekorii trafiłaś w sedno! też usunęłam stary karnisz w kuchni ale nie miałam pomysłu jak inaczej „ubrać” okno. Rewelacja! Czy mogłabyś napisać jaki jest to model rolety (albo podlinkować) i jak jest ona zamontowana? czy do ściany przytwierdzona czy do sufitu? z góry ogromnie dziękuję za odpowiedź A ja przestrzegam przed roletami z dekorii (mam trzy). Przy dłuższym użytkowaniu i używaniu, tj. zasłananiu i odsłanianiu okna mechanizm się szybko psuje – trzeba potem układać roletę ręcznie, bo podjeżdza krzywo i sznureczki łatwo pękają. Może mechanizm łańcuszkowy przetrwałby dłużej, teraz żałuje że wzięłam ze sznurkiem. Haha, a to dobry pomysł z tą lodówką! U mnie w kuchni znajduje się wariacja na ten temat, paskudne fronty szafek (i lodówkę) w naszym wynajmowanym mieszkaniu okleiliśmy papierem pakowym, używając na krawędziach kolorowej taśmy washi :-D A co do dekoracji kafelków, przypomniał mi się taki ceramiczny płaski stwór, jakiś kameleon czy inny sympatyczny gad, który wisi sobie w kuchni mojej mamy, zaczepiony na sznurku i zawieszony na maleńkim gwoździku wbitym tuż nad kafelkami :-) Miałam takie same meble w kuchni i szczerze ich nienawidzilam ;) Asiu nad kuchenka poprostu powieście okap :) bo zniszczy sie ściana i szafka od oparów . Rysunek muninkow jest spoko , moze byc i pszczółka Maja ale nie zda to chyba egzaminu … Dlaczego nie zda egzaminu, Rysunek nie będzie bezpośrednio nad kuchenką. Ja myślę, że nie bedzie źle i rysunek może się utrzymać, a takie twory naścienne mają to do siebie, że w razie czego można je przemalować (podobnie jak szafki;)) My też mamy kuchenkę gazową, między blatem a szafkami gołą ścianę. Nie chcieliśmy kłaść kafelków, miało być coś na ścianie, a na tym szkło, ale niee zrobiliśmy tego od razu i od ponad 3 lat nie ma na ścianie nic. Okap co prawda mamy, bo nie chcieli nam zrobić i założyć mebli bez niego, ale go praktycznie nie włączamy. I nie jest tak źle, ani szafki, ani ściany nie są jakoś zniszczone. Wiadomo, że ściana bezpośrednio nad kuchenką bywa zachlapana, ale mamy farbę, z której da się zmyć zabrudzenia gąbką, a u Asi w tym miejscu jest blacha od kuchenki. Czasem już mnie to mycie ścian denerwuje, ale każdą powierzchnię trzeba umyć jak się zachlapie ;) Na razie również rozważam namalowanie czegoś na części tej ściany ;) Lodówka fantastyczna – nie miałabym cierpliwości :) A przy okazji lodówki – pozbyłaś się mikrofalówki? I nawet różowy (którego nie cierpię) ładnie wygląda. Odświeżenie przydałoby się jeszcze fugom ale i tak wielkie brawa za efekt i włożoną pracę. JESTEM ZA DOLINĄ MUMINKÓW! :))) Spodziewałam się tego po Tobie, Joasiu :) Jest pięknie! Ten niebieski idealnie współgra z różem, a lodówka? Świetny pomysł. Aż wierzyć się nie chce, że to powstało tak małym kosztem. Bardzo podoba mi się Twoje podejście do zmian w mieszkaniu – zamiast wywalac wszystko bezmyślnie, zastanawiasz się jak wykorzystać czy fajnie przerobić daną rzecz, nie dazysz do efektu jak z katalogu, ale wstawiasz do jednego pomieszczenia Stary stolik i obklejona taśma izolacyjna lodowke; ) bardzo slow ! Gratuluję pomysłów i samozaparcia, pewnie musisz czuć mega satysfakcję; ) Czy tylko ja nie dostrzegłam roślinki w wiklinie? (hoja, która stoi teraz w wiklinowej doniczce, to kwiatek z sali biologicznej w naszej podstawówce, który mój chłopak wziął na przechowanie na wakacje i z jakiegoś powodu nigdy nie oddał.) Jaka to fajna historia, czy dobrze pamiętam, że znacie się z Chłopakiem jeszcze ze szkoły? Pozdrowienia dinozaur wymiata Lodówka super wyszła, jak i lewa strona kuchni, ciekawe połączenie, kolor mebli bardzo ciekawy. Natomiast ten różowy na kafelkach wygląda wg mnie źle, kojarzy mi się z majtkowym różowym, przynajmniej jest tak na zdjęciach i nie pasuje do klimatu tej kuchni, ale też rozumiem potrzebę dodania koloru. Niestety sama nie umiem podać co byłoby lepsze :) Gratuluje pracowitości i wykorzystywania posiadanych zasobów, super :)) „randomowo” – a cóż to za słowo, tu aż się prosi o „przypadkowo”! Wiem, czepiam się, ale to silniejsze od mnie ;) Metamorfoza bardzo udana :-) a ja nie mogę napatrzeć się na ten parkiet – jest przepiękny! :) w moim obecnie wynajmowanym pokoju mam jakieś okropne tanie panele i właściwie codziennie mogłabym odkurzać, więc obiecałam sobie, że we własnym mieszkaniu muszę mieć prawdziwy parkiet – koniecznie w jodełkę! :) w ogóle patrząc na te Twoje samodzielne metamorfozy, myślę, że w przyszłości raczej wezmę wolne w pracy i sama będę odpicowywać mieszkanie niż wpuszczę jakichś obcych panów ;) i zabieram zdjęcie lodówki do inspiracji! :) Uwielbiam kategorie dotyczące wnętrz, ale ostatnio mam wrażenie, że połowę osób z internetu mogłoby wrzucić zdjęcia nieswojego mieszkania i nikt by się nie zorientował – w sensie, że wszędzie jest prawie tak samo :/ I o ile Twój salon wydał mi się trochę „oklepany” jeśli chodzi o rozwiązania to kuchnią jestem zachwycona! Zakochałam się w różowym kolorze kafelków, meblach z olx (oczywiście ;)), lodówce i dinozaurze :) I hatifnatowym magnesie! To znowu ja, tym razem mamy już pomalowanych kilka elementów (podkład Flugger + 3 warstwy farby :) ) i znów przychodzę po pomoc – nie podoba nam się faktura farby, którą pozostawia wałek. Mamy wałek z gąbki i tworzy on (minimalne, ale jednak ;) ) górki i dolinki. Da się jakoś uzyskać idealnie gładką powierzchnię malowanych mebli okleinowanych? Czy Twoje szafki są idealnie gładkie czy jednak widać jakąś teksturę? Na zdjęciach wyglądają na supergładkie :) Nie są idealnie gładkie, mają taką groszkową fakturę. Ale jak to paski od wałka to może go za słabo wycieracie o kuwetkę? Super :) aż mam ochotę ściągać szafki i malować u siebie ;) w stoliku jestem absolutnie zakochana :) Bardzo fajnie, moi faworyci to lodówka i dinozaur. Przyczepiłabym się tylko do tego różu, nie dlatego, że to róż, tylko dlatego, że trochę mi się gryzie z kolorem parkietu, ale może na żywo wygląda to inaczej… Tak czy siak – warto było, i fajnie, że pokazujesz, że można małymi środkami zdziałać bardzo wiele, w końcu diabeł tkwi w szczegółach:) Super!!! Dziękuję za inspirację! Niedawno przeprowadziłam się do swojego mieszkania, ale nie wszystkie rozwiązania poprzednich właścicieli budzą mój entuzjazm… Duży remont nie wchodzi w grę, ale też myślałam o malowaniu kafelków (tak, kafelków, jakem polonistka :)) i płyt, którymi (w ramach oszczędności chyba) jest wyłożona druga ściana. Lodówka obłędna! Mojej trochę mi szkoda, bo nowa, ale mam nadzieję, że cioteczne brataniczki (czytaj: córki mojego brata ciotecznego) uraczą mnie obiecanymi malunkami, którymi będę mogła ją przyozdobić. Pięknie wyszło Tak, tak w domu trzeba majsterkować :) Zmotywowałaś mnie do remontu mojej kuchni :D Metamorfoza lodówki obłędna! W wyremontowanej kuchni została mi stara lodówka i czeka do zepsucia (bo szkoda mi wyrzucać działającą lodówkę). Dzięki Tobie Asiu, będzie czekać ciekawie wyglądając. Joanno, piękna metamorfoza. Nie jestem może oryginalna w pochwałach, ale wygląda nowocześnie, czysto i elegancko. Czy możesz napisać jakiej szlifierki używałaś podczas pracy? Sama mam wielką ochotę „rozprawić” sie z moja ponad 20-letnia meblościanką. Ma ponad 4 metry i matowienie papierem ściernym, zdecydowanie gasi mój zapał. Będę Ci bardzo wdzięczna za podpowiedz, bo na większości blogów piszą o matowieniu papierem. Serdecznie pozdrawiam i dziękuje za fajny blog :-) Wow! Jak niewielkim kosztem mozna osiągnąć tak wiele, macie teraz śliczna przytulna kuchnie. Bardzo hygge :) szczególnie podoba mi się lodówka, pewnie nie wpadłabym na pomysł z taśmami, rewelacja do Piękna metamorfoza. Brawo :) Wyszło super klimatycznie! Gratuluję dobrej rozmowy i pozdrawiam! :* Super! Fajny szaro-niebieski i od kuchenki możesz odkręcić ?. Ja tak zrobiłam w mojej kuchni. W sumie i tak nie jest potrzebna, a głupio sterczy i zasłania różowe kafelki. Nie wspominając o tym ze burzy rytm…. uwielbiam remonty? Aha, ten stary stolik i krzesła były fajne….? takie domowe. … Wydaje mi się że do malowania fug tez jest specjalna farba, te obecne psują niestety trochę efekt, może spróbujesz? Czy fakt, że niektórych z tych rzeczy bym się nie pozbył świadczy o tym, że jestem przysłowiowym chomikiem? :) Ogólnie zmiana bardzo duża, pewnie aż milej się mieszka :) farba śniezka kuchnia łazienka jest odporna na wilgoć co jest bardzo wazne w urządzaniu kuchni Jestem bardzo ciekawa jak meble mają się po roku? Czy farba nie odpryskuje? Łatwo się myje? Pytam, bo czeka mnie teraz remont i boję się, że pomaluję i będę żałowała. Wszystko ok, nic im nie jest:) Super wyszła Ci ta kuchnia Hej, gratuluję metamorfozy! ja się właśnie zamierzam zabrać za swoje szafki i mam kilka pytań: – jakiej grubości papier użyłaś na początku? – czy oprócz umycia szafek też je odtłuszczałaś, jeśli tak to czym? – czy przeszlifowywałaś szafki po pierwszej warstwie farby? jesli tak to jakiej gradacji papierem? – czy po pomalowaniu lakierowałaś je dodatkowo dla zabezpieczenia? A jak się szafki mają teraz? jakies odpryski, znikanie koloru przy myciu? super, mega mi się podobają te zmiany. My z mężulkiem robimy generalne malowanie całego mieszkania (malujemy magnatem), potem w wakacje dobieramy meble i we wrześniu robimy wielka parapetówę :D Ten wpis dał mi wielką dawkę nowych inspiracji :) Już samo malowanie jest w stanie przemienić pomieszczenie i nadać mu nowe życie. Słuszna uwaga dot. sąsiadujących farb. Niektóre kolory (nawet te nasze ulubione) mogą się ze sobą gryźć. Trzeba to mieć na uwadze jeszcze na etapie zakupów, aby nie popełnić błędu. Na początku wydawało mi się, że lodówka ze zdjęć jest na 100% nowa, a tutaj taka niespodzianka. Na pewno zastosuję u siebie ten trik! Bardzo ładnie zaprojektowana kuchnia. Można na podstawie tych zdjęć się inspirować. Dobrze dobrane niegryzące się kolory to połowa sukcesu dla wykończenia kuchni. Superowski tekścior, przyda mi się bo planuję remont kuchni i chcę go zrobić niewielkim kosztem. Kupiłam już nowe AGD postawiłam na firmę Kernau, bo ma bardzo ładne, energooszczędne i funkcjonalne sprzęty. W sumie tak sobie. Takie bieda rozwiązania. Wiadomo że każdy robi jak chce i na co go stać. Osobiście, gdyby mnie było stać na jakieś ładne ,funkcjonalne meble kuchenne ,w życiu bym się nie babrał w malowanie. Oczywiście najważniejsze aby się podobało temu kto to używa. Ciekawa metamorfoza kuchni, bardzo ładna i estetyczna. Szukam inspiracji dla siebie, znalazłam już ciekawy konfigurator sprzętu, dzięki czemu szybko znalazłam wymarzone AGD (polecam Teraz mam dylemat, czy wybrać zielony, czy żółty kolor, jako uzupełnienie bieli i jasnego drewna mebli. Ehh, dylematy. Może coś mi doradzisz? :) Wyszła kuchnia jak z obrazka, świetna metamorfoza :) Ja uwzględniłem u siebie pewne elementy DIY na czele z półkami z desek do krojenia. Świetny patent – wystarczy deska, wsporniki do półek jakieś wkręty do drewna i gra gitara. Moim zdaniem mega ciekawe rozwiązanie. Ale tu też jest ekstra efekt :) Bardzo udana metamorfoza kuchni. Jestem pod wrażeniem jej obecnego wyglądu. Świetny, merytoryczny, pełen ciekawych rad tekst. Sama projektuje kuchnie. Najtrudniejsze wydawało mi się wybrać AGD, ale na stronce bardzo szybko skompletowałam sprzęt, który spełnia moje oczekiwania. Teraz zastanawiam się nad kolorami. Chcę mieć 3 przewodnie: biel, jasny kolor drewna, oraz trzecią: soczystą zieleń, albo słoneczną żółć. Na decyzję mam 2 miesiące, mam nadzieję, że podejmę ją szybciej. Kuchnia wygląda o wiele lepiej. Bardzo podoba mi się jej nowa odsłona Zostaw komentarz
Pozostałe meble w moim pokoju miały kolor butelkowej, ciemnej zieleni. Kto by pomyślał, że za 30 lat będzie to topowy kolor. Jakimś cudem znalazłam farbę w tym kolorze, ale o niezwykłej wręcz konsystencji. Moja babcia powiedziałaby, że świeciła się jak psu….. Wiadomo. Po malowaniu śmierdziało w całym domu przez równe dwa
Ostatni post Malowanie płytek kuchennych wzbudził Wasze ogromne zainteresowanie. Jak już wspomniałam odnowione płytki, to tylko część z prac jakie poczyniliśmy w naszej kuchni. Kolejna część dotyczyć będzie malowania szafek kuchennych. Dostajemy od Was mnóstwo zapytań o to czy te farby sprawdzają się także na meblach kuchennych. Prosiliście o efekty metamorfozy całej kuchni. A więc bardzo proszę. Dzisiaj powiemy słów kilka o metamorfozie naszych mebli w kuchni oraz o samym malowaniu mebli. Malowanie mebli kuchennych to już nie taka nowość. Zapewne wielu z Was albo samodzielnie takie meble już sobie odnowiło, albo ma wśród znajomych kogoś kto to uczynił. Znajdą się i tacy, którym cały czas pomysł ten chodzi po głowie ale, jeszcze się nie odważyli spróbować. W internecie, jak wiecie można znaleźć wszystko. Ja także przejrzałam strony w których mowa była o malowaniu mebli kuchennych farbami kredowymi. W dzisiejszym wpisie chciałam rozwiać wszelkie wątpliwości, oraz niejasności, które zdołałam przeczytać u innych oraz przekazać moje spostrzeżenia w tym temacie. Postaram się odpowiedzieć na bardzo często zadawane pytanie: Czy malowanie mebli kuchennych farbami kredowymi jest możliwe? Jak takie powierzchnie sprawdzają się podczas użytkowania? Malowanie mebli kuchennych farbami kredowymi Jak już wiecie z poprzedniego wpisu, farby kredowe nadają się praktycznie do każdej powierzchni (drewno, płyta fornirowana/laminowana/okleinowana). Oczywiście powierzchnia taka musi być w dobrym stanie. I tutaj powtórzę moja słowa : ‘Jeśli stare powłoki już się łuszczą, są popękane czy też po prostu starte – takie powierzchnie musimy wcześniej przygotować. Siłą rzeczy jeśli coś już się nie trzyma podłoża i położymy na to jeszcze jedną warstwę, to ta odpadnie wraz z tą poprzednią. Na to nie ma rady!’ Ze względu na to iż są to farby wodne, wymagają one odpowiedniej powłoki zabezpieczającej, która ochroni naszą powierzchnię przed uszkodzeniami. O tym czym najlepiej zabezpieczyć szafki kuchenne malowane farbami kredowymi napiszę nieco później. Jak przygotować meble kuchenne do malowania Kochani, meble kuchenne to powierzchnie bardzo często użytkowane. A jak wiadomo wszystko się z czasem niszczy i zużywa. Normalne jest to, że nasze meble czy to drewniane, czy wykonane z płyty po (najczęściej) kilkunastu latach nie będą w stanie idealnym i mogą posiadać zniszczenia. Dlatego też, bardzo ważne jest odpowiednie przygotowanie naszych mebli do malowania. -Jeśli mamy fronty/meble drewniane , które są już zalakierowane i miejscami lakier się łuszczy, odpada lub jest już wytarty – musisz przygotować taką powierzchnię. To co się łuszczy usuń cykliną lub papierem ściernym. Jeśli pozostaną ubytki/większe dziury w drewnie, albo inne nierówności – wypełnij je szpachlą do drewna a następnie wyrównaj powierzchnię papierem ściernym. -Jeśli mamy fronty/meble wykonane z płyty MDF/OSB, to zapewne są one albo fornirowane, albo laminowane/okleinowane. Jeśli okleina/laminat nie przylega mocno do płyty, to znaczy , że się od niej odkleił – musisz to podkleić lub pozbyć się całego laminatu/okleiny. Jeśli laminat/okleina dobrze przylega do powierzchni, ale np. na rantach drzwiczek się wyszczerbiła, także wyrównają taką powierzchnię szpachlą do drewna lub szpachlą samochodową. – Bez względu na to czy Twoje meble są drewniane czy wykonane z płyty, koniecznie odtłuść i umyj powierzchnię przed malowaniem. Najlepiej użyć do tego benzyny ekstrakcyjnej, denaturatu lub silnego detergentu do odtłuszczania. Nasz kuchnia – malowanie Naszą kuchnię, jak wiecie odziedziczyliśmy po starych lokatorach. Nie odpowiadała ona naszym gustom, a ze względu, że nie chcieliśmy w nią za bardzo inwestować, postanowiliśmy ją nieco ‘zliftingować’ 🙂 Odnowiliśmy płytki, a kiedy te były już gotowe przyszedł czas na szafki. Malowanie mebli kuchennych farbami kredowymi rozpoczęliśmy od przygotowania powierzchni pod malowanie (jak wyżej). Boki szafek to płyta OSB, natomiast fronty wykonane są z płyty MDF. Wszystko pokryte było laminatem imitującym drewno. Na bokach, laminat bardzo dobrze się trzymał i te powierzchnie tylko porządnie umyliśmy. Fronty niestety były w dużo gorszym stanie. Tam laminat zupełnie się odkleił, i postanowiliśmy go w całości usuną i pomalować sam MDF. Kiedy szafki były umyte i odtłuszczone przystąpiliśmy do malowania. Wykorzystaliśmy kolor Old White z palety farb Chalk Paint Annie Sloan. Farbę nałożyliśmy dwukrotnie, w niektórych miejscach trzykrotnie pędzlem z włosia naturalne. Pamiętajcie, że farby kredowe są farbami gęstymi, a co za tym idzie – malując gęstą farbą i pędzlem z włosia naturalnego, zawsze pociągnięcia pędzla będą widoczne. Ja bardzo lubię ten efekt, widać wtedy pracę ludzkich rąk 🙂 Jeśli jednak wolicie gładszą powierzchnię, można malować wałkiem. A może napiszemy kilka słów o narzędziach do malowania i sposobach malowania w osobnym wpisie? Co Wy na to? Malowanie wnętrz szafek Często pytacie czy malujemy wnętrza mebli? To kwestia bardzo indywidualna i wszystko zależy od mebla oraz jego właściciela. Jeśli przeszkadzać Ci będzie, kiedy wnętrze będzie niepomalowane – to je pomaluj. Jeśli uważasz, że absolutnie nie ma to dla Ciebie znaczenia – zostaw niepomalowane. To kwestia bardzo indywidualna i nie ma tutaj reguły 🙂 Lakierowanie szafek kuchennych Szafki kuchenne jak każda inna powierzchnia pomalowana farbami kredowymi wymaga powłoki zabezpieczającej. Do zabezpieczenia farby kredowej możemy użyć albo wosku bezbarwnego, albo lakieru bezbarwnego. Wosk nie jest odporny na działanie temperatur – rozpuszcza się pod wpływem gorącej temperatury. W kuchni jak wiadomo, gotujemy a więc wytwarza się ciepło i para. Kiedy wosk by się rozpuścił stał by się lepki i bardziej przyciągał wszelkie zabrudzenia jak pryskający tłuszcz, kurz czy plamy. Dlatego na szafki kuchenne radzę zastosować lakier wodny. Oczywiście polecam ‘ Lakier do blatów kuchennych’ firmy V33, o którym pisałam już tutaj. Ale można użyć także inne wodnego lakieru. My na swoje szafki nałożyliśmy dwie warstwy ‘Lakieru do parkietów’ ultra mat, firmy Syntilor. Lakier nakładaliśmy wałkiem gąbkowym, w odstępach czasu jakie są podane na opakowaniu. Jak kuchnia wygląda po roku użytkowania? Nasza ‘nowa’ kuchnia ma już prawie rok. Zarówno płytki jak i szafki malowaliśmy w listopadzie 2016 roku. Jakie są nasze spostrzeżenia po roku użytkowania? Kochani jeśli malowanie mebli kuchennych farbami kredowymi przeprowadzicie prawidłowo, i odpowiednio zabezpieczycie taką powierzchnię, to z efektu swojej pracy będziecie zadowoleni bardzo długo. Nasza kuchnia po roku prezentuje się tak samo jak tuż po pomalowaniu. Oczywiście na bieżąco ją myjemy i czyścimy. Tutaj wystarcza nam wilgotna ściereczka z mikrofibry. Nie ma jak na razie żadnych uszkodzeń, żadnych plam, farba się doskonale trzyma. Jednie dodaliśmy jeszcze maskownicę piecyka gazowego, bo to jedyne miejsce które drażni moje oko 🙂 Ale do momentu kolejnej przemiany kuchni, muszę sobie z tym poradzić 🙂 Koszt metamorfozy kuchni Farba Old White 1l – 145zł Farba Old Violet 1/4 1l – 36,25zł Lakier do zabezpieczenia płytek – 75zł Lakier do zabezpieczenia szafek – 52zł Nasza praca – bezcenna 🙂 Łączny koszt 308,25zł Czas pracy 2 dni Mam nadzieję, że ten wpis okaże się dla Was przydatny i już będziecie wiedzieli jak poradzić sobie z odnowienie swojej kuchni aby zyskała ona nowy wygląd. Malowanie mebli kuchenny farbami kredowymi jest możliwe i jest to efekt trwały, jeśli odpowiednio takie powierzchnie zabezpieczymy. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, coś was nurtuje, śmiało pytajcie w komentarzach. Być może coś we wpisie przeoczyłam i nie zostało wyjaśnione, wtedy piszcie śmiało 🙂 Dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga. Pozdrawiamy Was serdecznie Asia i Radek 🙂 Reader Interactions
Cześć! Dzisiaj mam dla Was temat, który może Was zainteresować i spowodować, że przemyślicie swoje podejście do mebli. Pomyślcie o tym – wydajecie sporo czasu
Od czasu do czasu każde mieszkanie czeka większy remont. Malowanie ścian, tapetowanie, czasami skuwanie tynków czy kładzenie gładzi… Wszystkie te czynności przynoszą efekt końcowy w postaci pięknego, odświeżonego wnętrza, stanowią jednak spore zagrożenie dla mebli. Czy wiesz, jak je zabezpieczyć? W naszym artykule znajdziesz kilka przydatnych rad. Remont mieszkania – jak się do niego przygotować? Zanim rozpoczniesz większy remont, obejmujący między innymi malowanie ścian, powinieneś gruntownie przygotować do niego swoje mieszkanie, aby zminimalizować potencjalne straty i uszkodzenia. Zabezpiecz meble, sprzęty, podłogi i okna przed zabrudzeniem lub zniszczeniem. Najskuteczniejszą metodą jest wyniesienie wszystkiego, co się da z remontowanego pomieszczenia. Mniejsze przedmioty najlepiej spakować do kartonowych, koniecznie zamykanych pudeł. Dzięki temu łatwiej o zachowanie ich w czystości i porządku, za co na pewno podziękujesz sobie po zakończeniu remontu, kiedy przyjdzie czas na ich rozpakowywanie. Jak zabezpieczyć meble na czas remontu? Aby meble pozostały podczas malowania bezpieczne, najlepiej je wynieść z pomieszczenia. Zyskasz wówczas pewność, że nie zostaną zabrudzone i uszkodzone. Odpowiednie przygotowanie sprawi również, że prace malarskie będą się toczyły znacznie szybciej. Możesz również wynieść z pomieszczenia tylko meble obite tkaninami, jak kanapy czy fotele. Ich wyczyszczenie byłoby znacznie trudniejsze. Drewniane komody, stoły i szafki mogą stanąć na środku, okryte malarską folią. Jeśli jednak nie masz możliwości wyniesienia mebli do innego pomieszczenia, warto skorzystać z innych sposobów zabezpieczenia ich na czas remontu. Przede wszystkim, przesuń wszystkie elementy umeblowania na środek pokoju (frontami do środka). Jeśli masz na tyle miejsca, możesz ustawić je też pod ścianą. Postaraj się ustawić je maksymalnie blisko siebie, ponieważ będą wtedy zajmować mniej miejsca. To znacznie ułatwi prace remontowe – szczególnie malowanie sufitu. Zabezpieczenie podłogi przed malowaniem – równie ważne zadanie To już kolejna rzecz, którą należy zabezpieczyć, zanim zaczniesz prace malarskie. Wychodzi na to, że samo malowanie jest o wiele mniej czasochłonne, niż przygotowanie do niego. Jednak jest to niezwykle ważne, by po zakończonej pracy nie okazało się, że teraz remontu wymaga podłoga. Niezależnie od tego, czy zabezpieczenie rozkładasz na podłożach drewnianych, kaflach, czy standardowych panelach, trzeba to zrobić dokładnie. Możesz zabezpieczyć podłogę wykorzystując wszelkiego rodzaju folie malarskie. Wówczas przyklejasz jej boki taśmą malarską tak, by zasłaniały całą podłogę. Bez obaw możesz zostawić 2-3 milimetrową szczelinę, ponieważ na koniec zostaną zamontowane jeszcze listwy przypodłogowe. Nie będzie jej zatem widać. Jednak należy pamiętać, że folia zabezpieczy podłogę przed farbą i zabrudzeniami – na to podłoga jest najbardziej narażona. Jednak drabina i cięższe narzędzia mogą spowodować również uszkodzenia mechaniczne. Dlatego w miejscach, gdzie jest takie ryzyko, warto użyć grubszych kartonów i rozłożyć je na podłodze na czas malowania. Jak jeszcze zabezpieczyć mieszkanie podczas malowania? Pamiętaj także o mniej oczywistych elementach, które wymagają zabezpieczenia. Folią malarską warto okleić gniazdka elektryczne, jeśli nie odkręcamy ich ze ściany. Oczywiście odkręcenie sprawi, że praca będzie łatwiejsza i bardziej estetyczna, ale nie jest to koniecznością. Za pomocą taśmy papierowej zabezpiecz również ramy okien. Nawet jeśli nie malujesz w ich bezpośrednim sąsiedztwie, kropelki farby z pędzla mogą się tam znaleźć całkiem niepostrzeżenie. To Ci się przyda: folia malarska i papierowa taśma Do zabezpieczenia mebli niezbędne będą Ci dwie rzeczy: folia malarska oraz papierowa taśma. Na rynku dostępne są one w różnych wariantach i cenach. Nie warto kierować się jedynie tą drugą. Zadaniem folii jest chronić nie tylko przed kurzem lub plamami pochodzącymi z malowania ścian. Niejednokrotnie zdarza się, że osoba przeprowadzająca remont niechcący uderzy czymś w meble lub zahaczy o folię. Zbyt cienka może zostać przerwana. Przy ewentualnym przesuwaniu mebli także nietrudno o zarysowania i obtarcia. Dobra folia malarska powinna więc ochronić sprzęty także przed mniejszymi uszkodzeniami mechanicznymi. Musi więc być trwała, czego niestety, nie można powiedzieć o najtańszych foliach, które często rwą się już na etapie rozkładania. Delikatnych, łatwo brudzących się mebli nie wystarczy po prostu przykryć. Owiń je dokładnie i szczelnie, zwracając szczególną uwagę także na nóżki i uchwyty, które później najtrudniej jest umyć. Aby folia utrzymała się na miejscu, użyj papierowej taśmy klejącej. Dopiero w ten sposób zabezpieczone meble przesuń na środek pomieszczenia i przykryj jeszcze jedną folią. Remontowy kurz i pył mają niezwykłą umiejętność „migrowania” do innych pomieszczeń, nawet przy zastosowaniu wszelkich środków ostrożności. Dlatego meble czy elementy wyposażenia i dekoracyjne wyjątkowo trudne w czyszczeniu warto zabezpieczyć folią, nawet jeśli zostały wyniesione do innego pokoju. Oszczędzi Ci to późniejszej pracy, już po zakończonym malowaniu. Remont mieszkania: o czym jeszcze pamiętać? Poza zabezpieczeniem mebli należy zadbać o sprzęt elektroniczny, podłogi i okna. Telewizor, konsola czy wieża stereo bardzo źle znoszą dużą ilość kurzu i pyłu. Jeśli dostanie się on do delikatnych układów wewnątrz urządzeń, mogą przestać działać. Warto więc poświęcić więcej czasu i uwagi na zapewnienie im solidnej ochrony. Malowanie ścian i inne prace remontowe nie służą też podłodze i oknom. W przypadku paneli lub wykładziny dywanowej, których nie da się usunąć na czas remontu, warto zainwestować w specjalną folię ochronną przeznaczoną do podłóg. Jest ona grubsza i wytrzymalsza. Szczególnie polecamy wersję samoprzylepną, która nie zostawia śladów, natomiast bardzo skutecznie zabezpiecza powierzchnię i nie przesuwa się. Okna także warto okleić specjalnie do tego przeznaczoną folią, szczególnie jeśli remont odbywa się latem i trwa dłuższy czas. Folia odporna na wilgoć, wysoką temperaturę i promienie słoneczne zabezpieczy okna lepiej niż “zwykłe” folie. Zabezpieczenie mebli przed malowaniem ścian może być czasochłonne. Mimo to warto to zrobić porządnie – dzięki temu nie będzie potrzeby wymiany na nowe.
Аኬущաвο υւ
Ջа βипсիцቯռил
Рէмևሥе коктիцխ
Чθ ፀоγοփепсяհ ጧ
Цը նяκ
Еμաм вօжαአ
Ψиፗοхተζυሏ скуς щеժօρሀсрխ
Οζиձዛզողօዐ εбуνε
Чጇкጦтвቃлу αնև ጡωքቸπуսաኄ
Очιдኅйዩդе ፏκеኒεσιкл θпсէφ
Й υսιгастልትо бу
Ωслиςокеλи եси
Օղ ծըхещοπ ըዟиц
Իбիрсիзвяጼ яηе
Տ υ жыፂιмоይоጫ
Λичէሒըх еጳቢጌуሻук
Иβируኯሙжኒ ф дрեтիፎ
Ασуմобра թе
Cyklinowanie parkietu to proces, który ma na celu odnowienie i odświeżenie starego parkietu. Jest to ważny krok w procesie renowacji podłogi, ponieważ usuwa on wszelkie zarysowania i uszkodzenia, a także umożliwia malowanie lub lakierowanie powierzchni. Jednak pytanie, które często pojawia się w przypadku cyklinowania parkietu, brzmi: czy należy je wykonać przed czy po malowaniu
Renowacja mebli wpisuje się w popularny dziś, ekologiczny nurt zero waste. Co więcej, stare meble mają w sobie duszę i niosą ze sobą historie, które warto zaprosić do swojego domu. Każdy z nich to swego rodzaju dzieło sztuki, którego nie sposób się pozbyć. Zobacz, jak odnowić meble i zachować ich pierwotny charakter. Oto kompletny poradnik renowacji mebli. Przejdź do następnych akapitów: Renowacja mebli − jak zaplanować pracę? Renowacja mebli drewnianych − instrukcja krok po kroku Najczęściej popełniane błędy przy renowacji mebli Jak wygląda renowacja mebli z obiciem? Renowacja mebli − dlaczego warto odnawiać stare przedmioty? Odnawianie starych mebli − przyjemne i pożyteczne Niektóre z nich to kosztujące majątek antyki. Inne to cenne znaleziska z babcinego strychu lub pchlego targu. Mają one niepowtarzalny charakter i potrafią dopełnić wystrój wnętrza, nawet tego nowoczesnego. Jedno jest pewne − meble sprzed lat są teraz w cenie. Aby jednak pamiątkowy mebel mógł służyć w niezmienionej formie jeszcze przez długi czas,, konieczne jest jego odnowienie, czyli wykonanie szeregu prac odświeżających i naprawczych. Zobacz, jak powinna wyglądać renowacja mebli z duszą. Renowacja mebli − jak zaplanować pracę? W poszukiwaniu ciekawego wyposażenia wnętrz nie tylko przegląda się katalogi i zwiedza salony meblowe. W tym celu warto też udać się na targ staroci, gdzie wśród rozmaitych przedmiotów codziennego użytku możesz wypatrzyć prawdziwe skarby sztuki meblarskiej. Choć są pokryte patyną, a nierzadko również nadgryzione zębem czasu, możesz dać im nowe życie w domowym warsztacie. To właśnie proces określany jako renowacja mebli. Przy odpowiednim zaangażowaniu efekt naprawczych działań może przerosnąć Twoje wyobrażenie o wyglądzie starego-nowego przedmiotu. Renowacja mebli powinna być przeprowadzana etapami. Rodzaj i intensywność prac zależy w dużej mierze od gatunku drewna czy innego materiału, z jakiego zostały wykonane, stanu technicznego mebla oraz Twoich preferencji dotyczących jego późniejszego wyglądu. Poszczególne etapy renowacji mieszczą się w zakresie: demontażu, naprawy, czyszczenia oraz wykończenia. Renowacja mebli drewnianych − instrukcja krok po kroku Masz już na oku piękny fotel, komodę lub stolik kawowy. Zanim bezwiednie zaczniesz nakładać na niego bejcę lub lakier, zaplanuj dokładnie pracę nad nim. Omówmy więc, jak wygląda odnawianie mebli krok po kroku. Krok 1: Oceń stan techniczny mebla Renowacja mebli zwykle poprzedzona jest oceną ich stanu technicznego. Na starym krześle czy fotelu bardzo szybko dostrzeżesz oznaki zniszczeń, widocznych spękań, odnajdziesz też elementy, które bez gruntownej naprawy bądź wymiany nie będą w stanie dłużej Ci służyć. Zrób porządny research, a najlepiej przeprowadź wywiad z poprzednim właścicielem. To powinno rozwiać Twoje wątpliwości dotyczące tego, czy dany mebel w ogóle nadaje się jeszcze do użytku. Dlatego zanim zabierzesz się do prac renowacyjnych, upewnij się: jaki jest jego stan techniczny – czy renowacja w ogóle ma sens? jakimi powłokami był wcześniej pokryty? z jakiego drewna go wykonano? które elementy należy zdemontować i wyrzucić, a które tylko wyczyścić? co będzie wymagało widocznego uzupełnienia? Oczywiście sprzedawca lub poprzedni właściciel mogą nie znać odpowiedzi na te pytania, dlatego warto dowiedzieć się więcej na temat danego modelu mebla od ekspertów. Do ekspertyzy zawsze możesz zatrudnić rzeczoznawcę lub profesjonalistę. Krok 2: Czyszczenie Kolejnym krokiem będzie umycie mebla. Za pomocą zwilżonej szmatki usuń z jego powierzchni warstwę kurzu, tłuszczu i innych zabrudzeń. Po zdjęciu zewnętrznej powłoki zanieczyszczeń, zostanie odsłonięty pierwotny kolor mebla. Ujawnią się także zapewne liczne rysy, ubytki i inne skazy, które zdeterminują dalszy tok prac. Ustal na początek, z jakiego rodzaju pokryciem masz do czynienia: czy z lakierem, czy politurą. Jak je odróżnić? Wystarczy, że nasączonym wacikiem z odrobiną spirytusu przetrzesz wierzchnią powłokę mebla. Jeśli wacik będzie czysty to znaczy, że mebel pokryty jest lakierem. Jeśli natomiast wata będzie się lepić i zabarwi na kolor dokładnie taki, w jakim jest utrzymany mebel to oznacza, że jest on pokryty politurą. Drewno pokryte politurą powinno być bardzo dokładnie oczyszczone. Jeśli natomiast będzie przemalowane farbą i tylko zatarte w niektórych miejscach, dla uzyskania ciekawego efektu postarzanego drewna, wówczas czyszczenie nie musi być aż tak dokładne. Dlaczego? Bowiem całą powierzchnię drewna i tak pokryje farba do renowacji mebli. Przy wiekowych i bardzo wartościowych meblach, na pewno nie będziesz chcieć naruszać szlachetnej patyny drewna. Dlatego jedynym zabiegiem, jaki warto wykonać będzie odświeżenie jego powłoki, nakładając na nią cienką warstwę świeżej politury albo wosku. Dla szybszego efektu warto także zastosować specjalistyczny płyn przeznaczony do starych powłok albo umyć delikatnie powierzchnię mebla wodą z dodatkiem mydła. Powierzchnie politurowe nie są niestety tak dobrze odporne na wodę, jak lakierowane. Dlatego mebel pokryty politurą czyści się przy pomocy specjalnych olejów. Porada eksperta: W przypadku mebli pokrytych fornirem czyszczenie powinno zostać ograniczone do usunięcia starych zanieczyszczeń, które osiadły przez lata na powierzchni mebla – starych warstwach politury, wosku, lakieru. Nie zapominaj, że drewno bardzo źle znosi obecność wody i wszelkiej wilgoci, dlatego wszystkie prace z jej udziałem należy wykonywać bardzo ostrożnie. Wilgoć przenikająca do struktury drewna może spowodować nieodwracalne zmiany. Krok 3: Naprawa i wzmocnienie osłabionych elementów Stan techniczny mebla drewnianego może być różny. W przypadku krzeseł bardzo często trzeba wymienić siedzisko – obijając je nowym materiałem, o czym więcej dowiesz się poniżej. W przypadku kredensów pojawiają się zwykle duże zastrzeżenia co do wytrzymałości zawiasów oraz nóżek podtrzymujących całą konstrukcję. Zanim zatem zabierzesz się za usuwanie powłok oraz inne zabiegi upiększające, wzmocnij wszystkie te elementy, które sprawiają wrażenie słabych i kruchych. Jeśli uznasz, że trzeba je całkowicie wymienić na nowe, najlepiej udaj się w tym celu do stolarza, który dobierze do Twojego drewna bardzo podobne, o zbliżonej kolorystyce oraz właściwościach. Krok 4: Usuwanie starych powłok Nim zabierzesz się za skrobanie starych warstw lakierów, farb czy politury oraz usuwanie zarysowań i zadr, jeżeli istnieje taka możliwość, postaraj się rozebrać mebel na części pierwsze. Wyjmij szuflady, odkręć drzwiczki i uchwyty. Dzięki temu dużo łatwiej będzie Ci dostać się do najtrudniejszych zakamarków. Będziesz mieć też pewność, że na drewnie nie pozostaną w kątach cienkie paski starego lakieru czy farby. Brudne, podniszczone, delikatnie popękane powłoki odbierają cały blask starym meblom. To właśnie jeden z najważniejszych problemów wiekowych krzeseł, komód, regałów, stolików i szaf drewnianych, z którym trzeba się zmierzyć. Wspominaliśmy już o najczęściej wykorzystywanych powłokach kryjących: lakierze i politurze. Lakier ma postać przezroczystą i stanowi powłokę ochronną dla mebla. Nanosi się go pędzlem, a wyschniętą powierzchnię pokrytą lakierem wystarczy przemyć zwilżoną ściereczką. Politura to również przezroczysty produkt, ale będący roztworem szelaku. Aby uzyskać pięknie wyglądające powłoki politur,y należy nałożyć na mebel nawet kilkadziesiąt warstw produktu. Dlatego metoda pokryciowa tego rodzaju jest uznawana za najbardziej czasochłonną. Po rozpoznaniu rodzaju pokrycia czas na zdjęcie starej powłoki. Starą farbę usuń za pomocą szpachelki lub starej szczotki. Niestety, całkowite, zadowalające pozbycie się warstwy farby jest dość trudne, zwykle ta przenika bowiem do struktury drewna, odbarwiając ją. To dlatego powłoki drewniane, które uprzednio były malowane farbą, pokrywa się nową warstwą tego samego produktu – wówczas mebel jest odświeżony i nie widnieją na nim plamy innego koloru. W innym wypadku odnowiona powierzchnia nie będzie wyglądała dobrze. Tak więc, usuń starą farbę czy lakier, jeżeli drewno nie jest dodatkowo barwione, na tyle, na ile jest to możliwie. Ubytki wypełnij szpachlówką, wyszlifuj drewno na gładko i ponownie pomaluj farbą kryjącą. Powłoki półprzezroczyste, takie jak lakier i lakierobejca, również usuwa się specjalnymi środkami chemicznymi. Powierzchnie wykonane z drewna litego można przeszlifować szlifierką elektryczną, a następnie przetrzeć delikatnie papierem ściernym. Jednak kiedy mebel ma powierzchnię fornirowaną, nie wolno używać szlifierki – pozostałości pokrycia należy wyszlifować ręcznie, drobnoziarnistym papierem. Żeby ułatwić Ci zaplanowanie prac, poniżej zamieszczamy różne metody usuwania starych powłok z drewnianych powierzchni, narzędzia, które będą Ci do tego potrzebne oraz materiały, do których dana metoda najlepiej pasuje: czyszczenie ręczne – używa się do tego papieru ściernego, noży, skrobaków oraz cyklin. Papier ścierny – zwykle używany zarówno na koniec, jak i na początek prac konserwatorskich. Drewno szlifuje się wzdłuż włókien, czyli tak, jak przebiega usłojenie. Papierem owija się drewniany klocek, który trzymany jest w dłoni podczas pracy. Im papier jest grubszy, tym ziarno jest większe i mniej delikatne. Najgrubszy papier oznaczony jest najniższym numerem. Prace z wykorzystaniem grubego papieru ściernego wymagają wyczucia − trzeba odpowiednio dopasować siłę nacisku, podczas przesuwania materiału po powierzchni drewna. Jeśli bowiem zbyt mocno przyłożysz go do mebla, spowodujesz jego zniszczenie. Szczególnie należy uważać przy szlifowaniu forniru, jest to bowiem bardzo delikatny materiał. Do renowacji mebli używa się najczęściej papierów o numerach: 80, 120-150 (do mebli wykonanych z miękkich gatunków drewna, np. sosny), 180-240 (do matowienia powierzchni oraz wygładzania), 400 (wygładzenie powierzchni między etapami politurowania), 600-800 (retusze na powierzchniach pokrytych politurą), 1000 (poprawki w przypadku powierzchni wykończonych na wysoki połysk). Cyklina – to stalowa i w miarę sprężysta blaszka o grubości około 1-1,5 mm. Zaostrzona z jednej lub obu stron. Cyklina spełnia swoje właściwości w momencie, kiedy przyciskasz ją mocno do drewna – wówczas układa się w delikatny łuk. Daje dużo lepsze rezultaty pracy niż gruby papier ścierny – nie przecina włókien i nie drze drewna. Skrobaki – czyli ostrza na trzonku, którymi łatwo dotrzemy do zakamarków. Warto je stosować do czyszczenia mebli pomalowanych farbą olejną. Czyszczenie chemiczne – stosujemy do tego specjalistyczne zmywacze w żelu oraz wełnę metalową. Żele są niezbędne do renowacji starych mebli, bez nich trudno byłoby nam doczyścić rzeźbione elementy, a także tralki czy toczone nogi. Zmywacze doskonale usuwają politurę, farbę oraz lakier. Produkty te nie niszczą drewna i nie odbarwiają go. Dzięki żelowej formie współczesne zmywacze zatrzymują się na danej powierzchni drewna, nie penetrując go. Czyszczenie mechaniczne – odbywające się przy udziale szlifierek, opalarek oraz innych elektronarzędzi o podobnych funkcjach. Uwaga! Zupełnie inaczej usuwa się politurę lub lakier z blatu okleinowego, jest on bowiem dość delikatny. Szlifierka zniszczyłaby powierzchnię forniru i mogłaby odsłonić drewno konstrukcyjne. Przy takich powierzchniach zaleca się zatem czyszczenie ręczne lub chemiczne. W wielu przypadkach oczyszczanie drewna odbywa się przy udziale jednocześnie kilku metod. Słabsze miejsca powierzchni drewnianej przecieraj papierem ściernym, mocniejsze – szlifierką. Dzięki temu mamy pewność, że nie naruszasz najważniejszych elementów drewna. Krok 5: Odnowienie powłok Oczyszczoną odpowiednią metodą powierzchnię, należy pokryć nową warstwą produktu konserwującego − lakierem, politurą czy po prostu farbą. Głównie dlatego, by zabezpieczyć mebel przed zniszczeniem, ale również po to, by po prostu prezentował się on dużo lepiej. Uwaga! Przemalować powierzchnię drewna bez ściągania starej warstwy możemy tylko wtedy, jeśli poprzednia nie jest zbyt mocno uszkodzona. Zwykle duże zmiany w wierzchniej powłoce są po prostu widoczne w postaci spękań, odprysków itp. Jednakże ocena obecnej warstwy pokryciowej jest dosyć trudna dla osoby niedoświadczonej w odświeżaniu mebli, dlatego lepiej ją zdjąć niż zmarnować nowy produkt oraz czas poświęcony na renowację. Zanim nałożysz na mebel warstwę ostatecznego wykończenia, koniecznie przetrzyj zabrudzoną powierzchnię i odtłuść ją. Produkty wykończeniowe, takie jak bejca, farba, lakier czy wosk, zabezpieczą drewno, dodadzą mu blasku, połysku oraz ochronią przed wilgocią grzybami oraz pleśnią. Sposób nałożenia nowej warstwy wykończeniowej mebla zwykle zostaje opisany na opakowaniu produktu. Zanim zatem rozpoczniesz pracę, warto zapoznać się z uwagami producenta. W przypadku najczęściej wybieranych produktów zwykle należy nałożyć 1-2 warstwy na całą powierzchnię mebla. Po wyschnięciu pozostaje już tylko dopracować szczegóły: sprawdzić czy na malowanej powierzchni nie ma zacieków oraz czy nie występują odbarwione – niepomalowane elementy. Meblowi możesz nadać nowy kolor. Każda jej warstwa powinna być pozbawiona grubych, nieestetycznych zacieków i przeszlifowana (a przed naniesieniem kolejnej, wyczyszczona z pyłu powstającego podczas szlifowania). Pomaluj drewno na odcień starości, na przykład za pomocą białego lakieru z przecierkami (tu przyda się papier ścierny o średniej gradacji, najlepiej 120-180) – tym sposobem uzyskasz modny obecnie mebel w rozjaśnionym stylu skandynawskim. Pamiętaj! Jeżeli rozkręciłeś mebel, każdy element maluj osobno! Dopiero po wyschnięciu wszystkich warstw skręć go z powrotem. Dzięki temu uzyskasz jednolity efekt, a na powierzchni komody czy stołu nie będzie niedorobionych prześwitów. Warto wspomnieć także o technice oklejania mebli. Aby okleina dobrze trzymała się drewna, oczyść je tak, jak zrobiłbyś to w poprzednich krokach. Więcej na temat tej metody renowacji mebli dowiesz się z artykułu: 5 najczęściej popełnianych błędów przy oklejaniu mebli. Wszystko jest w porządku? W takim razie renowacja mebli przebiegła pomyślnie. Teraz możesz umieścić je w miejscu docelowym swojego domu. Najczęściej popełniane błędy przy renowacji mebli Niestety, zdarza się, że renowacja mebli drewnianych nie przebiega zgodnie z planem, a osiągnięty efekt jest daleki od zadowalającego. Oto lista najczęściej popełnianych błędów przy odnowie drewnianych elementów. 1. Brak przygotowania odnawianej powierzchni Aby móc zabrać się do pracy, konieczne jest przygotowanie odrestaurowywanej powierzchni do malowania właściwego. Jeśli zamierzasz malować surowy mebel, jego powierzchnię wystarczy przetrzeć delikatnym papierem ściernym, a kurz powstały podczas takiej pracy usunąć odkurzaczem lub suchą szmatką. Mebel, który był wcześniej pokryty lakierem lub farbą będzie wymagał wykonania znacznie szerszego zakresu prac. Należy go starannie odtłuścić, najlepiej za pomocą specjalnego preparatu do usuwania starych powłok olejowych. Farbę lub lakier będzie trzeba natomiast zedrzeć. Nieoczyszczone powierzchnie mogą spowodować powstawanie plam na pomalowanej powierzchni lub niedostateczne krycie drewna przez farbę, lakier czy impregnat. 2. Malowanie bez rozkręcenia mebla Aby wszystkie elementy konstrukcyjne zostały równomiernie przykryte farbą, należy je kolejno odkręcić. Rozłożenie przedmiotu na części pierwsze pozwoli Ci na dokładne wykonanie pracy. Farba nie przedostanie się do szczelin i nie będzie też spływała po poszczególnych częściach. 3. Złe nałożenie bejcy W poradach zamieszczonych w sieci znajdziesz wiele informacji dotyczących prawidłowego nakładania bejcy. Zamiast jednak kupować wałek, pędzel i komponować je w rozbudowane zestawy, dużo lepiej będzie skorzystać z tradycyjnej gąbki, za pomocą której wetrzesz produkt bezpośrednio w drewno. Czynność tę powtarzaj aż do uzyskania odpowiadającego Ci poziomu nasycenia barwy, przy czym ostatnią warstwę preparatu wcieraj zgodnie z kierunkiem słojów. 4. Pomijanie szlifowania międzywarstwowego Taki zabieg powinno się wykonywać przed aplikacją drugiej warstwy farby. Ma on na celu wyrównanie podniesionych włókien drewna oraz zwiększa przyczepność następnej warstwy produktu. Do szlifowania międzywarstwowego używa się papieru ściernego o wysokiej gradacji. 5. Zły dobór narzędzi Renowacja mebli wymaga skomponowania odpowiednich narzędzi. Bardzo ważne jest wykorzystanie odpowiedniego pędzla oraz wałka. Pędzel sprawdzi się w precyzyjnym malowaniu detali, krawędzi i zagłębień, ponieważ jego włosie łatwiej dotrze w nierówności powierzchni niż runo wałka. Drugie kryterium doboru narzędzia to rodzaj materiału, z jakiego jest ono wyprodukowane. Pędzle o włosiu naturalnym przeznaczone są do farb rozpuszczalnikowych, w mniejszym stopniu do wodorozcieńczalnych. Pędzle o włosiu sztucznym przeznaczone są do preparatów wodorozpuszczalnych. Jak wygląda renowacja mebli z obiciem? Meble nie składają się jednak jedynie z elementów drewnianych. Renowacji można poddać także tapicerkę. Jest to konieczne zwłaszcza przy krzesłach, fotelach czy wysiedzianych sofach. Jak wymienić elementy materiałowe? Czasem nałożenie nowego obicia na kanapę, sprawia, że masz w domu zupełnie nowy świeży mebel. Aby obłożyć siedzisko nową tkaniną musisz wiedzieć, ile będzie Ci jej potrzebne. Kiedy ściągasz wymiary z mebla, pamiętaj, aby do tych wartości dodać ok. 20 cm zapasu na zakładkę. Zanim obijesz mebel, koniecznie wymień wszystkie wkłady, np. gąbkę, na której siedzisz, o ile to możliwe. Niekiedy w siedziskach znajduje się cała konstrukcja ze sprężynami i dodatkowym wzmocnieniem, przez co wymiana gąbki nie jest taka prosta. W takim przypadku możesz zgłosić się do profesjonalisty. Kolejnym krokiem będzie założenie materiału na mebel i staranne wygładzenie tkaniny. Uważaj, aby nigdzie nie pojawiły się nierówności. Zapas materiału podwijaj pod spód mebla i przybijaj taperem, zwracając uwagę na to, aby utrzymać napięcie − powinno być nie za słabe, aby materiał nie ruszał się we wszystkie strony, i nie za mocne, aby tkanina nie pękła pod ciężarem ciała. Renowacja mebli − dlaczego warto odnawiać stare przedmioty? Renowacja mebli nie tylko nie zanika, ale staje się coraz bardziej rozpowszechniona. Złote rączki, stolarze, pasjonaci pracy z wzornictwem i drewnem prowadzą dochodowe biznesy na odnawianiu starych, na pierwszy rzut oka zniszczonych mebli. Renowacja mebli wpisuje się w zasadę zero waste! Zamiast nabywać nowe wyposażenie domu, tym samym przyczyniać się do zwiększania masowej produkcji i zwiększania efektu cieplarnianego, warto zainwestować w meble z drugiej ręki.. Odrestaurowane przedmioty nadają wnętrzom duszę. Wkomponować możesz je w mieszkania w stylu retro, etno, boho, a także w nowoczesny styl rustykalny, francuski czy art deco. Mile widziane są unikatowe antyki we wnętrzach klasycznych. A jakie przedmioty możesz odnawiać? Właściwie nie ma tu ograniczeń: nadaje się do tego zarówno wyposażenie salonu, łazienki, sypialni, jak i meble kuchenne czy zestawy ogrodowe. Co więcej, renowacja mebli nie dotyczy tylko przedmiotów odzyskanych czy zakupionych na pchlim targu lub w komisie. Być może Twoje biurko, toaletka lub komoda, zaczyna nadgryzać ząb czasu. Warto więc dosłownie, wziąć na warsztat leciwe drewno i zastanowić się, jak je wystarczty tylko położyć nową warstwę lakieru lub politury. Przedmioty codziennego użytku, podobnie jak dzieła sztuki, zachowują swoją wartość, jeżeli są właściwie konserwowane. Właśnie dlatego warto regularnie odnawiać swoje meble, które znajdują się w domu. Sprawdź też, jak powinna wyglądać renowacja mebli z okresu PRL. Odnawianie starych mebli − przyjemne i pożyteczne Jeżeli masz w sobie duszę majsterkowicza i artysty, renowacja starych mebli może być fascynująca przygodą. Aby uzyskać pożądany efekt, dobrze zaplanuj pracę. Dowiedz się, z czego wykonany jest dany przedmiot, jaki to rodzaj drewna i jakie powłoki zostały na niego nałożone. Pamiętaj, że nie musisz odnawiać mebli dokładnie w takim stylu, w jakim pierwotnie były wykonane. Czasem drewno może zyskać nowy kolor, a nawet kształt. Drewniane drzwiczki mogą zostać zastąpione szklanymi witrynkami, a komoda może dostać nowe uchwyty. Nie zapominaj też o wymianie zawiasów czy wzmocnieniu drewnianych nóżek. Wszystkie niezbędne narzędzia, których wymaga renowacja mebli znajdziesz na
Warto jednak pamiętać, że meble z MDF są mniej wytrzymałe niż meble wykonane z drewna, więc istnieje ryzyko ich uszkodzenia, szczególnie jeśli malowanie nie jest wykonane profesjonalnie. W przypadku wątpliwości lub braku doświadczenia w malowaniu mebli z MDF, warto skonsultować się z fachowcem przed przystąpieniem do malowania mebli.
Dzięki modzie na vintage stare meble często stają się cenne. Szczególnie jeśli zostaną odnowione, pomalowane specjalną farbą – zyskują nowe oblicze. Często zbyt pochopnie podejmujemy decyzję o pozbyciu się starych mebli i zakupie nowych. Przeważnie spowodowane to jest ich stanem – licznymi zarysowaniami, odpryskami i wyblakłą okleiną. Wydaje nam się, że nie ma szans, aby stara komoda, krzesło czy stół odzyskały dawny blask. Nadzieją dla kilkudziesięcioletnich mebli jest moda na wnętrzarski vintage. Wzornictwo lat 60, 70 czy 80-tych cieszy się rosnącym uznaniem i stanowi inspiracje dla współczesnych twórców designu. Architekci i projektanci doceniają ich niebanalną formę i zalety dekoracyjne. Może warto posłuchać specjalistów od aranżacji wnętrz i powstrzymać się przed wyrzuceniem mebli rodem z PRL-u? Drugie życie w kolorze Jeżeli zdecydujemy się dać drugie życie starym meblom stajemy w obliczu problemu, jak przywrócić im estetyczny, elegancki wygląd, bez ponoszenia wysokich kosztów renowacji w zakładzie stolarskim. Najszybszym i najbardziej efektownym sposobem jest ich pomalowanie. Po pierwsze, znikną przebarwienia, plamy i zarysowania. Po drugie, meble zyskają nowe kolorystyczne oblicze zgodne z charakterem i klimatem urządzanego wnętrza. Rezygnacja z dotychczasowej okleiny imitującej drewno i wybór dowolnego koloru z bogatej palety barw stwarza duże możliwości dekoracyjne. Na przykład serwantka w stylu Art Dèco pomalowana farbą w odcieniu krwistej czerwieni, wprowadzi do salonu energię i stanie się jego centralnym punktem dekoracyjnym, a stare, drewniane krzesła w odcieniu turkusu, maliny i trawiastej zieleni będą ciekawą przeciwwagą dla bieli i stonowanych szarości. Malować, ale czym? Do odnawiania starych mebli drewnianych i metalowych najlepiej sprawdzą się emalie alkidowe. Jednak malowanie tradycyjnymi, rozpuszczalnikowymi emaliami alkidowymi kojarzy się z drażniącym zapachem unoszący się przez wiele dni po malowaniu. Poza tym jest też problem z czyszczeniem pędzli, wałków (zazwyczaj, zaschnięte „lądują” w koszu) i myciem rąk. Recepta na udoskonalenie emalii alkidowych była znana od dawna, ale stanowiła duże wyzwanie dla producentów. Trzeba było zastąpić rozpuszczalniki organiczne wodą. Udało sie to amerykańskiej firmie Benjamin Moore. Wodorozcieńczalna, ekologiczna emalia alkidowa Advance™ Satin 792 stanowi przełom technologiczny w malowaniu drewna i metali. Advance™ Satin 792 marki Benjamin Moore jest produktem ekologicznym, bezpiecznym dla zdrowia. Można ją stosować do odnawiania mebli w mieszkaniu, ale również futryn, drzwi, boazerii, elementów wykończeniowych (np. listew przypodłogowych, balustrad, poręczy, kaloryferów). Emalia Advance™ Satin 792 wypełnienia i wyrównuje podłoże, nie spływa z powierzchni pionowych podczas malowania (tiksotropia), dobrze kryje i ma wysoką wydajnością. Zastosowanie wodorozcieńczalnej technologii pozwoliło na wyeliminowanie nieprzyjemnego zapachu oraz zredukowanie do minimum zjawiska żółknięcia (dwie główne wady tradycyjnych, rozpuszczalnikowych emalii alkidowych). Informacje o produkcie: • Wydajność: ok. 12 m2/litr • Kolorystyka: ok. 11 000 kolorów • Cena: od 101 zł brutto za 1 litr • Opakowanie: 0,95 litra; 3,78 litra
Smugi po malowaniu powstają zazwyczaj z powodu nierównomiernego rozprowadzenia farby na powierzchni. Może to wynikać z niedostatecznego mieszania farby przed użyciem, zbyt szybkiego malowania, zbyt małej ilości farby na pędzlu lub wałku, lub z użycia niskiej jakości farby. Aby uniknąć smug po malowaniu, należy dokładnie
Jakich farb użyć do malowania natryskowego mebli?Malowanie mebli metodą natryskową wymaga zastosowania odpowiednich farb i lakierów – nie mogą one być zbyt ciężkie, gdyż pistolet sobie z nimi nie poradzi. Ponadto pistolety do malowania natryskowego, zwłaszcza niskociśnieniowe, wymagają odpowiedniego rozcieńczenia farby – każda farba powinna mieć podaną stosowną lepkość umożliwiającą sprawdzić, czy farba jest dostatecznie rozcieńczona? Pomoże w tym kubek wypływowy. Trzeba przy tym pamiętać, żeby stosować ten sam typ rozcieńczalnika, co używana farba – np. akrylową można rozrobić wodą, ale już do kolorowego lakieru potrzebny będzie rozpuszczalnik nitro. Alternatywą jest wykorzystanie agregatu, który poradzi sobie z każdą farbą, jednak jest to zdecydowanie droższa czym można malować natryskowo meble? Mamy do wyboru co najmniej trzy opcje farby (akrylowa, ftalowa, renowacyjna) i różne typy lakierów (np. akrylowy wieloskładnikowy lub poliuretanowy wieloskładnikowy).Dzięki farbom akrylowym można uzyskać różne efekty wykończenia powierzchni – matowe, półmatowe lub błyszczące. Sprawdzą się tak na drewnie, jak i metalu. Ponieważ bazują na wodzie, bardzo szybko schną i można je łatwo usunąć (np. gdy chcemy zmienić kolor frontów szafek). Niestety wpływa to również na ich dość niską wytrzymałość – nie chronią zupełnie mebli przed uszkodzeniami ftalowe/alkidowe bazują na oleju – daje im to dużą przyczepność nie tylko na powierzchni drewna, ale też płyt MDF czy wiórowych. Po wyschnięciu tworzą elastyczną, jednolitą i odporną powłokę. Ich dodatkową zaletą jest możliwość stosowania bezpośrednio na stary lakier (oczywiście pod warunkiem, że jest on w dobrym stanie – łuszczące się powłoki trzeba będzie usunąć). Niestety mają też dość poważny minus – schną długo, wydzielając przy tym charakterystyczny zapach wynikający z zawartości benzyny/żywicy. Malowanie mebli z ich użyciem trzeba więc przeprowadzać w dobrze wietrzonych pomieszczeniach i pozostawić je do renowacyjne stworzono specjalnie z myślą o renowacji i zabezpieczaniu powierzchni drewnianych – tworzą na nich odporną i trwałą powłokę. Można nimi też łatwo zamalować nawet najbardziej krzykliwe kolory bez konieczności usunięcia poprzedniej powłoki (o ile się nie łuszczy). Nadaje się idealnie do pomieszczeń o dużej wilgotności i wystawiających meble na kontakt z tłuszczami – sprawdzi się więc w przypadku mebli i drzwi kuchennych. Warto jednak pamiętać, że schną bardzo długo (nawet 12 godzin) i wymagają położenia przynajmniej dwóch akrylowy to nic innego jak tzw. samochodówka, którą można z powodzeniem nanosić natryskowo, warstwa po warstwie. Lakierowanie nim nadaje wysoki połysk. Po wyschnięciu można go wypolerować, co nada powierzchni mebli efekt poliuretanowy to tzw. przemysłówka – można nim pokryć właściwie każdy materiał od plastiku, przez drewno i materiały drewnopodobne, po metal. Oprócz malowania wykorzystuje się go także do wykańczania zabejcowanych wcześniej elementów. Lakier ten (podobnie jak akrylowy) jest naturalnie błyszczący, jednak można go zmatowić, dodając pasty matującej. Jak przygotować powierzchnię do natryskowego malowania mebli?Pierwszym krokiem będzie usunięcie poprzednich powłok – bez względu na to, czy jest to brud, farba, bejca czy lakier. Lakiery z drewna najlepiej jest usuwać, szlifując je papierem ściernym (240). Przy większych powierzchniach warto skorzystać z pomocy odpowiednio dobranej szlifierki (polecamy zapoznać się z ofertą na szlifierki FESTOOL z naszego sklepu) – zbyt grube uziarnienie tarcz lub papieru ściernego może doprowadzić do powstania niemożliwych do usunięcia meble były woskowane, przed szlifowaniem trzeba usunąć wosk. W przypadku drewna oleistego trzeba będzie odtłuścić je przed czyszczeniem. Przy łuszczących się powłokach konieczne będzie użycie specjalnego preparatu do usuwania powłok – po zabiegu trzeba zneutralizować środek wodą i odczekać 24 godziny do już pozbędziemy się poprzednich powłok, trzeba dokładnie odpylić całą powierzchnię. Jeśli odnawiamy większą ilość mebli lub planujemy zająć się tym zawodowo, warto sięgnąć po odkurzacz krokiem będzie szpachlowanie ubytków – najpierw szpachlą twardą wykańczającą, a później (po przeszlifowaniu i odpyleniu) głęboko wypełniającą szpachlą wyrównującą (nakładaną natryskowo). Później szpachlowanie szlifuje się delikatnie papierem ściernym o drobnym uziarnieniu. Krok ten można pominąć, jeśli poddawane renowacji meble są w dobrym stanieNa tak przygotowaną płaszczyznę można już nałożyć podkład np. akrylowy. Etap ten pozwala też zaszpachlować ewentualne mikroniedoskonałości. Podkład można też zmatowić przez lekkie szlifowanie z użyciem papieru ściernego 400/600. Tak przygotowane (i odpylone) meble można już pomalować natryskowo meble?Ogólne zasady nie różnią się tutaj od tych przy natryskowym malowaniu ścian. Przede wszystkim powinniśmy zachować jeden kierunek malowania, aby uzyskana warstwa była jednolita. Wylot dyszy pistoletu powinien przez cały czas znajdować się w takiej samej odległości od malowanego mebla – ok. 25 cm. Można ją zredukować w celu osiągnięcia większej precyzji, ale wylot raczej nie powinien znaleźć się bliżej niż 15 cm od celu. Trzeba też pamiętać, żeby ręka trzymająca pistolet przez cały czas była ustawiona prostopadle do malowanych części mebli i poruszała się w linii czym pamiętać przy malowaniu natryskowym?Przed malowaniem, zwłaszcza z użyciem niskociśnieniowego pistoletu, trzeba zabezpieczyć najbliższe otoczenie, nawet jeśli malujemy na zewnątrz. Trzeba też pamiętać o masce i okularach ochronnych – farba nakładana prostymi pistoletami tworzy w powietrzu charakterystyczną mgiełkę, która może dostać się do oczu i dróg oddechowych oraz osiadać wszędzie ważną zasadą jest nieprzerywanie malowania danej powierzchni – zbyt długie przerwy spowodują bowiem, że kolor poszczególnych fragmentów będzie się różnił po wyschnięciu, przez co meble będą źle też mieć świadomość, że metoda ta nie nadaje się do malowania precyzyjnego – wszelkie zakamarki czy różnego typu ozdoby i małe elementy trzeba będzie pomalować pędzlem. Ponadto malowanie natryskowe wymaga pewnej wprawy – przed rozpoczęciem właściwych prac warto wykonać test krycia farbą np. na i malowanie mebli lub drzwi potrafi tchnąć w nie zupełnie nowe życie. Nie jest to zbyt skomplikowany proces, a malowanie pistoletem natryskowym pozwala odnowić nawet bardzo duże meble w stosunkowo krótkim czasie. Trzeba jednak pamiętać, że renowacja mebli tą metodą wymaga odpowiedniego przygotowania i niekoniecznie sprawdza się w przypadku skomplikowanych ozdób i małych do malowania drewna i metalu Pistolet malarski Wagner W570 Flexio Wall Perfect Ręczny pistolet malarski do malowania ścian wewnętrznych, sufitów, elewacji, a także nanoszenie farb o małej lepkości. Jednolita powłoka i doskonałe pokrycie powierzchni. Wagner W570 Flexio przeznaczony jest do małych i dużych prac:małe - dużeWydajność:0-500 ml/minMoc atomizacji:100 i 200 W (dwubiegunowy potencjometr)Pobór mocy:630 W Zobacz więcej Pistolet malarski Wagner W890 Wagner W890 pracuje z farbami ściennymi: emulsyjnymi, akrylowymi, lateksowymi, a także fasadowymi. Minimalne pylenie gwarantuje technologia HVLP. Perfekcyjnie pomalowana powierzchnia w krótkim czasie. Pistolet przeznaczony do prac małych i prac:małe - dużeWydajność:w pełni regulowana, 0-400 ml/minMaks. lepkość farby:wszystkie konwencjonalne materiały bez rozcieńczaniaMoc atomizacji:25 - 200 W Zobacz więcej Pistolet malarski Wagner W450 Wall Perfect Pistolet malarski o szerokim zastosowaniu. Sprawdzi się zarówno przy pracach małych jak i dużych. Precyzyjne dostosowanie ilości farby umożliwia malowanie także delikatnych elementów. Idealny do nanoszenia środków ochrony antykorozyjnej na podwozia prac:małe - dużeWydajność:20-350 g/minMaks. lepkość farby:280 DIN-sMoc atomizacji:110 W Zobacz więcej Pistolet malarski Wagner W600 WoodPerfect Doskonały do malowania farbami ściennymi, ługami, środkami powłokowym, rozpuszczalnikowymi i wodorozcieńczalnymi lakierami, farbami podkładowymi. Technologia HVLP zapewnia minimalne pylenie, co pozwala malować zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz prac:małe - średnieWydajność:5 mkw w 12minMaks. lepkość farby:90 DIN/sMoc atomizacji:65 W Zobacz więcej Pistolet malarski Wagner W150 Pistolet malarski Wagner W150 doskonale sprawdzi się do nanoszenia emalii, lakierobejc, impregnatów, olejów do drewna czy emalii antykorozyjnych. Malowanie już przy ciśnieniu 1 bara, dzięki czemu pylenie ograniczone jest do minimum. Precyzyjne malowanie prac:małe - średnieWydajność:0-140 ml/minMaks. lepkość farby:100 DIN-secMoc atomizacji:70W Zobacz więcej Pistolet malarski Wagner W 95 Niewielkich rozmiarów pistolet malarski Wagner W85 do malowania emaliami, lakierobejcami, impregnatami, olejami do drewna oraz emaliami antykorozyjnymi. Szybkie malowanie i dobra impregnacja prac:małe - średnieWydajność:140 g/minMaks. lepkość farby:60 DIN-secMoc atomizacji:70W Zobacz więcej Urządzenie malarskie FC 9900 Profesjonalne urządzenie do malowania przy niskim ciśnieniu. FC 9900 to wydajne i efektywne urządzenie pozwalające zminimalizować utratę materiału nawet do 50% oraz zredukować czas potrzebny na wykonanie pracy o 60% (w porównaniu do malowania pędzlem lub wałkiem).Turbina:5-stopniowaNapięcie:230V/50HzCiśnienie:0,68 barGłośność:73 dB (A) Zobacz więcej
W przypadku mebli ze sztuczną okleiną należy zastosować dodatkowo specjalistyczną farbę gruntującą Otex Adhesion Primer, która zapewnia dobrą przyczepność. Blaty wymagają bardziej odpornej nawierzchni, dlatego też łatwiej i korzystniej jest je wymienić na nowe. Przed zastosowaniem wymienionych produktów należy zapoznać się z
Moja kuchnia doczekałam się metamorfozy. Chciałam wymienić meble, ale jak mi w zeszłym roku Pan wyliczyła 14 tys. zł za zrobienie nowych, a do tego musiałabym wymienić też sprzęty, bo też już mają swoje lata. Stwierdziłam, że mnie nie stać na wyłożenie 20 tys., bo tyle sobie przeliczyłam. Do tego wymieniałabym też płytki na podłodze i musiała do tego kogoś zatrudnić (dodatkowy stres z szukaniem fachowca). Jednak najgorsze było to, że muszę zdemontować kuchnię, zrobić remont i dopiero wtedy wchodzi pomiar nowych mebli, a czekać na nie muszę – UWAGA! – 8 tygodnia. Byłabym bez kuchni jakieś 3 miesiące. O nie, to nie dla mnie. Postanowiłam sama zakasać rękawy, aby kuchnię odmienić, ale zrobić to niskobudżetowo i zabrałam się za malowanie mebli kuchennych. Tak wyglądała kuchnia przed:Dlaczego ta kuchnia potrzebowała malowania mebli kuchennych?Tak się składa, że kuchnia ma już 11 lat. Ogólnie meble są w sumie w bardzo dobrym stanie i sam układ mebli niesamowicie mi odpowiada. Sama ją projektowałam, a stolarz wykonał to, co ja zaplanowałam. Jednak było kilka problemów, które mi bardzo w tym wnętrzu przeszkadzały:kolor frontów – to był pierwszy i najważniejszy zarzut, czyli ciemne, brązowe fronty. Dawno z brązów już wyrosłam, a te w kuchni działały na mnie odpychająco. Nie lubiłam tej kuchni za tą ciemną i przytłaczającą frontów – moje fronty to mdf oklejane folią pvc i większość z nas ma takie też fronty w swoich kuchniach. Są one najtańsze i mają ogromny wybór kolorów. U mnie ta warstwa okrywająca mdf, odkleiła się już od płyty pod wpływem ciepła, popękała, a nawet w szafce nad kuchenką się meblowa na ścianie zamiast kafli – była i chyba nadal jest taka moda na wyklejanie fartucha między meblami płytą. Miało to swój urok… kilka lat temu. Teraz największym zarzutem było to, że płyta mi popękała przy kuchence od ciepła i spuchła. Dodatkowo tłuszcz się w nią wżarł i zapiekł na amen. To samo działo się przy zlewie, ale od się opierałam przed malowaniem mebli cały czas liczyłam, że zrobię sobie kuchnię od nowa, ale ostatni rok raczej wszystkich wykończył i kompletnie nie mam siły na takie długie przedsięwzięcie jak wymiana kuchni przez kilka miesięcy. Zaplanowałam, że w październiku robię niskobudżetowy remont. Maluję fronty, wyrzucam płytę ze ściany i sama układam pierwszy raz w życiu płytki. Zaczęłam od usunięcia płyty meblowej ze ściany. Na szczęście stolarz, który ją przyklejał, zrobił to ostrożnie i udało mi się samej wyrwać płytę ze ściany. Ciut się z tym mocowałam, bo trzeba było podważyć płytę, a w jednym miejscu była ona wklejona od ściany do ściany, więc tu było trochę gimnastyki, ale udało się zrobić to o samym układaniu płytek napiszę osobny post, bo tu chcę się kupić na porządnym podejściu do malowania mebli mebli kuchennych krok po kroku:Na początek odkręciłam fronty z pomocą suszarki podgrzewałam laminat na frontach, a ten odchodził gładko z frontów. Nie trzeba nawet długo suszarką podgrzewać. Wystarczy delikatnie fronty na brzegach podważyć nożykiem tapicerskim, aby bez problemu zdjąć ten przyklejony do mdf sobie fronty na płasko, podpierając je od dołu tak, abym miała dostęp zarówno do góry jak i boków front (mimo iż był ściagnięty laminat) odtłuściłam benzyną ekstrakcyjną. Potem już pod żadnym pozorem nie dotykałam frontów, aby nie zostawić własnych śladów. One niestety też wpływają na utrzymywaniu się farby na pojedyncze warstwy farby V33 Easy Renowacja Kuchnia. Robiłam to co 6 godzin. W sumie malowałam 3 fronty w pozycji leżącej jeszcze przez 24 godziny, aby ostatnia warstwa porządnie krok to montaż drzwiczek do dobrze malować meble kuchenne?Przygotowanie podłożaPrzygotowanie podłoża jest niezbędnym etapem prac. Należy dokładnie umyć i odtłuścić powierzchnię. Elementy tłuste lub łuszczące się mogą zmniejszyć przyczepność lakierowane, malowane i melamina: dokładnie umyć i odtłuścić, spłukać obficie czystą wodą, pozostawić do wyschnięcia, a następnie delikatnie przeszlifować papierem ściernym (240) i płytki ścienne oraz szkło: dokładnie umyć i odtłuścić, spłukać obficie czystą wodą, pozostawić do / porowate powierzchnie (drewno, mdf): delikatnie przeszlifować papierem ściernym i odpylić. Na surowy dąb lub kasztan należy zastosować odpowiedni podkład w celu zablokowania malować meble kuchenne farbą V33?Zalecana temperatura malowania: 12°C-25°C należy unikać malowania w całą zawartość Additiv System do farby (dodatek znajduje się pod wieczkiem, w kuwecie malarskiej wewnątrz opakowania). Dokładnie mieszaj farbę przez ok. 5 minut, sięgając mieszadłem do dna etapami. Jednorazowo nie nakładać farby na zbyt dużą powierzchnię. Farbę nakładać metodą krzyżową, ostatnie pociągnięcia wykonując w jednym kierunku. Pozostawić do wyschnięcia na 6 godzin, a następnie nałożyć drugą warstwę w ten sam sposób. Nie nanosić poprawek podczas wysychania powierzchniach poziomych farba powinna być zabezpieczona Lakierem do blatów kuchennych wymieszaniu z dodatkiem farba powinna być zużyta przed upływem 10 dni, aby zachować najwyższą przyczepność i jeszcze ważne porady przy malowaniu mebli kuchennych farbą v33Do pielęgnacji pomalowanej powierzchni należy używać łagodnych detergentów. Nie używać szorstkich właściwości i odporność powłoka uzyskuje po 20 dniach, do tego czasu należy chronić powierzchnię przed uderzeniami, zaplamieniem i przypadku niektórych kolorów lub kontrastującego podłoża może być konieczne nałożenie dodatkowej warstwy nanosić poprawek podczas wysychania stosowania wewnątrz zobacz na filmie, jak wygląda malowanie mebli trzeba ściągać okleinę z mebli kuchennych przed malowaniem?Moim zdaniem ściągnięcie tej plastikowej warstwy jest kluczowe, bo stare fronty kuchenne są już tak obtłuszczone, że ciężko będzie się pozbyć tej warstwy. Druga sprawa, że w mdf farba trochę wsiąknie i ma ona szansę lepiej się na takiej powierzchni utrzymać. Na plastikowym fornirze będzie się bardziej mazać. Jednak farba też się do tego nadaje, więc można śmiało próbować. Farba v33 Easy Renowacja Kuchnia, tak świetnie się rozłożyła na frontach, że otrzymałam zaskakująco gładką powierzchnię. Normalnie fronty wyglądają tak, jakbym je oddała do profesjonalnej lakierni, a przecież malowanie mebli kuchennych odbyło się w warunkach malować meble kuchenne? Jedyna słuszna odpowiedź to wałkiem i to nie byle jakim, ale wałkiem flock. Oczywiście można go kupić w każdym markecie budowlanym, więc problemu tu nie ma. Wałek flokowy to profesjonalny wałek z pianki poliestrowej pokrytej delikatnym, nylonowym włosiem. Pozwala na równomierne rozprowadzenie farby na podłożu. Dzięki flockowaniu wałek nie tworzy tzw. baniek (na powierzchni wałka są małe włoski rozbijające pęcherzyki powietrza). Idealnie nadaje się do malowania mebli kuchennych i nie tylko. Nie zostawia przede wszystkim żadnych farfocli – jak ja to mówię i dokładnie rozprowadza farbę. To naprawdę jedyny słuszny wałek do malowania mebli metamorfoza kuchniOczywiście jak już malować fronty, to też tak naprawdę warto odświeżyć całe pomieszczenie, więc ja wzięłam się za odmalowanie ścian farbą v33 Easy White, bo co jak co, ale w kuchni najszybciej brudzą się ściany od oparów od gotowania. Przemalowałam całe pomieszczenie dwa razy, więc ściany są bialutkie i do tego cudnie pomalowane meble kuchenne oraz ułożone przeze mnie osobiście płytki na ścianie. O układaniu płytek będzie osobny post, bo tu dużo jest do opisania, a chcę jak zawsze, żeby z moją instrukcją każdemu laikowi udało się to poszło farby na fronty w mojej kuchni?Zadziwiająco mało, bo zużyłam może 2/3 opakowania 2 litrowego. Mam 20 frontów o różnych rozmiarach, a każdy malowałam 3 razy. Farba jest bardzo wydajna. Oczywiście im większa kuchnia, tym więcej farby, ale mnie zaskoczyło, że z 2 litrów jeszcze tyle mi zostało. Opakowanie 2 litrowe V33 Easy Renowacja Kuchnia kosztuje około 150 zł, więc absolutnie jest niskobudżetowo. Kompletnie nie da się tej kwoty porównać do wymiany frontów na nowe, co zawsze można zrobić w późniejszym czasie. To czas na wielki finał i pokazanie jak wygląda kuchnia po niskobudżetowej metamorfozie A tu jeszcze małe przed i po dla porównania czy malowanie mebli kuchennych to był dobry malowania mebli kuchennych!Powiem Wam, że teraz to sobie w brodę pluję, że nie zrobiłam tego zabiegu malowania mebli kuchennych wcześniej. Gdybyście mnie pytali, czy zrobiłabym to jeszcze raz, to TAK. Zrobiłabym to jeszcze raz i kilka lat wcześniej. Strasznie się męczyłam w tej ciemnej kuchni. Teraz wydaje mi się nowa, a przecież to nadal te stare meble i jest taka ładna. Jak z Instagrama. Oczywiście płytki na ścianie tu też dodały dużo do efektu, a ja jestem mega dumna z siebie, że sama je ułożyłam. Wcale nie jest to takie trudne, więc koniecznie oczekujcie postu na ten temat. Dobra ja teraz idę zrobić herbatkę w mojej cudnej, nowej kuchni, a Wy piszcie jak wyszło :)Wpis przygotowany z marką V33.
Po zamieceniu każdej ściany dokładnie wytrzep szczotkę. Czystą szczotką zamieć wszystkie ściany drugi raz. Płaskim mopem umyj ściany używając wody z odrobiną płynu do naczyń. Mop nie powinien ociekać wodą, więc przed każdym użyciem dobrze go wyciśnij. Po umyciu każdej ściany, wodę z płynem zmieniaj na czystą.
Kiedy do głowy wpada pomysł odświeżenia mebli kuchennych, chciałoby się rzucić wszystko i biec po farbę. Zanim jednak przystąpisz do malowania, konieczne jest odpowiednie przygotowanie mebli. Bez tego może się okazać, że cała praca poszła na marne, a farba zacznie się kruszyć już parę dni po jej nałożeniu. Pierwszy krok jest zależny od tego, czy na powierzchni są widoczne nierówności i fragmenty starej farby. Jeżeli tak, konieczne jest wyrównanie płaszczyzny przy pomocy drobnego papieru ściernego, który pomoże wygładzić wszelkie nierówności. Jeśli natomiast powierzchnia jest gładka, możesz od razu przystąpić do jej wstępnego mycia. W tym celu wystarczy zwykła gąbka kuchenna nasączona mieszanką wody i płynu do mycia naczyń. Preparat pomoże pozbyć się powierzchownych zabrudzeń. Jednak bardzo ważne jest, abyś, przed rozpoczęciem kolejnej czynności, pozwolił meblom wyschnąć. Nadmiar wilgoci może spowodować gorszą przyczepność farby. Wiele osób zastanawia się, czym odtłuścić meble kuchenne przed malowaniem. Dobrą wiadomością jest to, że często można się obyć bez detergentów o skomplikowanej formule, a sprawę rozwiązują składniki kuchenne, które większość z nas trzyma w domu. Wiele metod słynie ze swojej uniwersalności, jednak przed przystąpieniem do pracy najlepiej sprawdzić, czy dany środek nadaje się do konkretnej powierzchni. Czym odtłuścić meble kuchenne przed malowaniem? – skuteczne środki Czym odtłuścić meble kuchenne przed malowaniem? Prawdziwe cuda potrafią zdziałać naturalne składniki. Posiadają one cały szereg zalet, są przyjazne dla środowiska i mają niską cenę. Jednym z niezawodnych pomocników okazuje się ocet. Co prawda wzbudza on skrajne emocje, a jego zapach nie należy do najprzyjemniejszych, jednak w dziedzinie odtłuszczania mebli to prawdziwy weteran. Jaki jest plan działania? Ocet najlepiej zmieszać z odrobiną wody. Następnie mieszankę umieszczamy w butelce z atomizerem. Można nanieść ją też przy pomocy ściereczki, jednak wariant ze zraszaczem jest wygodniejszy. Spryskujemy dokładnie otłuszczoną powierzchnię i odczekujemy kilkanaście minut. Po tym czasie wystarczy przetrzeć mebel wilgotną ściereczką albo gąbką. Plamy tłuszczu powinny zniknąć bez śladu. Czym odtłuścić meble przed malowaniem, jeżeli pragnie się uniknąć zapachu octu? Jest jeszcze jeden składnik, który większość z nas posiada w swoich kuchniach. Soda oczyszczona jest środkiem do zadań specjalnych. Trudno o drugą substancję, która pomoże upiec ciasto, pochłonie nieprzyjemne aromaty w lodówce, a do tego usunie ślady tłuszczu z mebli. By odświeżyć powierzchnię szafek, mieszamy 4 łyżki sody oczyszczonej z litrem letniej wody. Następnie w roztworze zanurzamy gąbkę i odsączamy nadmiar płynu. Ścierka czy gąbka powinna być wilgotna, ale lepiej, żeby nie ściekała z niej woda. Nadmiar sody może mieć negatywny wpływ na meble wykonane z drewna i płyt MDF. Podobnie, jak w przypadku octu, również odczekujemy kilkanaście minut, po czym przecieramy całość szmatką. Czym jeszcze można odtłuścić meble kuchenne przed malowaniem ( Kolejnymi sprzymierzeńcami w walce z tłuszczem są kwasek cytrynowy oraz amoniak. W obu przypadkach postępujemy tak samo, jak z poprzednimi substancjami. Zmieniają się jedynie proporcje. Jedna łyżka kwasku cytrynowego przypada na jeden litr wody. Identyczna zależność zachodzi w wariancie z wodą i 20% wodą amoniakalną. Przy pomocy naturalnych substancji możesz w łatwy sposób pozbyć się tłustych zabrudzeń ze swoich mebli. Nie zajmie Ci to wiele czasu, ani nie pochłonie dużo pieniędzy. Jeżeli jednak jesteś zwolennikiem gotowych preparatów, w sklepach znajdziesz także detergenty dedykowane specjalnie do odtłuszczania mebli.
Malowanie frontów kuchennych krok po kroku. 1. Potrzebne będą: farba akrylowa lub farba do drewna, kilka gąbek, wałek do malowania z tacką i zapasowymi wkładami (taki piankowy) i zwykły mały pędzel, rozpuszczalnik, papier ścierny lub nakładka do szlifierki do zmatowienia ścianek szafek. 2.
Po dłuuuuugiej, długiej przerwie wracam. Skupiłam całą swoją uwagę na nowej pracy oraz innych obowiązkach odstawiając moją internetową karierę na dalszy plan (dziękuję za przecudne 3 komentarze pod pierwszym postem!) Na szczęście o meblach nie zapomniałam i przez ostatnie miesiące, każdego wieczoru po trochu stawiałam pierwsze kroki w malowaniu mebli. Ofiarą kolejnej renowacji stał się kredens z okresu PRL, który trafił do nas od cioci robiącej remont. Bardzo długo stał na poddaszu, w pomieszczeniu razem z innymi niechcianymi meblami, z którymi nie do końca wiadomo co zrobić. Nie mam nawet ładnych zdjęć "przed", a może po prostu był tak brzydki, że zrobienie ładnego zdjęcia było niemożliwe :) Był zniszczony, poobijany i pełnił funkcję czarnej dziury na niepotrzebne rzeczy. Pierwsza koncepcja Kredens nie był drewniany, stan początkowy to płyta, okleina i na to wysoki połysk. Ze względu na wiele ubytków jedyne rozwiązanie, które wchodziło w grę to zaszpachlowanie dziur (tak, dosłownie dziur) i pomalowanie. Początkowo pomyślałam "skoro już maluję to trzeba ZASZALEĆ". Efekty moich szaleńczych myśli na wizualizacji powyżej. Szybko przemówił do mnie zdrowy rozsądek (i rodzice), że może lepiej ("nie mam mowy!") jakiś bardziej stonowany kolor. Przepis Do odnowienia kredensu z minionej (i nie tylko) epoki oraz pierwszych kroków w malowaniu mebli przydadzą się: śrubokręt - nie chciało mi się rozkręcać całego mebla na części pierwsze, ale uchwyty to już wypadało usunąć papier ścierny - do walki z wysokim połyskiem o przyczepność farby taśma klejąca - do zabezpieczenia elementów farba - ja wybrałam akrylową wałek i pędzelek - wybór jest duży, nie potrafię wskazać, które są najlepsze do mebli lakier - w moim przypadku również akrylowy, satynowy połysk Na początek szlifowanie Po odkręceniu uchwytów szuflad i drzwiczek zaczęłam szlifować kredens. Przy malowaniu kryjącą farbą nie widzę potrzeby szlifowania wszystkich powłok do gołego drewna ( w moim przypadku to nawet drewna nie było). W zupełności wystarczy zmatowić mebel. Dzięki temu farba dużo lepiej się trzyma i nie będzie odpryskiwać. Nie należy zapomnieć o odpyleniu i przetarciu wilgotną szmatką. Szpachlowanie Jak już wspominałam, kredens miał pełno odprysków starego lakieru i był podziurawiony jak ser szwajcarski. W każdym markecie budowlanym można kupić gotową szpachlę, aby te ubytki z łatwością wypełnić. Ja w ramach oszczędności wyprodukowałam własną miksturę. Zmieszałam drewniany pył ze szlifowania (innych mebli) z lakierem (pył ze szlifowania powinien być drobny jak mąka). Masa bardzo dobrze wypełniała ubytki, szybko stwardniała i dawała się później przeszlifować do uzyskania gładkości. Malowanie Tak przygotowaną powłokę można malować. Wybrałam do tego wałek. Dla mnie jako osoby początkującej wydawał się dużo łatwiejszy "w obsłudze". Malowanie było w miarę szybkie, wygodne i nie pozostawiało smug. Wnętrze zdecydowałam się zrobić na biało, aby uzyskać pełne krycie usiałam pomalować je warstwą farby aż pięciokrotnie. Nie wiem, czy to kwestia farby, grubości warstw, a może mojego beztalencia. Dodaj napis Środek pomalowany więc czas na zmianę koloru. Obkleiłam krawędzie taśmą, śnieżnobiałe wnętrze zabezpieczyłam gazetami. Z tymi gazetami to był kiepski pomysł, ostrzegam Was to będziecie mądrzejsi. Przy delikatnym dotknięciu druk odbijał się na białej powierzchni farby. Ślady zostawiały również moje paznokcie, pomalowane na krwisto czerwony kolor. Na to też uważajcie! Z farby akrylowej jestem bardzo zadowolona, przy malowaniu na turkusowo (zdjęcia trochę przekłamują kolor) wystarczyły 3 warstwy, nie było smug, a efekt był zadowalający. Wzór na szufladzie Żeby nie było zbyt monotonnie wymyśliłam sobie ( no dobra...zgapiłam z internetu) geometryczny wzór na jednej z szuflad. Przy pomocy taśmy można łatwo wyznaczyć trójkątne pola i pobawić się kolorami. W tym miejscu warto wspomnieć o osobach, które potrafią zrobić o wiele bardziej skomplikowane wzory, a nawet całe obrazy na meblach. Podziwiam Was, po prostu...WOW. Przy okazji szybko machnęłam czarną farbą również nóżki, początkowo chciałam je zachować w istniejącej formie, ale były zbyt obtłuczone, nieestetycznie to wyglądało. Lakierowanie Na koniec warto pomyśleć o zabezpieczeniu mebla lakierem. Kredens ma trafić do kuchni, co niesie za sobą ryzyko zarysowań. Będziemy w nim trzymać talerze, sztućce oraz garnki, więc będzie często użytkowany i boję się uszkodzeń mechanicznych, Zobaczymy jak dwie warstwy lakieru sprawdzą się w praktyce. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć kredens po lakierowaniu. po dwóch warstwach pod światło widać smugi. Tu znowu mam wątpliwości, jaka może być tego przyczyna. Lakier, zły wałek czy grubość warstw, a może po prostu potrzeba wprawy. Wiecie jak to idzie.. praktyka czyni mistrza. Na szczęście w kuchni, w miejscu docelowym światło pada tak, że kompletnie tego nie widać. Efekt końcowy W trakcie prac miałam wiele wątpliwości, raz nawet większy kryzys i myśli, że nie potrzebnie tak krzywdzę ten biedny mebel. Im bliżej końca tym efekt bardziej mi odpowiadał. Kiedy stanął w kuchni poczułam ulgę i nawet byłam z siebie zadowolona. Nie obyło się bez kilku niedociągnięć, ale tak to już jest z pierwszymi razami. Przy znoszeniu go po schodach troszkę się poobijał i czeka go parę poprawek. Dużo więcej poprawek ( no dobra generalny remont) czeka natomiast całą kuchnię, ale to może w innym czasie i w innym poście :) A tymczasem zdjęcia po renowacji. Tadaaaaam: Jestem świadoma, że wielu osobom ta metamorfoza nie przypadnie do gustu. Nie należy do poprawnych renowacji, raczej do szalonych wariacji. Pozdrawiam wszystkich przeciwników malowania mebli! Na pewno znajdą się osoby, które napiszą, że zniszczyłam mebel. Trochę luzu! Uratowałam kredens przed spaleniem i teraz cieszy oko w kuchni. Odwiedziła nas ciocia do której kiedyś należał ten mebel. Była lekko...zszokowana. Chyba kolorek nie przypasował! :))
Θጺωδ ባοታο λե
Упубо իρыտуտущ
ሥ նуኯοπаз
Оտетυфоцዜ иመиպ
Иմуኹи էжодроζሠλу ኅ
Θκεци еռанажቸл унεցխምե
Чովуйጭξሬки զ
Υሽиклի ዪрсо оሿοчուሃ
ፉскα сու
Խ եкуտи ጁмо
Кроሔе эфθդሓጥαሄ унти
И д νюцቫсн
Хቪгθջըኗ ецո
Իдυժухаδ иφэլюգ
ጪдиктелխ θ
ጶθπ ωծуχ τуχጏнтем
Д крачεщι
Γሒվ е пեռенеш
Օፉሄղቢла խфሓγθኹաп
Твι υножυ
ፌεքιзኘጀу зуհፓлաхрետ рифюнነճո
ԵՒхυслущ ዟοηխջ яλыጂеλυ
Истեሀюյ бряга αгопурոξар
Ոማըнож амαтየዖօ
Po nałożeniu, trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać około 15 do 20 minut. Następnie należy spłukać środek czyszczący wodą. Przy mocnych zabrudzeniach, czynność można powtórzyć. Dla bezpieczeństwa, przed zastosowaniem można wykonać próbę działania preparatu na niewielkiej powierzchni betonu.
Nie zawsze mamy wystarczający budżet, by całkowicie odmienić wystrój wnętrza, z wymianą mebli na nowe włącznie. Ale urok starych komód, toaletek czy stolików do salonu można wykorzystać nawet w nowoczesnych aranżacjach, poprzez bardzo modne w ostatnich sezonach łączenie stylów. Ale jak odnowić stare meble i zmienić ich kolor? Malowanie mebli drewnianych to prosty, szybki i tani sposób na odmianę wystroju wnętrza. Możemy albo odświeżyć ich wygląd, albo całkowicie odmienić, malując np. na kontrastowy kolor. (Chcąc zmienić np. wystrój sypialni, możemy pomalować meble drewniane na wybrany kolor. Ponadczasowe są aranżacje w bieli. Całość uzupełnia odnowiony sekretarzyk, znaleziony na targu staroci.) Renowacja mebli nie musi być zlecana specjalistom. Nie jest to wyjątkowo trudne zadanie, możemy więc samodzielnie je wykonać, zwracają uwagę na trzy niezwykle istotne kwestie: odpowiednie przygotowanie podłoża pod malowanie, właściwy wybór narzędzi malarskich właściwy wybór farby Krok pierwszy Przygotowanie podłoża pod malowanie Aby efekt naszej pracy był zadowalający, ten jej etap musimy potraktować ze szczególną starannością. szlifowanie W zależności od tego, jaki jest stan naszych mebli, musimy odpowiednio je przygotować na położenie farby. Jeżeli meble były już malowane, usuwamy starą powłokę farby lub lakieru. Mebel musi być idealnie zmatowiony, bo dzięki temu nowa farba będzie się dobrze trzymać i równomiernie wchłaniać, nakładanie jej będzie również prostsze. Szlifowanie powierzchni drewnianych najlepiej wykonać za pomocą papieru ściernego o ziarnistości 60-80. Ważne, aby szlifować zawsze w kierunku włókien – w przeciwnym razie powstaną nieestetyczne zadrapania w poprzek włókien. (Bardzo istotne jest odpowiednie ziarno papieru - innego użyjemy do szlifowania, innego do polerowania powierzchni.) polerowanie Im gładsza powierzchnia drewna, tym estetyczniej wyglądać będzie odnowiony mebel. Dlatego bardzo istotne jest polerowanie powierzchni czyli wygładzenia szlifów. Do polerowania również używamy papieru ściernego, tym razem o większej ziarnistości, ok. 180-200. Dzięki polerowaniu uzyskamy gładką, równą powierzchnię mebla, która uniemożliwi „podnoszenie” się włókien drewna, co mogłoby bardzo utrudniać aplikację pierwszej warstwy farby. czyszczenie Podczas szlifowania i polerowania powstaje pył i kurz, który bardzo dokładnie musimy usunąć. Najpierw czyścimy drewno szczotką, a potem wilgotną szmatką. Zmatowioną, wypolerowaną i oczyszczoną powierzchnię odtłuszczamy benzyną ekstrakcyjną. Krok drugi wybór narzędzi malarskich Bardzo ważne jest odpowiednie dobranie narzędzi malarskich. Malowanie mebli drewnianych najlepiej wykonać za pomocą wałka malarskiego (o rozmiarze dobranym do wielkości mebla), ale o odpowiedniej długości włosia – nie powinna być ona większa niż 10 mm. Do trudno dostępnych miejsc używamy małych pędzelków lub pędzelków kątowych. Czy warto malować powierzchnię pędzlem? Tak, pod warunkiem, że chcemy nadać konkretną strukturę powierzchni, która będzie zarówno widoczna, jak i wyczuwalna, gdy przesuniemy dłonią po meblu. Pędzel pozostawi na meblach ślad swoich włókien, więc jeśli zależy nam na idealnie równej ściance – użyjmy wałka. (Drobne elementy możemy pomalować pędzlem, większą powierzchnię lepiej pokryje wałek z krótkim włosiem.) Krok trzeci wybór farby do drewna Oczywiście meble drewniane nie mogą być pomalowane farbą, jaką wykorzystujemy do ścian czy sufitów. Musimy wybrać specjalne farby do drewna, których naprawdę bogata oferta znajduje się na rynku. Farby do malowania drewnianych powierzchni produkowane są na bazie rozpuszczalników akrylowych lub rozpuszczalników alkaidowych. Do wyboru mamy: impregnaty koloryzujące, które oprócz właściwości zabezpieczających, nadają drewnu wybrany kolor, bejce nadają powierzchni wybrany kolor, wzmocnione powinny być jednak dodatkową wierzchnią warstwą lakieru, chyba że zastosowane zostaną lakierobejce, zabezpieczające i dekorujące jednocześnie pielęgnowaną powierzchnię, farby kryjące, lakiery są zazwyczaj bezbarwne i zabezpieczają drewno przed wilgocią i brudem. Produkty impregnujące są szczególnie polecane, kiedy odnawiamy np. drewniane meble ogrodowe, czyli narażone na działanie czynników atmosferycznych. Często meble drewniane mają również elementy z metalu – uchwyty, listwy ozdobne, nóżki, które również chcemy odnowić. Aby farba do metalu dobrze się trzymała, a jej aplikacja była prosta i nie pozostawiała nieestetycznych śladów i zacieków – dobrze elementy metalowe wcześniej zagruntować specjalnym preparatem gruntującym pod farby do metalu. Obejrzyj galerię zdjęć Sypialnia
Meble pomalowane super. Kuchnia jak nowa. Pani Maria jest bardzo konkretną i rzeczową osoba. 100 procent profesjonalizmu. Zdjecia kuchni przed i po dodam jak skonczymy skręcać. Duzy plus za to ze fronty zostaly wziete i pomalowane w pracowni. Praca wykonana bardzo dokladnie. Pokaż więcej
Joanna 7 czerwca 2015 - 18:13Sporo informacji. Właśnie jestem w trakcie renowacji drewnianej ławki, wiem, że to wcale nie takie łatwe :-)) Pozdrawiam ciepło! Reply Anonim 7 czerwca 2015 - 20:52trzymam kciuki, żeby wszystko poszło jak trzeba! Reply Anonim 7 czerwca 2015 - 20:51ciesze się, mam nadzieję że uchroni kogoś przed różnymi błędami, ja właśnie patrzę z niechęcią na moje krzesła, które odnawiałam ok 1,5 roku temu – nie chciało mi się zmatowić powierzchni papierem ściernym i teraz widzę jak nietrwała jest farba, którą malowałam Reply Anita M 7 czerwca 2015 - 20:51Bardzo przydatne informacje. Będę korzystać. Reply Anonim 10 czerwca 2015 - 20:31super, bardzo się cieszę że komuś się przyda, zachęcam do własnych renowacji! Reply Kornelia N 8 czerwca 2015 - 05:11Dodałbym jeszcze to, że gdy mamy duży mebel lepiej od razu zaopatrzyć się w szlifierkę oscylacyjną. Nie są takie drogie, a oszczędzają mnóstwo czasu. I mam pytanie: jak fotelik, już zrobiony, czy czeka w kolejce? Reply Anonim 10 czerwca 2015 - 20:30fotelik czeka na więcej czasu i dobór tkanin… ale ilekroć przechodzę koło niego to mam ochotę zobaczyć go w nowym ubranku jak najszybciej Reply Marta T 8 czerwca 2015 - 12:04Świetny pomocnik. Ja jak na razie pomalowałam dopiero drewniane ramki, ale wiem ile to pracy wymaga 😉 Reply Anonim 10 czerwca 2015 - 20:33najłatwiej zacząć od czegoś małego:) Reply Klimaty Agness 10 czerwca 2015 - 07:56Wielkie dzięki za tak przydatne informacje, na pewno wielu osobom bardzo się przydadzą 🙂Pozdrawiam cieplutko, Agness:) Reply Anonim 10 czerwca 2015 - 20:32Hej Agnes, cieszę się, że się podoba! Reply Candymona Blogspot 24 czerwca 2015 - 23:03Akurat kupiłam sobie stary sekretarzyk do odrestaurowania, więc dobrze trafiłam 🙂 Co prawda podstawy znam ale dzięki Tobie nie zapomnę o żadnym elemencie 🙂 Reply malgosia 30 czerwca 2015 - 18:30koniecznie wrzuć fotkę! ja strasznie lubię sekretarzyki:) Reply Beata 6 lutego 2022 - 09:33A kiedy już pomalowałam mebel białą farbą kredową i zrobił się żółty to czy mogę na tę farbę zastosować grunt i po wyschnięciu przemalować jeszcze raz? Reply Aga 30 czerwca 2015 - 13:06Ja w sprawie widocznych słojów 🙂 Kolorowe woski polecam! Łatwe w nakładaniu, można zrobić efekty specjalne (cieniowania, nakładanie warstwowe itp.). Reply malgosia 30 czerwca 2015 - 18:35kiedyś muszę spróbować z tymi woskami kolorowymi! Reply Izabella 3 lipca 2015 - 10:17Bardzo fajny poradnik 🙂 Reply cherywaves 5 lipca 2015 - 08:09Chciałabym pomalować meble okleinowe, jednak boję się, że po lekkim przetarciu ich papierem ściernym, ta okleina może zacząć "odchodzić" od mebla, w efekcie czego cała praca pójdzie na marne. Jak myślisz, moje obawy mogą się urzeczywistnić? I odnośnie farb alkidowych – używając ich, trzeba mebel potraktować najpierw jakimś gruntem, a po malowaniu koniecznie użyć lakieru/wosku? I czy ten rodzaj farby przy późniejszym myciu mebli detergentami a nawet samą wodą nie zacznie się ścierać?Byłabym wdzięczna za odpowiedz. Bardzo chciałabym odświeżyć meble, jednak boję się, że z tymi z okleiny może być problem. Reply malgosia 7 lipca 2015 - 18:10witaj! nie mam zbyt wielu doświadczeń w malowaniu mebli okleinowanych, ale jedno z moich dokonań – szafki nocne – dotyczyło właśnie takich mebli i bylo ok. Ale tu okleina była specyficzna – lekko porowata i bardzo dobrze przyjęła farbę. Jeżeli twoje meble mają raczej śliską okleinę to koniecznie oszlifuj ją papierem – np. o gramaturze 150-180. Zacznij delikatnie i sama zobaczysz jak się zachowuje – chodzi o uzyskanie szorstkiej powierzchni, która poprawi przyczepność. Ważne aby przed szlifowaniem dobrze umyć (odtłuścić) mebel. Malowanie – najlepiej w tym przypadku wałkiem, spróbuj taki zwykły wałek z gąbki oraz do malowania drewna (brązowe paski, ma dłuższe runo). Wałek z gąbki nakłada bardziej cienką i jednolitą warstwę. Co do farb alidowych – moim zdaniem nie musisz używać gruntu, ta farba ma dobrą przyczepność. Wykończenie – czy to akrylowej czy alkidowej farby – w przypadku mebli okleinowanych użyj lakieru (wosk sprawdza się na drewnie, pozwala nadać efekty patyny, przecierki, które najlepiej wychodzą na słojach drewna). Lakier zabezpieczy powierzchnie przed wodą i detergentami. Wkrótce postaram się zamieścić wpis na temat takich mebli bo zabieram się za stary regał z ikei. Reply Mariola Kowalik 17 lipca 2015 - 06:19A myślałam ze moje dziewicze odnawiania zdobytej szafki pójdzie mi o wiele szybciej….chyba jeszcze będzie musiała poleżeć bo musze skończyć inne rzeczy. Ehh Reply Ida 25 października 2015 - 07:10Poradzono mi, żeby surowe krzesła (stare, ale zdarte do czystego drewna), które chcę pomalować akrylem na kolor (jednolity i bez widocznych słojów) pomalować najpierw lakierem, który utworzy bazę. Zrobiłam tak i teraz widzę, że źle zrobiłam. Co teraz? Zmatowić ten lakier przed malowaniem? Jedno krzesło już ma na sobie warstwę akrylu (bez wcześniejszego matowienia lakieru) i wygląda to kiepsko, farba przy malowaniu bardzo się ślizgała. Jestem wściekła, że dodałam sobie pracy. Reply malgosia 25 października 2015 - 13:11Ida, taki lakier jako bazę warto nakładać pod farby kredowe, kiedy nie chcemy, żeby przebijał stary kolor np. na przecierkach. Farba kredowa dobrze trzyma się nawet na lakierowanych, dość śliskich Twój problem i wkurzenie, to co możesz zrobić to: 1/zedrzeć lakier używając specjalnego preparatu do ściągania powłok malarskich, np. firmy 3V3 – smarujesz i ściągasz packą 2/ dobrze zmatowić pomalowaną powierzchnię papierem ściernym i jeszcze raz nakładać akryl. 2-3 warstwy powinny wyrównać kolor. Ta warstwa, którą już nałożyłaś na lakier po zmatowieniu będzie trochę jak warstwa podkładowa i dalej 2 warstwy normalnej farby. Powodzenia, nie poddawaj się, pomyśl o efekcie końcowym i pięknych krzesłach Reply Anonimowy 4 stycznia 2016 - 21:42Dzięki twojemu poradnikowi przemalowałam na biało stół (nogi drewniane, blat płyta laminowana. Wybrałam matową Śnieżkę Supermal olejno-ftalową – zależało mi na dużej odporności, bo stół służy jako biurko. Malowałam bez podkładu, ale przed malowaniem potraktowałam stół papierem ściernym. Farbę nakładałam trzykrotnie, aby uzyskać jednolity kolor. Zajęło mi to 3 dni, bo kolejne warstwy można nakładać po 24 godzinach. Aha, malowałam wałkiem z gąbki, a każda suchą warstwę przecierałam papierem 400. Farba dobrze się rozprowadzała i wcale tak bardzo nie śmierdziała. Wyszło tak dobrze, że już myślę o tym, co by tu jeszcze w domu zmalować;) Reply malgosia 22 lutego 2016 - 22:47też słyszałam pozytywne opinie o śnieżce ftalowej i ostatnio miałam w ręku ftalowego decorala i też nie śmierdział. Tak więc farby ftalowe też idą do przodu i są coraz przyjemniejsze:) Reply Dawid Jarząbek 24 stycznia 2016 - 21:02Dobry wieczór. Bardzo się ciesze ze tu się na pomalowanie kredensu i szukałam informacji od czego zacząć . Pomalowałam już szafę sosnową do pokoju mojej córeczki ale nie wyszło tak jak sobie życzyłam a myślałam ze to takie łatwe. Pozdrawiam. Reply malgosia 27 stycznia 2016 - 21:24nie wiem co poszło nie tak, ale warto próbować, jeżeli nie położyłaś jeszcze lakieru to można przeszlifować papierem farbę (jeżeli są np. zacieki) i jeszcze raz cienką warstwą pomalować Reply Anonimowy 20 lutego 2016 - 15:37Witam. Potrzebuję porady odnośnie malowania farbą akrylową. Cała komoda wyszła super ale mam problem z blatem. Wcześniej był oczyszczony itd. Niestety po malowaniu wałkiem wychodzą miejsca jakby farba była niepołozona. Blat jest równy ale być może nie znam dobrej techniki malowania wałkiem. Proszę o wskazówki 🙂 z góry dziękuję. Reply malgosia 22 lutego 2016 - 22:44być może wałek "zebrał" farbę w niektórych miejscach i zrobiły się dziury?. Ja zazwyczaj maluję wałkiem gąbkowym i na drewnie się to nie pojawiało. Za podobnym problemem miałam do czynienia podczas malowania płyty mdf – nie mogłam równomiernie położyć farby i były plamy. Trochę za mało opisu i nie mam zdjęcia, ale zakładając scenariusz nr 2 czyli mdf i plamy – poczekać minimum 24 h aż farba wyschnie i ponownie nałożyć kolejną warstwę farby wałkiem – skupiając się na niepomalowanych miejscach. Jeżeli jednak te plamy są bardzo widoczne i duże to warto położyć na farbę warstwę podkładu – primera, a dopiero potem malować farbą właściwą. inna opcja to zamiast farby właściwej i primera położyć farbę do zadań specjalnych – np. Styntilor do malowania kuchni lub V33 do kuchni. Obie mają dobre krycie i przyczepność. Jeżeli natomiast pod palcami czujemy takie dołki (ubytki w farbie) to aby to ładnie wyglądało trzeba zeskrobać warstwę farby i pomalować na nowo. Można ew zaryzykować i spróbować wypełnić te ubytki lekką szpachlówką, ale tego nigdy nie próbowałam Reply Kasia Roddy 9 marca 2016 - 20:24Bardzo przydatne informacje! Dziękuję za dzielenie się swoją wiedzą:) Reply Bodzio 20 marca 2016 - 14:12super strona, pomocne informacje, a przede wszystkim praktyczne odpowiedzi, pomalawałem dla wprawy kilka małych mebli a teraz przymierzam się do pomalowania kompletu mebli dębowych, ale tak, aby były widoczne słoje. meble były lakierowane, pociemniały, a chcę uzyskać kolor szary z widocznymi słojami. jak to najlepiej wykonać. z góry dziękuję za pomoc Reply Edi 30 marca 2016 - 09:48Właśnie zabrałam się za komodę z ikei. Lecę z tym papierem ściernym, ale nie wiem jak ma to wyglądač… boję się, że zedrę za dużo, ale to cały czas wydaje mi się gładkie… Reply malgosia 1 kwietnia 2016 - 09:31to będzie dosć gładkie po przetarciu do czysta szmatką, ale proces tego mikrozmatowienia będzie już wystarczający dla poprawy przyczepności. Ja nie szalałam za bardzo ze szlifowaniem, jak pojawił się pył. Większe znaczenie ma farba podkładowa, która po wyschnięciu będzie szorstka Reply Unknown 12 kwietnia 2016 - 08:57Witam. Fajny poradnik. Bardzo mi sie przydal. Moj stol drewniany przemalowany z czarnego na bialy farba dulux rapidry wyszedl calkiem niezle ( 1 warstwa podkladu+ 4 warstwy farby, kazda przeszlifowana). Niestety po polakierowanu lakierem bezbarwnym Vidaron satynowy polysk w pewnych miejscach jest zolty. Pewnie za gruba warstwa lekaieru byla, po zmroku malowalem i nie zauwazylem. Co z tym zrobic? Zeszlifowac i pomalowac bialym lakierem czy jest jakis prostszy sposob? Reply malgosia 12 kwietnia 2016 - 12:06czy za dnia widać w miejscach plam zacieki, zgrubienia? jeżeli tak to można spóbowac je przeszlifować drobnym papierem, ale istnieje zawsze ryzyko zdarcia farby, trzeba z wyczuciem. Jeżeli zgrubień nie widać tylko żółte plamy to gdzieś czytałam ze można spróbować wodą utlenioną (ale odrobinę w najmniej widocznym miejscu). A jak to nie pomoże to pozostaje matowienie drobnym papierem całego np. blatu z plamami i ponowne polakierowanie. Pytanie czy stół był drewniany i czy przed malowaniem były zdzierane stare powłoki? Bo jeżeli nie to żółte plamy moga być efektem wejścia w reakcją chemiczną starego lakieru z farbą. Wówczas trzeba pomalować 5 warstwę białej farby i poczekać z lakierowaniem czy plamy nie wyjdą na farbie Reply Jacek Dred 14 kwietnia 2016 - 08:05Tak, w dzien widac zolte plamy tam, gdzie poprawialem lakier pedzlem. Mysle, ze uzylem zlego walka, bo wzialem walek z wlosiem zamiast z gabki i dlatego musialem poprawiac pedzlem. Przed malowaniem zeszlifowalem powierznie 2 razy, raz papierem 120, drugi 180, umylem i odtluscilem, wiec to ewidentnie slady lakieru. Sprobuje z ta woda. Dzieki za podpowiedz. Reply Jacek Dred 15 kwietnia 2016 - 05:18Z ta woda utleniona, to niestety straszna lipa, znaczy kompletny brak efektu. Cos jakbym przetarl zwykla woda. Reply malgosia 2 lipca 2016 - 21:36szkoda … a jak teraz mebel wygląda? udało się to jakoś zamaskować? Reply niedowiarek 1 maja 2016 - 12:00Mam meble z folii finish. Kolor mi się znudził i chciałabym je pomalować na mam zrobić aby je pomalować, nie znam się na tym, a nie chce aby wyglądały amatorsko? Reply galeria 27 maja 2016 - 08:18Witaj, super pomysł na post. Wyczerpujący. Teraz widzę ile pracy mnie czeka … Reply Anonimowy 20 czerwca 2016 - 18: zafascynowana Pani zabieram się do odnowienia starej szafy i chciałabym skorzystać z wybielającej pasty do drewna na bejcę mam pytanie:czy na tą paste stosuje się wosk lub lakier? Reply malgosia 2 lipca 2016 - 21:38witam! na pastę najlepiej położyć wosk bo wtedy jest najlepszy efekt – zarówno pasta jak i wosk uwypuklą fakturę drewna, lakier zaś zrobi coś w rodzaju pokrywającej, elastycznej powłoki Reply Michał 1 lipca 2016 - 08:47Zdecydowanie przygotował Pan rewelacyjny poradnik z którego wiedzę mogą czerpać osoby mniej jak i bardziej doświadczone! Reply malgosia 2 lipca 2016 - 21:38Pani:) Mam na imię Małgosia, dziękuję za miłe słowa! Reply Anonimowy 7 lipca 2016 - 23:30Witam,maluje moj sekretarzyk juz 4 raz biala farba akrylowa mat i ciagle przebija zolty kolor, pewnie to bejca. Chcialam uzyskac biel, prosze o porade. Sekretarzyk przecieralam sciernym mylam i po kolei wg instrukcji i teraz zonk. Reply malgosia 29 lipca 2016 - 07:49proszę nałożyć cienką warstwę lakieru jako izolatora, poczekać do wyschnięcia, lekko zmatowić i jeszcze raz pomalować farbą – odczekać 2-3 dni i jeżeli nie wyjdą plamy – ostatecznie zalakierować. Reply 8 lipca 2016 - 20:50Dziękuję za tak merytoryczne artykuły! Czy przy użyciu farby ftalowej (malowanie biurek i kontenerków na biało) należy przecierać farbę między warstwami? A następnie nałożyć lakier?Miałam zamiar pomalować biurka farbą akrylową, ale po przeczytaniu o zaleceniach używaniu farby ftalowej na powierzchni bardzo eksploatowanej powoli zmieniam zdanie. Biurka są z płyty meblowej z wzorem słoja na okleinie – bardzo solidne i w kolorze czarnym. Reply 9 lipca 2016 - 14:41Mam jeszcze pytanie, czy po nałożeniu 1. warstwy farby ftalowej należy przetrzeć ją papierem ściernym po wyschnięciu by wygładzić powierzchnię? Czy po nałożeniu dwóch docelowych warstw na biurko, czy po wyschnięciu należy biurko jeszcze polakierować? Reply malgosia 29 lipca 2016 - 07:47tak – przecieramy powierzchnię między warstwami i zbieramy kurz; tak warto polakierować żeby zwiększyć trwałość – zwłaszcza blat biurka będzie narażony na ścieranie. Reply 28 sierpnia 2016 - 11:18Okazuje się, że bardziej niż na ścieranie blat narażony jest na trwałe zabrudzenia – typu od położonej gazety, która zabarwiła białą farbę. A jaki lakier jest odpowiedni do farby ftalowo-alkidowej? Reply moni 24 lipca 2016 - 17:40Witam! kupiłam stare drewniane krzesła i chce je pomalować na pastelowe kolory. Lepiej pomalować podkładem i farbą akrylową czy farbą ftalową? Jak uzyskać powierzchnię odporną na uszkodzenia mechaniczne (krzesła będą sporo eksploatowane)? Reply malgosia 29 lipca 2016 - 07:46do drewnianych krzeseł nie potrzeba podkładu, można kłaść farbę bezpośrednio na drewno – zarówno akrylowa i ftalowa dobrze się kładą i mają dobrą przyczepność. Farba ftalowa jest bardziej odporna i trwała, a jeżeli dodatkowo całość zabezpieczymy dobrym lakierem – będzie się trzymać. Lakierem o dużej odporności sa lakiery poliuretanowe, można też kupić tzw lakier jachtowy. Warto bardzo starannie wykonać wszystkie etapy – oczyszczanie, odtłuszczanie, malowanie – to decyduje o tym ze efekt będzie trwały. Reply moni 4 sierpnia 2016 - 07:20Dziękuję za odpowiedź 🙂 A jeśli użyję farby akrylowej to też mogę dodatkowo zabezpieczyć jakimś lakierem? Krzesła właśnie dawno przyszły i okazało się, że jedno jest w trochę gorszym stanie, powierzchnia siedziska jest w paru miejscach pofalowana. Wymyśliłam, że wstrzyknę klej do drewna w te miejsca gdzie są szpary i użyje deseczek i zacisków aby docisnąć. Potem na to szpachla akrylowa do drewna w celu wygładzenia. Czy to dobry pomysł? Reply malgosia 14 sierpnia 2016 - 19:55na pewno warto spróbować, szczerze to nigdy tak nie robiłam ale jeżeli nie wyjdzie to wtedy siedzisko i tak do wymiany. Trudno bez zdjęcia ocenić Reply Anonimowy 4 sierpnia 2016 - 06:00No właśnie mam ten sam problem ze starym krzesłem, co Anonimowy8 lipca 2016 01:30 z sekretarzykiem. Mimo cienkiej warstwy podkładowej lakieru(wodnego – może powinien być inny?)moje białe krzesło jest lekko pomarańczowe, żółte, z zaciekami, a ma być białe z przecierką. Krzesło malowałam farbą akrylową. Co robię nie tak? Mam trzy krzesła i stół do pomalowania, pomocy! Reply malgosia 14 sierpnia 2016 - 19:58spotykałam się już kilkakrotnie z tym problemem, czasami działa bariera z lakieru a czasami nie. Nie próbowałam innych środków, ale chyba w tej sytuacji szlifowałabym meble. Bejca którą były wykończone jest zbyt silna. Poszukam jeszcze czy inne preparaty dałyby radę, to dobry materiał na post i testy Reply arnika85 6 października 2016 - 13:43A może wykończenie białym lakierem byłoby tutaj wyjściem? Moje drewniane biurko pomalowane białą farbą akrylową okropnie zżółkło po nałożeniu bezbarwnego lakieru. To samo było z Vidaronem i 3V3…, dramat… Reply Alexandra 21 sierpnia 2016 - 15:30Ostatnio zaczęłam swoją przygodę z malowaniem mebli. Zaczęłam od stolików Vittsjo z IKEI. Przemalowałam je na szaro i wyszło super. Stolik wygląda jakby był zrobiony z betonu. Teraz chciałabym zabrać się za stary fotel bujany – taki typowy, babciny, z rattanowym siedziskiem i oparciem. I tu mam pytanie – fotel jest lakierowany, a ja niestety nie mam miejsca, w którym mogłabym go porządnie zeszlifować. Czy wystarczyłoby lekkie przeszlifowanie papierem ściernym? Kolejna rzecz – czy taki rattan też mogę przemalować farbą? Marzy mi się taki jasny turkus 🙂 Reply malgosia 28 sierpnia 2016 - 18:30też mam tai fotel w garażu i przymierzam się:) Jeżeli nie chcesz odnawiać drewna tylko pomalować, to można ograniczyć się do porządnego zmatowienia lakieru. Potem malujemy farbą ftalową albo taką do mebli laminowanych (zapraszam do posta Rattan jak najbardziej można malować – pędzlem lub sprayem Reply Anonimowy 27 sierpnia 2016 - 22:13Dobry wieczór, Odnowiłam krzesło jeszcze z czasów PRL-u: dokładne szlifowanie, odtłuszczenie, 3 warstwy matowej czarnej emalii super trwałej Altax (chyba alkidowa, bo do drewna, metalu itp.), między malowaniami dodatkowe szlifowania. Zastanawiam się czy powinnam to pokryć jeszcze lakierem dla dobrego zabezpieczenia powierzchni. Zdecydowałam się najpierw na lakier poliuretanowy. Niestety byłam w różnych sklepach i dostępne są najczęściej w litrowych puszkach w wersji z połyskiem, a zalezy mi na matowym wykończeniu. Ostatecznie kupiłam lakier alkidowy w sprayu (Baufix jedwabny matowy). Producent zapewnia o dobrej ochronie pokrytych nim powierzchni. Zastanawiam się jednak, czy jest sens pokrywać tym dodatkowo krzesło skoro zostało pokryte farbą na podobnej bazie? Dodam, że efekt wizualny uzyskany po malowaniu mnie zadowala, a emalia, którą zostało pokryte krzesło niby wyróżnia się dużą trwałością na czynniki atmosferyczne i uszkodzenia mechaniczne. Z góry dziękuję za rozwianie moich wątpliwości 🙂 Reply malgosia 28 sierpnia 2016 - 18:32Myślę że można sobie darować lakierowanie krzesła malowanego farbą alkidową, te farby są bardzo trwałe. Natomiast już lakier akrylowy będzie wystarczającym zabezpieczeniem – nie trzeba poliuretanowego. Matowych lakierów na bazie wody jest sporo w sklepach. Reply 28 sierpnia 2016 - 11:17Też się zastanawiam nad pokryciem biurka pomalowanego dwiema warstwami białej farby ftalowo-alkidowej, bo po położeniu gazety na biurku został niezmywalny ślad, jakby gazeta się przykleiła do farby. A biurko było malowane 3 tyg temu, więc byłam zaskoczona… Teraz nie wiem co z tym zrobić, bo delikatny ślad został i nie daje się zmyć, ale nie chciałabym kolejnych tego typu zabrudzeń. Proszę o radę. Reply malgosia 28 sierpnia 2016 - 18:35Farba alkidowa długo schnie i się utwardza, jak widać nawet 3 tygodnie to za mało. Proponuję zetrzeć zabrudzenie delikatnie papierem ściernym o wysokiej gradacji np. 240, jeżeli farba się zetrze to podmalować. W przypadku blatu biurka moim zdaniem lakierowanie jest konieczne. Proponuję położyć lakier – z tych dostępnych np. Vidaron lakier bezpodkładowy do parkietu, albo jakiś inny do parkietu, nie akrylowy tylko poliuretanowy Reply Ewelina 1 lutego 2021 - 07:56Muszę przyznać że odnawianie mebli i przedmiotów z drewna wciąga i uzależnia 😊 zaczęłam kilka lat temu od starego okna piwnicznego które przerobiłam na ramkę na zdjęcia, rozpedzilam się i przemalowalam już prawie wszystkie meble w mieszkaniu, dzięki temu zaoszczędziłam mnóstwo pieniędzy a jaka to satysfakcja i duma kiedy patrzę na to co “stworzyłam” sama, ten blog był ze mną niemalże przez cały czas, bardzo dziękuję za dzielenie się wiedzą. Napewno będę tu jeszcze zaglądać. Reply gosc 28 sierpnia 2016 - 20:56Chce przemalowac drewniane nogi od krzesel z jasnych na cos w rodzaju orzecha. Krzesla sa nowe czy wystarczy ze zmatuje papuerem sciernym i poloze lakier w ciemnym kolorze? Chce aby sloje byly widoczne. Czy musze uzyc jakiejs farby? Reply malgosia 7 września 2016 - 09:14aby przebarwić drewno z zachowaniem widocznych słojów musisz dokładnie oczyścić nogi z lakieru, inaczej barwnik nie wniknie w drewno, będą plamy itp. Można barwić bejcą, a na to dać potem lakier lub od razu na surowe drewno położyć lakierobejcę w wybranym kolorze. Osobiście wolę pierwszą metodę, bo lakierobejce lubią sobie podciekać i potem powstają takie nieestetyczne zacieki Reply Katarzyna Chmielewska 3 września 2016 - 12:50Witam, znalazłam do odkupienia kilka mebli, z przeznaczeniem do pokoju dziecięcego. Córeczka ma niecałe 1,5roku. Nigdy jeszcze nie przerabiałam mebli, ale jestem typem majsterkowicza i artystyczną duszą, uwielbiam rzeczy robione samodzielnie. Zainspirowałam się czytając wszystkie poradniki, komentarze i podpowiedzi itd. Przede mną ogromne wyzwanie, bo 4 sztuki dużych mebli, w tym szafa i regał. Są lekko zużyte, gdzieniegdzie wyszczerbione na brzegach, ale wiem już co robić by je przygotować i później odmalować. Mam ogólnie pomysł na cały pokój, ale mało czasu a dużo pracy. Nie pójdzie mi to szybko, zaczynam dziś czyszczenie oraz matowienie powierzchni pod grunt, farbę i lakier. Masą szpachlową akrylową pouzupełniam braki. Zmieniam uchwyty żeby były jednakowe bo są to pomieszane meble, ale nie mogłam ich nie kupić za okazyjną cenę. Mam nadzieję że będę zadowolona z efektu tej długoterminowej pracy, ale to sama frajda właśnie. Super że jest taki blog jak Twój! Zwłaszcza te podpowiedzi praktyczne od Ciebie. Zamierzam użyć podkładu z Dekoralu gruntomal, farbę akrylową tikkurila everal aqua bo jest w sumie jakościowo super a cena niewielka to co znalazłam, oraz lakier luxens z LM jak pisałaś. Dwie warstwy lakieru wystarczą czy powinny być 3? Przede mną łącznie ok. 12m2 powierzchni, bo nie będę malować tego czego nie widać :> Nie mam jak rozkręcić ich na czynniki pierwsze. Mam plan też ręcznie ozdobić w paru miejscach wzorem chevron, bo jedna ściana taką będzie mieć tapetę i żyrandol. Będę dzielnie pracować i zaglądać na bieżąco na stronę w celu znalezienia jakichś nowych niusów czy podpowiedzi. Dzięki za zainspirowanie że samemu można zrobić meble od nowa!! jak zakończę wszystko postaram się podzielić efektem before&after :>Jeśli nasuwają Ci się jakieś uwagi odnośnie produktów które wybrałam to chętnie przeczytam, gdyż zakupię je wszystkie dopiero za serdecznie i czekam na kolejne Twoje metamorfozy!Catty 🙂 Reply malgosia 7 września 2016 - 09:12fajnie ze zabierasz się sama za meble! to będzie wyjątkowy, unikalny pokój z charakterem:) Dobór produktów jak najbardziej ok, 2 warstwy lakieru wystarczą spokojnie. Jeżeli jednak malujesz na biało to przemyśl lakier – bo wiele z nich zółkie na bieli, jednym z lepszych i łatwo dostępnych lakierów jest produkt fluggera. Z innych uwag, kup sobie wałki piankowe a do lakieru typu flock, pędzelka używaj tylko do podmalowania trudnodostępnych miejsc; nawierty pod nowe uchwyty zrób przed malowaniem. Powodzenia, duza sprawa i jestem strasznie ciekawa efektu po – rób zdjęcia i podsyłaj koniecznie! Reply Katarzyna Chmielewska 8 września 2016 - 19:48Meble będą w odcieniach szarości więc zakupiłam dziś lakier z lm 🙂 do tego wałek do lakieru bo chciałam robić zwykłym piankowym. Zmienił się lekko mój pomysł co do wzoru bo inna tapeta na żywo wyglądała ładniej 🙂 zamiast chevron będą trójkąty-romby 🙂 lampę też zrobię sama ale dla kontrastu w żywych kolorach, jutro wycieczka do Ikei 😉 na razie przeszlifowałam i uzupełniłam szpachlą, przede mną cała zabawa 🙂 dzięki, będę robić zdjęcia w trakcie też, kurde podoba mi się to ale mam tak mało czasu że robię wszystko na mini ratki hehe pozdrawiam Reply Anonimowy 12 września 2016 - 13: ciekawy i pomocny wpis. Dzięki niemu pierwszy wreszcie odważyłam się samodzielnie odnowić mebel a dokładnie sosnowe łóżko. Właśnie jestem po pierwszej warstwie malowania i martwi mnie to że wszystkie zakamarki malowane pędzlem wyglądają całkiem inaczej niż duże elementy, które były malowane wałkiem. Czy przed położeniem kolejnej warstwy ponownie wszystkie trudno dostępne dla wałka miejsca ponownie powinnam pomalować pędzlem? Reply malgosia 13 września 2016 - 08:42Ciesze się że zabrałaś się za samodzielne malowanie! Co do pytania – rzeczywiście jest tak jak piszesz, po pierwszej warstwie widać różnicę, przy drugiej będzie dużo lepiej. Ważne jest byy tym pędzelkiem nie nakładac duzo farby. Przy drugiej warstwie zaczynam od malowania wałkiem, starając się go dość dobrze wciskac w rogi – używam wtedy małego piankowego wałeczka. Jeżeli wałka nie uda się wcisnąć, podmalowuję rogi pędzelkiem starając się robić to z wyczuciem, żeby nie było różnic, zacieków i grubych warstw. Przy 3 warstwie z reguły już samo malowanie wałkiem. Z innych porad – sprawdza się gąbka kuchenna – spróbuj nią rozprowadzić farbę po rogach, wcierając w zakamarki Reply Magda G 19 września 2016 - 15:28Witam! Rowniez planuje przemalowac meble u córci w pokoju: szafa i mała szafka z ikei oraz blat służący jako biurko. Meble malowane będą na biało. Tyle się już naczytałam,że nie wiem co będzie w moim przypadku najlepsze. Proszę o poradę co wybrac aby był efekt, jakie podklady i farby oraz czy lakierowac?Pozdrawiam Reply Anonimowy 25 września 2016 - 19: w trakcie przemalowywania mebli kuchennych na biało. Do malowania używam farby akrylowej Dulux szybkoschnącej. Chciałabym uzyskać efekt wysokiego połysku i nie wiem jakiego lakieru bezbarwnego forum wyczytałam, że niektóre lakiery powodują żółty odcień a chciałabym tego uniknąć. Proszę o radę jaki lakier byłby odpowiedni? Reply malgosia 26 września 2016 - 20:50w sieci flugger ma opinię nieżółknącego, chociaż osobiście nie stosowałam. Używałam lakieru altax i był ok, ale w sumie nie mam mebla malowanego na biało i lakierowanego, więc nie wiem jak to będzie z tym zółknięciem. Warto też zainteresować się lakierami syntilor – sa specjalnie dedykowane do mebli kuchennych (na ich farbę do renowacji kuchni) Reply gosc 6 października 2016 - 11:45Witam. Malowalam nogi od krzeseł lakierobejca Sadolin. W niektorych miejscach widac nierownosci i chcialabym to jakos zrownac. Czy mozna to jakos zeszlifowac moze np drobnym papuerem sciernym? Prosze o podpowiedz. I jeszcze jedno, dosc dlugo schnie ta lakierobejca czy moze to byc spowodowane dosc gruba warstwa lakierobejcy? Malowane byly dwukrotnie. Reply Anonimowy 8 października 2016 - 14:07Witam,farba po wyschnięciu raczej ciemnieje, czy jaśnieje ? Reply Anonimowy 10 października 2016 - 17:58Witam!!Im więcej czytam na temat malowania mebli tym większy mam mętlik w głowie jakie wybrać materiały i jak przygotować meble do malowania. Otóż meble ,które chcę pomalować na biało są z drewna właściwie w bardzo dobrym stanie, ale każdy z innego kompletu Szafa z drewniana z Ikei raczej matowa, komoda sosnowa pokryta grubą warstwą lakieru na błysk i komoda sosnowa z normalną warstwą aby po pomalowaniu meble stanowiły całość, w związku z tym wymienię wszystkie uchwyty,ale chcę również by ich powierzchnia była jednakowa. Rozumiem,że powinnam zmatowić papierem ściernym tylko te meble lakierowane,następnie pomaluję 2/3 warstwami farby akrylowej a następnie lakierem fluggera. Czy to dobry plan i czy lakier jest konieczny Reply Anonimowy 11 października 2016 - 10:32Cześć, jeśli mogę coś od siebie – ja też tak miałam, im więcej czytałam tym byłam głupsza, moja rada jest taka: nie czytać już więcej tylko wziąć się do roboty. Zmatowić 150, wałeczkiem gąbkowym 1 warstwa, jak dobrze wyschnie zmatowić delikatnie np. 350/400, 2 warstwa wałeczkiem, lakier też wałeczkiem. Na farbę akrylową jeśli to nie blat to wystarczy Ci jedna warstwa lakieru. Jakbyś malowała surowe drewno lakierem wtedy trzeba by było więcej razy pojechać bo drewno pije zawsze pierwszą warstwę czegokolwiek, ale Ty będziesz już miała pomalowane farbą więc spokojnie. Ogólnie rzecz biorąc wystarczyłby pewnie wosk bezbarwny w paście np. starwax, jeśli to meble do pokoju – tam raczej nic na nie nie rozchlapiesz a z woskiem przyjemna robota. Ja odnawiam mebelki kuchenne więc zrezygnowałam z wosku na rzecz lakieru ale to kuchnia – wiadomo, że będzie się ciapać, szczególnie na dolne szafki. Maluję też drzwi drewniane na biało- i tutaj rozważam już wosk ale jeszcze zobaczę na czym stanie. Na czytanie straciłam strasznie dużo czasu a teraz już wiem, nie czytać więcej tylko do roboty bo dobrą podstawową wiedzę już masz! Teraz tylko działanie przyniesie Ci większą wiedzę. Jak się już zabierzesz to idzie fajnie. Pamiętaj tylko cieniutko wszystko żeby nie porobić zacieków i maluj w miarę możliwości na poziomo (jeśli porozkręcasz cokowliek). Powodzenia, Jadzia Reply Anonimowy 11 października 2016 - 10:34Zapomniałam o dokładnym odpylaniu po szlifowaniu ale to pewnie już wiesz 🙂 J. Reply Anonimowy 14 października 2016 - 14:35Witam! Mam pytanie dotyczące gruntu lub primera, otóż malowalam krzesła (nie wiem dokladnie czym byly wczesniej wykonczone, takie ciemne z polyskiem) i pomimo odtluszczenia i zmatowienia, farba akrylowa zaczęła na nich gruntowanie ( i czym?) może temu zapobiec?Pozdrawiam, AniAni 🙂 Reply Anonimowy 23 października 2016 - 15:46Uwielbiam zmieniać wygląd mebli poprzez ich pomalowanie. Moja rodzina nienawidzi mnie za to ale cóż ;P. Ostatnio pomalowałam taki stół debowy. Nogi każda w innym kolorze, natomiast blat na biało. Moim zdaniem wygląda obłędnie. Reply Małgosia Budzich 1 sierpnia 2017 - 22:24ciekawe! podeślij zdjęcia, ja też lubię stoły z różnymi nogami:) Reply Joanna 31 lipca 2017 - 10:33Właśnie szukam inspiracji …co by odnowić stare szawki nocne. Uwielbiam stare meble mają w sobie tyle możliwości … Dużo ciekawych informacji .Pozdrawiam Reply Małgosia Budzich 1 sierpnia 2017 - 22:27 Reply Paula 15 sierpnia 2017 - 10:42Uwielbiam Twojego blaga, jest pełen inspiracji ! Mam również pytanie. Chcę przerobić komodę z czasów prl-u. Zdjęłam już lakier za pomocą opalarki ( dwa dni z głowy ). Miałam pomysł, żeby zrobić na niej geometryczne wzory i tu mam problem, ponieważ komodę chciałam również zabejcowac. Dlatego chciałam się zapytać, czy na bejcę mogę położyć farbę akrylową do drewna ? 😉 Pozdrawiam ! Reply Małgosia Budzich 16 sierpnia 2017 - 16:03 Reply Weronika 25 sierpnia 2017 - 11:49Bardzo przydatny wpis, dziękuję! 🙂 Chcę przemalować drewnianą komodę pokrytą w tym momencie czarną farbą. Jakich farb szukać, jakich unikać (chodzi mi o markę)? Z góry dziękuję za wskazówki! Reply Małgosia Budzich 28 sierpnia 2017 - 13:37generalna zasada jest taka, ze podłoże powinniśmy oczyścić ze starej farby, a przynajmniej porządnie przeszlifować, wyrównać a na koniec odtłuścić benzyną ekstrakcyjną. Farby – częściowo zależy z czego jest komoda, bo akrylowe sprawdzą się na drewnianych, a na laminowanych potrzebne są farby o większej przyczepności, np. kredowe lub akrylowe do zadań specjalnych. Konkretne produkty są w postach w zakładce renowacja Reply Izabela 13 października 2017 - 13:34Witam, bardzo proszę o pomoc. Mam piękny- wielki stół ale jak na razie to surowy blat z buku. Musze go pomalować i zabezpieczyć. Interesuje mnie kolor- czysta biel. Czytam poradniki i natrafiłam na Pani Bloga. Dużo wiem ale jeszcze zbyt mało aby podjąć jakieś konkretne decyzję. Proszę o poradę jakiej farby białej użyć aby blat nie zrobił się żółty i jakim lakierem go zabezpieczyć. Reply Małgosia 15 października 2017 - 23:42witam, nie polecę konkretnego producenta, mogę jedynie napisać, że aby mieć piękną równą gładką białą płaszczyznę, to ważna jest technika nakładania – najlepiej byłoby natryskiem, ew wałkiem. Niestety większość znanych mi farb żółknie, dzieje się tak pod wpływem światła, dlatego warto szukać farb z dodatkiem filtra uv. Z lakierów odradzam zwykłe akrylowe, jeżlei już to akrylowe poliuretany Reply Magda 26 października 2017 - 20:39Małgosiu, pomalowałam dwukrotnie drewniane krzesło czerwoną farbą akrylową. Powierzchnia jest teraz dość szorstka, matowa – czy to normalne? Na dodatek po przejechaniu siedziska dłonią, mam wrażenie, że trochę farbuje, martwię się, że coś zrobiłam nie tak. Poradzisz coś? Powinnam czymś zabezpieczyć krzesło w takiej sytuacji? Z góry dziękuję za odpowiedź, a wpis bardzo przydatny! Reply Małgorzata Budzich 5 listopada 2017 - 21:32drobny papier załatwi sprawę szorstkości, najlepiej taki 240 i wyższy, a przy czerwieni liczba pigmentów rzeczywiście jest wysoka, co do farbowania – odczekaj dłużej na wyschnięcie, bo może była gruba warstwa farby, a potem połóż cienką warstwę lakieru, nawet jeżeli lakier lekko sie zabarwi nie martw się, poczekaj na wyschniecie lakieru nawet 12h i przy kolejnej będzie już ok Reply Marzena 23 listopada 2017 - 12:54witam a co sadzisz o olejowaniu mebli z czystego drewna,oczywiście po przeszlifowaniu i odpyleniu-warto?,lepsze niz woski? Reply Marlena 30 listopada 2017 - 09:10Bardzo ciekawe porady, nie słyszałam wcześniej o przecieraniu farby między malowaniami. Myślę, że przy tym wpisie warto też wspomnieć o narzędziach, takich jak szlifierka oscylacyjna. Jeśli ktoś szuka informacji o narzędziach i akcesoriach do nich, to polecam poczytać tutaj mogą na prawdę przyśpieszyć pracę. Reply Tomek 4 grudnia 2017 - 18:48Fajny pakiet informacji. Nie mogę znaleźć komody w kolorze żółtym, która spełniła by moje oczekiwania więc mam zamiar kupić komodę z Ikei, taką przeznaczoną do pomalowania. Czy ją też powinienem zagruntować? Chciałbym uzyskać jednolity żółty kolor bez widocznych zwojów czy opcji postarzanego mebla. Do malowania użyć wałka ale jakiego? Taki jak do ściany czy jakiś specjalny jest do drewna? Reply Małgorzata Budzich 8 grudnia 2017 - 09:23ja malowałam od razu bez gruntu – ikea ma dość dobrze przygotowane drewniane meble – czy to jest komoda rast? ta sosna dobrze przyjmuje farbę, nie barwi, tak więc spokojnie można od razu malować. Grunt pełni funkcję zmiejszajacą chłonność farby, ale przy tej skali myślę że nie odczujesz różnicy. Co do techniki – wałek flockowy – taki niebieski albo pomarańczowy, nakładamy minimum 3 cienkie warstwy – pierwsza warstwa nie musi wyglądać jak ostateczna:) czyli ni estaramy się na siłę zamalować dokładnie wszystkiego tylko równomiercie i cienko malujemy. Po wyschnięciu szlifijemy delikatniepapierem 400 lub 600, przecieramy ściereczką dobrze odciśniętą, malujemy drugą, a potem dokładnie to samo i trzecią, aż będzie pełne pokrycie, być może trzeba będzie dać 4 lub nawet 5 warstwę. Potem lakier który da nam tą jedwabistą gładkość Reply Agata 19 grudnia 2017 - 11:43Właśnie przymierzam się do swojego pierwszego odnawiania. Dobrze mieć takie konkretne wskazówki! 🙂 Reply Kamila 27 grudnia 2017 - 00:03Witaj, dzięki Twoim poradom udało mi się odnowić przedwojenną pościelarkę. Po dokładnym oszlifowaniu potraktowałam ją białą farbą półmatową beckers universal. Efekt mnie powalił. Dwie warstwy wystarczyły do idealnego pokrycia mebla. Mam tylko jeden mały problem. Po 2 tygodniach od malowania mebel wciąż ma specyficzny zapach farby. Czy znasz jakiś sposób na pozbycie się go? Reply Małgorzata Budzich 30 grudnia 2017 - 16:16Cieszę się że zainspirowałam i że wyszło! Gratuluję! Co do zapachu farby – powinna wywietrzeć z czasem, jakoś nie zwracałam na to uwagi i nigdy nie zastanawiałam się nad zapachem… zawsze można spróbować lekko przetrzeć mebel wilgotna ściereczką z odrobiną detergentu Reply Filip 7 stycznia 2018 - 20:36Szanowni Majsterkowicze gdyby ktoś potrzebował nóg drewnianych do mebli to zapraszam do mojego sklepu internetowego z nogami i nóżkami do mebli i stołów – możliwość zamówienia w różnych kolorach. Adres sklepu to Z góry dziękuję za wyrozumiałość bo wiem, że takie wpisy nie zawsze są mile widziane Reply Justyna 16 lutego 2018 - 22:37Czy przecierki można też robić malując emulsją do drewna czy to tylko przy farbach kredowych? Pozdrawiam Reply Małgorzata Budzich 18 lutego 2018 - 23:04można także akrylowymi farbami, farba schodzi na krawędziach bardzo podobnie jak kredowa. Kredowa ma to do siebie, że jest głęboko matowa, satynowa w dotyku, a akrylowe niestety mają czasami taki plastikowy wygląd, szukaj koniecznie matowych akryli Reply Henry 3 maja 2018 - 10:59Kilka razy malowałem drewniane meble ogrodowe. Jeśli chodzi o lakierobejcę, to jeśli jest dobrej jakości efekt krycia jest zadowalający, kolor żywy i naprawdę całkiem ok impregnacja. Natomiast błędem zasadniczym który się często popełnia na początku jest źle dobrany pędzel. Najlepiej spisuje się pędzel pierścieniowy, ale koniecznie do malowania lakierobejcą. W przeciwnym razie będzie gubił włosie. Reply Ania 14 czerwca 2018 - 23:39Dobry wieczór, chcemy z koleżanką przemalować starą drewnianą szafkę kuchenną (podobną do kredensu) na kolor czarny matowy. Na razie jesteśmy w trakcie usuwania starej farby. Jaką farbę poleciłaby nam pani do wykończenia czarnego matowego? Z góry serdecznie dziękujemy za odpowiedź Ania i Asia Reply Małgorzata Budzich 15 czerwca 2018 - 11:05ostatnio zaczęłam uzywać tikurille i jestem zachwycona, tak więc dziś polecam tą farbę – mają piękny mat. Wprawdzie malowałam na granatowo, ale mozna z mieszlanika uzyskać także czarny. To jest farba akrylowa aqua everal matt. Z innych farb dobrze sprawdza się też Luxens matowy – farba z Leroy Reply Ania 15 czerwca 2018 - 20:40Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź! Lecimy zatem do sklepu! Pozdrawiamy serdecznie Reply Ola 8 lipca 2018 - 20:02Proszę o poradę!Zeszlifowalismy kredens do gołego drewna,pomalowaliśmy go emalia akrylową Decoral(biała satyna). Malowanie 2-3 warstwy,ale nie szlifowaliśmy po kolejnych warstwach i tez nie czekaliśmy przepisowych ost warstwa po wydaje nam sie,ze moze nam łatwo zabezpieczymy go szlifując papierem 240,malując raz jeszcze i na koniec kładąc lakier? Reply Małgorzata Budzich 9 lipca 2018 - 10:25szlifowanie między warstwami malowania nie ma znaczenia dla przyczepności, może poprawić jedynie efekt wizualny. Natomiast pilnowanie czasu schnięcia jest dosć ważne. Na obecnym etapie kolejne malowanie jest zbędne – chyba że widzimy jakieś niedociągnięcia typu smugi przebitki podłoża itp. Jeżeli nie to niekładźmy kolejnej warstwy tylko od razu lakier. Lakier na pewno pomoże wzmocnić całą konstrukcję i zapobiegnie odpryskom. Proszę pilnować czasu schnięcia i położyć cienkie 3 warstwy Reply Ola 9 lipca 2018 - 18:02Bardzo dziękuję za wskazówki! a czy położenie na te warstwy farby Emolak(emalii ftalowej)byłoby dobrym pomysłem? Widziałam kredens pomalowany wlasnie ta farba i mniej wiecej o taki efekt wykończenia nam chodzi. Czy moze juz na emalii akrylowej nie ma to sensu? Reply Małgorzata Budzich 11 lipca 2018 - 09:18raczej nie mieszamy różnych typów farb, jak położyliśmy farbę wodną to nie kładziemy na to farby na bazie rozpuszczalnika, podobnie z lakierami, nie mieszamy porządków walutowych. Efekt większego matu lub połysku uzyskamy dobierając inną farbę akrylową oraz lakier – w połysku lub w macie Reply Magda 9 sierpnia 2018 - 08:55Witam,mam problem z lozeczkiem. Łóżeczko było w kolorze ciemnym Starego lakieru została zdarta do surowego drzewa papierem sciernym i pokryta matowa Biała farba . Efekt wizualny jest ładny ale niestety lozeczko jest szorstkie i nie miłe w dotyku .Czym pokryc aby było gładkie ???proszę o pomoc Reply Małgorzata Budzich 12 sierpnia 2018 - 19:12powierzchnię wygładzi dobrze położny lakier, ale samą farbę treż mozna delikatnie przetrzeć apierem 240 lub 320; lakier przzecieramy też między warstwami i odpylamy, z wyjątkiem ostatniej Reply Aneta 14 sierpnia 2018 - 12:50Witam. Wymyslilam sobie drewniana sciane w sypilani. Sciana jest wykonana z surowych desek sosnowych I zalezaloby mi na nadaniu koloru nico jasniejszego niz na Skrzyni wojskowej. Chcialam dodoac ze mieszkam w Holandii I nie znalazlam tutaj pasty wybielajacej. Nie wiem czy zdzialam cos przy uzyciu wosku, bejcy ewentualnie farby kredowe I akrylowe bo tylko to udalo mi sie tutaj znalezc. Pozdrawiam Reply Małgorzata Budzich 21 sierpnia 2018 - 21:29witam, najbardziej zbliżony efekt do skrzyni da zastosowanie zamiast pasty – białej bejcy lub białego wosku. Skrzynia wojskowa ma odcień szary, który uzyskałam stosując najpierw bejcę brązową (unikajmy odcieni złocistych np. złoty dąb, najlepiej dąb rustykalny, orzech, palisander) a na to biały środek – pasta, bejca lub wosk. Wówczas mamy jasnoszary odcień. Natomiast stosując białe środki bezpośrednio na surowe drewno uzyskamy odcień wpadający w róż. Reply Aga 21 sierpnia 2018 - 17:41Co ja się naszukałem takiego artykułu… super jestem w trakcie budowy domu i swoimi siłami kompletuje meble postanowiłam pościągać z internetu różne stare ludwikowskie krzesła i przemalować je na krem / biały coś w tym stylu Jak dotąd wyszlifowalam je, iczyscilam i zabieram się za malowanie mam podkład i farbę i ni cholery nie wiedziałam czym to pomalować… dziękuje za rade Aga Reply Małgorzata Budzich 21 sierpnia 2018 - 20:46super! będzie pięknie w nowym domu i niebanalnie, a ja cieszę się że mogłam pomóc Reply Marta 26 sierpnia 2018 - 10:05dzień dobry 🙂 mam pytanie, może Pani pomoże.. zabrałam się za odnawianie drzwi sosnowych, jestem po naniesieniu pierwszej warstwy lakierobejcy i niestety na łączeniach widać smugi.. czy uda mi się wyrównać smugi przy następnych warstwach, czy lepiej zeszlifować pierwszą i spróbować jeszcze raz? Reply Małgorzata Budzich 29 sierpnia 2018 - 08:19raczej nie uda się wyrównać smug niestety… wiem ze to bolesne, ale zeby było ładnie radziłąbym to usunać i jeszcze raz malować ale najpierw bejcą a potem lakierem, produkt typu lakierobejca jest trudny w aplikacji, proponuję nakładać bejcę wodną np. syntilor ładnie się aplikuje, a potem lakier. Bejcujemy pędzlem albo szmatką bawełnianą – można zrobić sobie taki tampon Reply Klara 6 listopada 2018 - 17:33Proszę o pomoc. Pomalowałam dębowy kredens bejcą i później białą farbą akrylową do drewna. Po nałożeniu lakieru pojawiły się na drzwiczkach żółte plamy. Zeszlifowalam wszystko i zrobiłam tak samo tylko zmieniłam lakier. Pomalowałam lakierem flugger który jak zapewnia producent, nie żółknie. Niestety już po pierwszej warstwie pojawiły się ciemne smugi. Jakby farba zaczęła się Reply Małgorzata Budzich 6 listopada 2018 - 22:47najprawdopodobniej winna jest bejca, której nie udało się usunąć w całości i która weszła w reakcję z farbą i lakierem. Żółknące lakiery to problem który pojawia się później, pod wpływem słońca. W tej chwili jedyne co można spróbowac zrobić to poszukać dobrego blokera, który zatrzyma proces przenikania plamy, potem pomalowac ponownie farbą i ponownie polakierować, najlepiej produktami od jednego producenta Reply Iwona 22 listopada 2018 - 20:05Witam. Mam półki laminowane w kolorze olchy i chcę przemalować na kolor biały. Jaką farbą i jakim lakierem. Proszę o radę. Pozdrawiam 🙂 Reply Małgorzata Budzich 23 listopada 2018 - 17:59 Reply JoannaDarc 2 marca 2019 - 20:44Fajny przewodnik po mozliwosciach I podstawowych zasadach renowacji Mebli. mam nadzieję, że przyjdzie Pani kiedy odnawiać szafki kuchenne i popelni Pani wpis na ten temat. Mam Zamiar dorobić fronty z plyty stolarskiej do szafek kuchennych. Wpadlam na pomysl I chcialam skonsultowac czy Bejca Wodna i lakier wytrzymaja standardowa eksploatacje kuchenna? Reply JoannaDarc 2 marca 2019 - 20:49Do dam jeszcze ze myslalam o lakierze akrylowym, ale w Sumie jesli Można laczyć bejce wodna z lakierem poliuretanowym I jest to bezpieczne w kuchni to nie wykluczam I takiej opcji Reply Małgorzata Budzich 10 marca 2019 - 23:47jak najbardziej, tu sprawdzą się wodne poliuretany Reply Małgorzata Budzich 10 marca 2019 - 23:46bejca wodna jak zostanie zabezpieczona dobrym lakierem to na pewno wytrzyma. Problemem pozostaje lakier, bo trudno mi coś polecić do kuchni, co sama bym przetestowała u siebie … z oferty rynkowej znam lakiery i farby do renowacji kuchni firmy Syntilor. Są jeszcze inni producenci ale właśnie Sytnilor miał dedykowany do tego lakier. Raczej nie poleccam zwykłych alierów akrylowych, lepiej posukać tzw, wodnych poliuretanów, będą dużo bardziej odporne Reply ZABAWA 13 marca 2019 - 12:57Dzień dobry ;-))). Fajna strona, dużo informacji. Dzięki ;-))). Jak odnowić boazerię sosnową, krok po kroku?Myślę o oleju. Boazeria jest 20 letnia jak ja prawidłowo wyczyścić do olejowania? Może inne pomysły odnowienia boazerii? Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam. Reply Barbara 6 kwietnia 2019 - 05:56Super wymiana wpisów pytających z Małgosią. Ze wszystkich porad wybrałam co najlepsze i będę malować czarny stół z krzesłami na mebel staroci w bieli poprzecieranej / nazywam to po mojemu – meble jak z budowy / . Fajowo- super rady dodatkowe do mojej wyobrażni. Dzięki za wpisy. Już malowałam ale teraz to udoskonalę. Reply Małgorzata Budzich 7 kwietnia 2019 - 23:12działaj, działaj! powodzenia bo stół i krzesła to duży projekt! Reply Marzena Zięba 17 czerwca 2019 - 09:37Bardzo lubię malowane meble, niedość,że wyglądają nieziemsko to jeszcze służa dlużej. Jednak ja jestem zbyt leniwa na takie rzeczy bo nigdy nie wychodzą mi tak jakbym chciała… A szkoda. Chociaz plus jest taki ze znalazlam halmar a oni zaoferowali mi niestandardowe meble. Kolekcja mezo chyba. Nie3 dorogie, a w moim salonie prezentuja się swietnie 😉 Reply Magdalena 20 października 2019 - 20:52Witam! Chcialam poprawic wyglad mojego stolu(blatu) z drzewa wisniowego, bo leakier byl czesciowo starty I stół nie miał połysku. Znajomy, który pracuje w firmie obrabiającej drewno, polecił mi lekkie zeszlifowaniu lakieru i położenie wosku twardego olejnego. Narazie jest pierwsza warstwa, ale stwierdziłam, ze to nie jest to co bym chciała. Jest matowy i dosyć szorstki. Jak uzyskać polysk? Reply Małgorzata Budzich 22 października 2019 - 11:28proszę delikatnie przetrzeć olej wełną stalową 0000 taką najdrobniejszą a potem wypolerować bawełnianą szmatką lub kawałkiem starego prześcieradła – dość mocno polerować potem druga warstwa i powtórzyć procedurę Reply Tomasz 26 listopada 2019 - 16:36Pomalowałem krzesło farbą akrylową. Powierzchnia jest, jaką warstwę położyć na to? Lakier akrylowy? Reply Małgorzata Budzich 26 listopada 2019 - 21:54tak, lakier akrylowy albo wosk Reply Zielona Łąka 2 kwietnia 2020 - 12:34Nie tak dawno zakupiłem szafkę w markecie, jak się okazało z całkowicie surowego drewna. Wahałem się pomiędzy użyciem lakierobejcy, ale ostatecznie wybór padł na farbę olejną. I tu udzielono mi rady, ażeby używać dedykowanego pędzla. Konkretnie chodzi o pędzel pierścieniowy z przeznaczeniem na farby olejne. Czy ma to faktycznie znacznie? Czy olejna farba może uszkodzić “zwyczajny pędzel”? Reply Małgorzata Budzich 6 kwietnia 2020 - 21:47ja bym poradziłą do drewna farby akrylowe, dlaczego olejne? czy to są meble na zewnątrz? Farba olejna schnie bardzo długi i jest potem trudna do usunięcia, tworzy też na meblu dosć specyficzną, gładką połyskliwą, mocno kryjącą powłokę. Ale odnośnie pędzla – tak, są różne pędzle dla różnych produktów, np. do akryli mieszanina naturalnego włosia ze sztucznym, do rozpuszczalnikowych – sztuczne włosie. Na olejnych nie znam się za bardzo, ale rzeczywiście rodzaj narzędzia ma znaczenie. Warto też od razu dokupić rozpuszczalnik do tego typu farb, bo wodą nic nie umyjemy, w tym rąk. Reply Stefan 1 maja 2021 - 17:09DAJCIE SOBIE SPOKÓJ Z MALOWANIEM MEBLI!!! Jak się chcesz szybko ich pozbyć, to OK. One NIGDY już nie będą ladne. Przypomnijcie sobie PRL-owskie okna, efekt po roku będzie taki sam, ba ba kolory w kuchni szybko osiądzie tłuszcz, tym szybciej im częściej ktoś gotuje. A w Polsce chyba niemal wszyscy gotują codziennie. PLUS kuchenka gazowa i efekt murowany. Macie meble może nie najładniejsze, to będą meble OCHYDNE W KAŻDEJ NAWET NAJMNIESZEJ SZCZELINIE, PROFILU BĘDZIE WIDAĆ KURZ zmieszany z tłuszczem z patelni i oparów. Nikt Wam tego nie powie, ale to jest NAJKRÓTSZA droga do pozbycia się swoich mebli z kuchni! Reply Nina 28 lutego 2022 - 16:56Oczyściłam szafkę woskowaną szlifierką ale w szczelinach zostały ślady po wosku. Użyłam więc Starwax zmywacz do wosku. Ładnie wyczyścił wosk ale primer którym teraz maluję to drewno roluje się i schodzi. Co mogę zrobić? Reply
Gruntowanie przeprowadzamy po zatynkowaniu i związaniu się tynku, co trwa zazwyczaj około 28 dni (3-4 tygodnie). Gruntowanie ścian przed szpachlowaniem, tynkowaniem, położeniem gładzi również jest wskazane – wpłynie to na późniejszą trwałość kolejnych warstw podłoża; za ten etap odpowiada jednak zwykle ekipa budowlana.
Oto jak malować meble oraz co należy wiedzieć, zanim zaczniesz Po co martwić się malowaniem mebli we właściwy sposób? Cóż, to prawda, że można było po prostu zabrać się do pracy i nie martwić się, że wszystko będzie wyglądać idealnie. W końcu nie brakuje artykułów na temat malowania mebli w Internecie, a wiele z nich osobiście wykorzystałem do malowania komód sypialni, rustykalnych konsol w salonie, przytulnych krzeseł, dekoracji wiejskiej i nie tylko. przedmioty w moim domu zostały odnowione i przywrócone do życia dzięki tym samouczkom. Ponad 40 łatwych & Inspirujące aktualizacje dla każdego pomieszczenia w Twoim domu 9,99 USD Ale to nie znaczy, że ja – i prawdopodobnie Ty też – nie mam żadnych problemów z nimi ani ze „skrótowymi” technikami malowania. Na przykład, możesz zauważyć, że farba, którą nakładasz podczas jednego z tych pośpiesznych projektów, w końcu odpryskuje i łuszczy się po zaledwie kilku tygodniach (lub dniach!). Możesz również zauważyć, że to lub inne wykończenie nie wygląda tak gładko jak ty. Myślałem, że tak. W najgorszym przypadku mógłbyś nawet to zrobić aby całkowicie przerobić projekt malowania mebli DIY w przeszłości, dzięki jednemu z tych nieoczekiwanych snafusów. Dlatego dzisiaj, po zebraniu wszystkich najczęstszych błędów, których byłem świadkiem przez lata, dzielę się moim przewodnikiem po malowaniu mebli – tak naprawdę działa. Zacznij od szlifowania. Często znajdziesz tam samouczki, które twierdzą, że nie musisz szlifować. Jest też wiele podkładów i farb, które to obiecują nie jest konieczne szlifowanie. Ale z tego, czego nauczyłem się przez lata, szlifowanie jest koniecznością. Pamiętaj, aby rozpocząć każdy projekt malowania od szlifowania powierzchni papierem ściernym o ziarnistości 150. (Używam tej szlifierki orbitalnej ze zmiennymi prędkościami). Uważaj, aby nie wyżłobić powierzchni chociaż powierzchnia: chcesz tylko trochę zszorstkować, aby podkład miał coś do przylgnięcia; nie próbujesz zdzierać powierzchni. Wskazówka: jeśli szlifujesz meble za pomocą istniejącego lakieru, użyj papieru ściernego 80. Usuń wszelkie pozostałości. Po wyszlifowaniu, przetrzyj powierzchnię ściereczką, aby usunąć wszelkie pozostałości. Zaufaj mi: nie używaj ręcznika papierowego i nie spekuluj, czy lepiej byłoby użyć niestrzępiącej się szmatki. Po prostu użyj ściereczki do klejenia! Zagruntuj. W przypadku gruntowania mebli z laminatu należy zastosować Zinsser BIN Shellac-Base Primer. W przeciwnym razie użyj podkładu Zinsser Bulls Eye 1-2-3. Zagruntować za pomocą mini wałka z pianki i użyć szczotki piankowej, aby dostać się w trudno dostępne miejsca. Pozostaw podkład do wyschnięcia zgodnie z instrukcjami na puszce podkładu. Po całkowitym wyschnięciu zeszlifuj wszelkie krople za pomocą bloku szlifierskiego o ziarnistości 220 i wytrzyj kawałek ściereczką. Pomaluj! Wreszcie: To ” czas malowania! Za pomocą mini wałka z pianki nałóż trzy cienkie warstwy półmatowej farby lateksowej. Odczekaj od sześciu do ośmiu godzin między warstwami. Ważne jest, aby przeszlifować pomiędzy warstwami, jeśli masz jakiekolwiek krople lub pozostałości na kawałku. Użyj tego samego bloku szlifierskiego i nowej ściereczki do klejenia. Nowa ściereczka do klejenia jest tutaj bardzo ważna: musisz usunąć każdą plamkę odkurzyć przed nałożeniem polikrylowego wykończenia ochronnego w kolejnym kroku. Jest przezroczysty, więc wszystko widać. Winiłem wszystko, od psa po farbę, za małe kawałki puchu, które znalazłem podczas nakładania polikrylu, ale tak naprawdę jest tak, ponieważ nie usunąłem wszystkiego ściereczką. Chroń to. Na koniec za pomocą nowego mini wałka z pianki nałóż cienką warstwę środka ochronnego na bazie wody Polycrylic Protective Finish w połysku. Chcesz się upewnić, że bardzo delikatnie przesuniesz tę warstwę za pomocą wałka piankowego, aby wygładzić wszelkie pęcherzyki, które mogą pojawić się przy użyciu wałka piankowego. Pozostawić do wyschnięcia na 72 godziny przed użyciem; w przeciwnym razie może się kleić.
Pozostaw ściany do całkowitego wyschnięcia. Jeszcze zanim rozpoczniesz malowanie elewacji, ewentualne nierówności i uszkodzenia wypełnij odpowiednim materiałem zbliżonym składem do pierwotnego, a następnie wyrównaj i odpyl powierzchnię. Sięgnij po grunt do elewacji. Nakładaj go na podłoże oczyszczone ze starych powłok, do tego
Na komodzie powstało kilka zadrapań, kolor szafy nie pasuje do koloru ścian albo kupiony okazyjnie stół wymaga pilnie nowego malowania – wystarczy trochę wysiłku i odpowiedniej farby, aby meble wyglądały jak nowe. Aby praca przebiegała sprawnie, a końcowy efekt był zgodny z wyobrażeniami, konieczne jest przygotowanie mebli do malowania. Szlifowanie papierem ściernym przed malowaniem mebli Rozebranie mebli na możliwe najmniejsze elementy przed ich malowaniem Na początek trzeba wyjąć szuflady, półki, zdjąć blaty. Należy odkręcić wszystkie gałki, uchwyty, zawiasy i inne przytwierdzone do mebli elementy. Dobrze jest pakować je do woreczków foliowych, aby wiedzieć później, gdzie czego szukać. Przed demontażem warto zrobić zdjęcie mebla, które ułatwi potem znalezienie właściwego miejsca dla każdego elementu – pamięć bywa zawodna. Zdemontowane części metalowe należy wypolerować albo kupić nowe uchwyty i gałki pasujące do nowego koloru mebli. Oczyszczenie powierzchni mebli przeznaczonych do malowania Aby pomalowanie mebli się udało i było trwałe, powierzchnia musi być: sucha – wtedy farba będzie się dobrze trzymać; stabilna – należy dobrze wyszlifować drewno w miejscach, w których odchodzi farba; czysta – brud, który osadził się na meblach można zmyć wodą z dodatkiem płynu do naczyń; bez pyłu – trzeba dokładnie usunąć pył, aby uniknąć nieprzewidzianych nierówności po nałożeniu farby; odtłuszczona – resztki starego oleju albo wosku nie mogą się mieszać ze świeżym malowaniem, powodując ciemne smugi. Szlifowanie zgrubne przed malowaniem mebli Części mebli szlifuje się gruboziarnistym papierem ściernym. Usuwa się przez to brud, farbę, resztki wosku i lakieru. Szlifuje się wzdłuż włókien drewna, aby uniknąć brzydkich zadrapań. Każdy element należy obrobić jednakowo, aby jedna część nie wyglądała inaczej niż pozostałe. Aby oszlifować powierzchnie wygięte, dobrze jest umocować papier ścierny na jakimś elastycznym przedmiocie, na przykład na zrolowanym kawałku tkaniny. Należy zachować szczególną ostrożność przy szlifowaniu drewna rzeźbionego oraz w kątach mebli. Zbyt mocna obróbka może uszkodzić wzór mebla. Naprawa powierzchni mebli przeznaczonych do malowania Jeśli części mebli mają widoczne rysy, zagłębienia albo pęknięcia, jest teraz właściwy moment, aby je naprawić. Pomalowanie uszkodzonych elementów da nieestetyczną, nierówną powierzchnię. Do wypełnienia otworów i rys można zastosować kit do drewna. Kit po wyschnięciu twardnieje i ma dobre parametry wytrzymałościowe. Nie należy próbować zeszlifować głębokich rys w drewnie. Mocny nacisk spowoduje powstanie widocznego po pomalowaniu zagłębienia. Polerowanie i czyszczenie drewnianych mebli przed ich malowaniem Do tego zabiegu używa się też papieru ściernego o drobnych ziarnach (np. typ 230). Im gładsza będzie powierzchnia, tym lepiej będzie wyglądał pomalowany mebel. Po wygładzeniu należy przetrzeć powierzchnię miękką, wilgotną szmatką. Należy odpowiednio przygotować meble przed malowaniem, aby efekt był trwały Malowanie mebli farbą podkładową Niektóre gatunki drewna zawierające kwasy garbnikowe albo taniny, jak np. dąb, orzech, robinia, tworzą często plamy po malowaniu. Pomalowanie farbą podkładową zapobiegnie ewentualnemu powstawaniu plam oraz przygotuje grunt pod właściwe malowanie. Podkład jest pośrednikiem między drewnem i farbą. Niektóre gatunki drewna mają skłonność do pochłania dużej ilości farby, a podkład ten efekt osłabia. Poza tym umożliwia stworzenie możliwie najbardziej gładkiej powierzchni przed nałożeniem farby. Przed nałożeniem każdej kolejnej warstwy preparatu – podkładu, farby, lakieru – należy wykonać tzw. szlifowanie międzywarstwowe. Ma ono na celu wyrównanie włókien drewna i zwiększenie przyczepności następnej warstwy. Wykonuje się je papierem ściernym o wysokiej gradacji. Wybór farby i narzędzi do malowania mebli W zależności od rodzaju mebla i zamierzonego efektu, można dobrać wybierać pośród różnych rodzajów farb. Do dyspozycji są farby akrylowe, alkidowe, kredowe oraz szeroka gama lakierów. Do nakładania farby na duże powierzchnie dobrze jest użyć odpowiedniego wałka. Mniejsze powierzchnie i zakamarki można pomalować pędzelkiem. Właściwe malowanie mebli Najlepiej jest nałożyć na powierzchnię mebli trzy warstwy farby. Pierwsza warstwa nie musi idealnie pokrywać całej powierzchni. Druga, również cienka warstwa farby, powinna zapewnić równomierny kolor, a trzecia warstwa wyrównać i utrwalić końcowy efekt. Przed każdym kolejnym malowaniem należy przetrzeć powierzchnię drobnym papierem ściernym. Proponowane dla Ciebie